B.I.K.E.


plakat filmu B.I.K.E.
Reżyseria: Anthony Howard, Jacob Septimus
Producent: Jacob Septimus


Rok produkcji: 2005
Tytuł oryginalny: B.I.K.E.
Zagraniczna strona filmu: http://www.bike-films.com/
Czas trwania filmu: 89 min.
Produkcja: USA
Gatunek: dokumentalny

Bohaterów filmu B.I.K.E. poznajemy w trakcie "masy krytycznej" w Nowym Jorku. Rowerzyści zablokowali miasto w proteście przeciw ignorowaniu ich obecności na drogach. Protest ma też swój wydźwięk polityczny. Jest 2004 rok, armia Stanów Zjednoczonych okupuje Irak i zabezpiecza tamtejsze "źródła naturalne". "My nie zabijamy dla ropy!" - wykrzykują w stronę kierowców rowerzyści, ktoś dodaje: "Ropodupki!" (gasholes!) i podnosi w powietrze swój rower. Część zgromadzony różni się od innych rowerzystów. Na "masie krytycznej" pojawili się, bowiem członkowie klubu rowerowego "Black Label". Są jak motocykliści z "Aniołów Piekieł" zestawieni z użytkownikami motorynek.

Aby wejść do tej zamkniętej społeczności należy przejść cykl inicjacyjny. Jego częścią jest turniej, przypominającym zawody z Fight Clubu Davida Finchera. Uczestnicy stają naprzeciw siebie na rowerach-mutantach (maszynach wykonanych z dwóch, zespawanych jedna na drugiej, ram rowerowych), uzbrojeni w kopie, których końce zmiękczają gąbką lub pluszakiem. Zabawa polega na strąceniu przeciwnika na ziemię. Upadek na ziemię może skończyć się kalectwem, ale w grze chodzi przecież także o adrenalinę. Film podwójnie zaskakuje swoją linią dramaturgiczną. Współreżyser Tony to freak, jakich mało. Na potrzeby filmu stara się o członkostwo w "Black Label", ale zostaje odrzucony. Odrzuca go też uzależniona od narkotyków dziewczyna. Chęć przyłączenia się do ruchu zamienia się w jego obsesję. Historia wspólnoty rowerowej splata się w tym miejscu z emocjonalnym przełomem w życiu Tony'ego.

Autorzy: Jacob i Tony, dokumentują to środowisko z sumiennością i bez wątpienia, z wielką słabością dla jego członków. Nie przeszkadza to im w pokazywaniu nie tylko jasnych stron ruchu. Twórcy kierują swoje kroki w stronę źródeł ruchu - do Minneapolis, zapoznają z członkami "Black Label" i innych grup rozsianych po Stanach Zjednoczonych. Gromadzą one freaków, artystów i wszelkiej maści odmieńców. Na pierwszy rzut oka członkowie "Black Label" wydają się częścią bogatego ruchu alterglobalistów. Cechuje ich antykonsumeryzm i pacyfizm. Niektórzy żywią się tym, co ląduje na śmietniku. Nie są abstynentami i nie unikają dragów. W miarę zagłębiania się w środowisko dostrzegamy sprzeczności i animozje dzielące grupę na mniejsze atomy.



blog comments powered by Disqus