O zasadach obrony koniecznej
Dawno temu, gdy Rzymianie rozpoczynali zmagania o Mare Nostrum z Kartaginą, a na obecnych ziemiach polskich rezydowali Celtowie, w Chinach rozgrywał się dramat rozdrobnienia dzielnicowego, zwany Epoką Walczących Królestw. Siedem potęg (A Battle of Wits) jest widowiskową koprodukcją hongkońsko-japonsko-chińską, bazującą na popularnej w Kraju Kwitnącej Wiśni mandze Bokkou i opowiadającą o czasach wewnętrznych konfliktów w starożytnych Chinach.
Centralną postacią filmu jest mnich-wojownik Ge Li (z którym w polskim wydaniu DVD miał problemy lektor: raz czytający go Dże Li, a później zgodnie z pisownią), któremu (nie wiadomo dlaczego), przypisano korzenie "moistyczne". Film historyczny, jak można odbierać Siedem potęg, poniósł w tłumaczeniu największą stratę. Nie było bowiem moistów tylko szkoła motistów, rywalizująca o wpływy z naukami Konfucjusza. Jej założyciel i Wielki Mistrz Mozi (Mo-cy, Mo Ti) podjął działania, mające na celu przywrócenie w Chinach ładu społecznego i politycznego. Myśliciel miał poglądy iście rewolucyjne. Uważał, że zniewagi osobistej nie należy uważać za hańbiącą, co zapobiega niepotrzebnym konfliktom. Prowadzenie wojen uznał za całkowicie bezsensowne. Użycie siły umożliwiała tylko obrona konieczna, dlatego opracował taktykę działań obronnych. Swą wiedzę militarną wyłożył w traktatach o budowie umocnień i sposobach walki obronnej. Wg jego nauk niejednokrotnie demonstracja siły i wysokie morale wystarczały, by zniechęcić napastników.
W filmie część powyższych zasad wykorzystuje wspomniany Ge Li, któremu udaje się odeprzeć ataki wojsk władcy królestwa Zhao. Jednak wygrana otumania władcę Liang, który wietrzy w wiktorii spisek przeciwko swym rządom. Reżyserowi udało się harmonijnie połączyć sceny batalistyczne z wątkami przybliżającymi jakże aktualne i dziś hasła motistów. Drastycznych scen bezsensownego okrucieństwa wojennego, zawartego w części bitewnej filmu, nie pochwalał Ge Li. Ta nietuzinkowa postać została przekonująco zinterpretowana przez Andy'ego Lau'a. W Siedmiu potęgach znalazło się też miejsce na miłość: tą powszechną z nauk Moziego - uczucie między motistą, a piękną wojowniczką.
Przykład Siedmiu potęg, a wcześniej Hero, czy Cesarzowej pokazuje zwiększone zainteresowanie barwnymi losami starożytnych Chin. Kilka tysięcy lat tradycji i kultury, wywodzących się od legendarnego Huangdi pozwala na realizację coraz lepszych produkcji historycznych o przeszłości Państwa Środka.
Sklep
Forum










