Na planie ekranizacji komiksu "Fantastyczna czwórka"

Autor: CD Jack
plakat filmu Na planie ekranizacji komiksu "Fantastyczna czwórka"

Wielkim wyzwaniem dla twórców filmu było nie tylko opracowanie wizerunku poszczególnych postaci, lecz także "świata", w którym żyją.

Przy projektowaniu wnętrz eleganckiego biura Victora Von Dooma, wspaniałej stacji kosmicznej i łączącego elementy najróżniejszych stylów architektonicznych gmachu Baxter Building, scenograf Bill Boes sięgnął do komiksu z roku 1961.

"Stan Lee i Jack Kirby mieli ogromną wyobraźnię wizualną, czego najlepszym dowodem jest ich komiks" - mówi. - "Fantastyczna czwórka jest doskonałym przykładem tego, co w tamtych czasach nazywano 'promowaniem współczesności'. Mnie zależało na promowaniu najnowszych technik filmowych, tak by ekranowy Nowy Jork wydał się widzom zarówno na wskroś współczesny, jak i ponadczasowy".

Największą dekoracją, którą zbudowano dla potrzeb filmu, były wnętrza Baxter Building, wielopiętrowego gmachu, w którym mieści się laboratorium Reeda Richardsa i dom Fantastycznej czwórki.

Boes twierdzi, że to najlepszy przykład tego, co chciał osiągnąć w warstwie wizualnej: "Baxter Building to utrzymany w stylu Art Deco gmach na Manhattanie, który zbudowano około roku 1928. Reed Richards zajął górę i zaczął dodawać do fasady coraz to nowe człony - laboratorium, swój gabinet, kwatery mieszkalne - całość łączy więc elementy stare i nowe, klasyczne i nowoczesne. Składamy w ten sposób hołd Jackowi Kirby, bo miejsce to pełni kluczową rolę w historii Fantastycznej czwórki. Świetnie się bawiłem projektując tę dekorację, bo odzwierciedla ona lekki ton, w którym utrzymany jest nasz film. Akcja Fantastycznej czwórki rozgrywa się w biały dzień, w przeciwieństwie do filmów z serii X-Men, które dzieją się głównie w nocy. Lżejszy ton lepiej pasuje do komiksu, na którym oparto scenariusz naszego filmu" - mówi.

Boes dołożył wszelkich starań, by ujęcia nakręcone w atelier utrzymane były w tym samym stylu wizualnym, co sceny nakręcone w plenerach Vancouver, gdzie ekipa wyjechała na cztery miesiące jesienią 2004. Dwie spektakularne sekwencje rozgrywają się na Moście Brooklyńskim i na ogromnym stadionie, gdzie odbywają się zawody motocrossowe.

"Bardzo chcieliśmy kręcić na prawdziwym moście w Nowym Jorku, ale okazało się to niemożliwe ze względów finansowych i logistycznych" - mówi Boes - "Fragment mostu zbudowaliśmy więc na północnym wybrzeżu Vancouver. Replika miała ponad sześćdziesiąt metrów długości i ponad dziesięć szerokości. Pieczołowicie odtworzyliśmy wszelkie detale, od śrub i sworzni, po kolor farby i latarnie z epoki. Przechodząca przez most droga kończyła się 750 metrów dalej i zataczała krąg niczym tor wyścigowy, dzięki czemu mogliśmy bez trudu zawracać samochody i ciężarówki ze sprzętem. Całość otaczały piętnastometrowe 'niebieskie ekrany', stacjonarne i przenośne. W naszą replikę włożyliśmy wiele wysiłku, bo na moście rozgrywa się kluczowa scena filmu, w której bohaterowie po raz pierwszy zdają sobie sprawę ze swych mocy".

Producent Ralph Winter mówi: "Dzięki połączeniu ujęć nakręconych na replice ze zdjęciami lotniczymi i efektami specjalnymi dodanymi na etapie postprodukcji, widzowie odniosą wrażenie, że balansują na Moście Brooklyńskim sześćdziesiąt metrów nad wodą".


blog comments powered by Disqus