Nie ma jak u babci

plakat filmu Nie ma jak u babci

Plakat Twardej sztuki jest skupia na sobie uwagę kobiecej publiczności, bo też to one powinny być zainteresowane opowieścią o problemach trzech generacji Amerykanek. W obsadzie elektryzować ma Jane Fonda. Zaś nazwisko reżysera filmu pozwala mieć nadzieję, że oto powstała kolejna sympatyczna i dość inteligentna komedia romantyczna.

Natenczas Garry Marshall, po sukcesach Pretty Woman czy Pamiętnika księżniczki, zaskakuje widzów poważniejszą perspektywą obserwacji, choć uzupełnioną dużą dawką komediowej siły. Fabuła obrazu koncentruje się na relacjach trzech kobiet: babki, matki i córki. Poznajemy je w chwili, kiedy najmłodsza z nich, Rachel ma przygotować się do nauki w college’u, po okresie kalifornijskich balang. Tytułową "twardą sztuką", która zmusi ją do przemiany, będzie, grana przez Fondę, babcia dziewczyny.

Należy podkreślić, iż reżyser miał szczęśliwą rękę przy doborze obsady filmu. U boku Fondy, jako rozkapryszona wnuczka, pojawia się młoda Lindsay Lohan. Jako enfant terrible Hollywood udowodniła, że posiada perspektywicznie nieodległe widoki na talent. Najstarszą i najmłodszą postać filmu łączy córka Georgii i matka Racheli - Felicity Huffman. Jej kreacja uświadamia skalę wyobcowania w ramach rodziny, gdzie początkowo nawet brak uścisków i serdeczności.

Mimo, ze Marshall zaproponował w filmie dużo śmiechu, to nie one dominują w tym komediodramacie. Obok rozważań na temat małomiasteczkowej rzeczywistości, fabuła porusza poważny temat dotyczący molestowania nieletnich. Wątek ten jest skomplikowany (racje molestowanej i molestującego dość długo balansują na granicy prawdy i fałszu). Dość długo trwa wyjaśnianie "zmyśleń" Rachel, z których zresztą dziewczyna słynie. Dzięki lekkości stylu Marshall temat ten nie dominuje w Twardej sztuce, ale równocześnie staje się elementem scalającym kobiety w obliczu skutków dominacji patriarchalnej struktury społecznej.

Komediowe akcenty zmniejszyły traumatyczną perspektywę Racheli, która, wydawać mogłoby się, że zdominuje film. Tak niewątpliwie stałoby się w autorskim filmie europejskim, ale Hollywood rządzi się innymi prawami. Po prostu lżejszą tonację filmu strawi większa liczba widzów. Dzięki temu Twarda sztuka stanie się sukcesem frekwencyjnym w stosunku do chociażby Palindromów poruszających podobną tematykę.


blog comments powered by Disqus