Zwiastun "Jeża Jerzego" cieszy oko

Twórcy pełnometrażowej adaptacji komiksu Jeż Jerzy, zaprezentowali 2,5-minutowy zwiastun filmu podczas zwołanej konferencji prasowej. - Chociaż nie znam się na tym, mogę szczerze powiedzieć, że to co zobaczyłem naprawdę mnie zachwyciło - skomentował pokazany materiał jego producent, Maciej Ślesicki. Szybko okazało się, że niewielki, bo ośmioosobowy zespół animatorów ukończy 90-minutową animację dopiero w 2010 roku.

Wspomniany zwiastun jest zapowiedzią obrazu, który na dzień dzisiejszy pozostaje dziełem bezprecedensowym w naszej kinematografii (nawet mino zapowiedzianej wcześniej kinowej wersji Włatcuf much).

Wydawana od 1995 roku seria komiksowa Jeż Jerzy to jeden z najciekawszych fenomenów polskiej kultury komiksowej. Autorzy komiksu - Rafał Skarżycki i Tomasz Leśniak (występujący również jako trzeci współreżyser) doczekali się już zaliczenia swego narysowanego dzieła do kanonu gatunku, dołączonego w charakterze insertu do tygodnika "Przekrój". Zaś "Polityka" umieściła jedno z powiedzeń wymyślonych przez scenarzystę Jeża Jerzego w rankingu dziesięciu "skrzydlatych fraz polskiej popkultury ostatnich 15 lat".

Film zapowiada się na szaloną komedią opowiadającą historię jedynego takiego jeża, który żyje na ludzką modłę. Jak się okazuje ten ssak narodził się w Lasku Bielańskim. Jego nieprzejednanymi wrogami pozostała para neonazistów-skinheadów (a we własnym mniemaniu narodowców) Stefan i Zenek. Ich pomocnikiem stanie się zachłanny i nieobliczalny Szalony Naukowiec wspierany równie nieprzewidywalnego Asystenta. Ci dwaj przygotowują klona anty-jeża. Antagoniści Jeża Jerzego symbolizują niepoczytalne siły, które w zamierzeniach twórców zagrażają w sposób realny współczesnemu światu. Team reżyserski zwraca uwagę na niebezpieczeństwa, wynikające z ksenofobii, nietolerancji oraz agresja. Animacji zajmie też stanowisko w sprawie zagrożeń, płynących z technologia, pozbawionej etyki i ducha moralności. Mimo, że sam Jeż Jerzy nie będzie wzorem cnót, ani odwagi, to w konfrontacji z antagonistami i absurdalną rzeczywistością nadwiślańską ma okazać pełnię normalności. A jego z pozoru antyspołeczna postawa będzie wzorcem do naśladowania.

- Zostaliśmy zatrudnieni do tej produkcji, razem z Rafałem Skarżyckim, między innymi po to, aby film nie odbiegał za bardzo od tego, co zawiera komiks. Film ma utrzymać charakter komiksowych przygód Jeża Jerzego. Sam scenariusz wykorzystuje wątki znane z komiksu, ale jest dziełem oryginalnym i specjalnie napisanym dla filmu. Historia jest wielowątkowa, a każdy wątek ma swoją dramaturgię. Natomiast one wszystkie splatają się też między sobą - opowiadał Tomek Leśniak.

Do projektu zaproszeni zostali tymczasem jedni z najzdolniejszych animatorów młodego pokolenia, którymi bez wątpienia są Jakub Tarkowski i Wojciech Wawszczyk. Obaj podjęli się wspólnej reżyserii filmu.

- Zwiastun zrobiliśmy w ciągu półtora miesiąca w ośmioosobowym zespole. Nawet jednak cały 90 - minutowy materiał powstanie w składzie tylko nie znacznie zwiększony. Chcielibyśmy dojść do czegoś, co w świecie animacji będzie rekordem wydajności, czyli około minuty filmu tygodniowo - powiedział na konferencji prasowej Wawszczyk.

Większość ujęć zostanie zrealizowana przy pomocy programu Adobe After Effects. Każde ujęcie będzie wymagać narysowania do kilkudziesięciu rysunków, które po zeskanowaniu i przeróbkach w Photoshopie będą ustawione w trójwymiarowej przestrzeni. Ich uruchomienie da efekt przestrzennej animacji. Najtrudniejsze będą ujęcia, zakładające intensywny ruch kamery, odpowiadający jeździe na wózku zdjęciowym (np. objazd kamery dookoła bohatera, często z efektem zamrożenia ruchu, tzw. freezing image). Powstaną one dzięki zastosowaniu software'u Maya, a następnie będą stylistycznie wkomponowane w ujęcia, aby pozostać plastycznie koherentne z resztą filmu. Dlatego obiekty trójwymiarowe będą teksturowane tłami rysunkowo-malarskimi i renderowane z użyciem technologii cartoon shader. Od strony technologicznej film przypominał będzie film Dzielnica Arona Gaudera, choć twórcy zapowiadają znacznie większy nacisk na jakość animacji w stosunku do skądinąd znakomitego, węgierskiego filmu.

- Najbardziej oczywistą drogą utrzymania stylistyki komiksowej była decyzja oparcia się na wycinance, przy rezygnacji z pracochłonnej animacji 3D. Ekipa bazuje gotowych, płaskich elementach, które wzbogacono techniką światłocienia. To jest najkrótsza droga od założeń, bazujących na ostatnich albumach Jeża Jerzego do efektu który widzimy na ekranie. Technikę tę wspierają możliwości komputerów, które dają swobodę twórczą w oparciu o wszystkie nowinki technologiczne. Wykorzystujemy możliwości, które daje komputer, a jednocześnie pracujemy na materiale graficznym. Dzięki tej technologii efekt okazał się bliski estetycznemu założeniu, a nawet je przerasta - wyjaśnia Jakub Tarkowski.

Pomysł przeniesienia przygód Jeża Jerzego na duży ekran powstał w 2007 roku w studiu filmowym Paisa Films. Mimo, że akcja animacji ma rozgrywać się w Polsce, będzie opowiadać o wartościach uniwersalnych i zrozumiałych w całej Europie. Intencją twórców jest, aby Jeż Jerzy, wzorem wspomnianej Dzielnicy, czy estońskich 007 Przygód Franka i Wendy trafił do międzynarodowej dystrybucji kinowej i do obiegu festiwalowego. Animacja Leśniaka/Tarkowskiego/Wawszczyka ma przypominać Europie, że Polska ma długie 60-letnie tradycje w dziedzinie filmu rysunkowego.

W Jeżu Jerzym swoich głosów użyczą m.in. : Borys Szyc (Jeż Jerzy), Maria Peszek (Yola), Maciej Maleńczuk (prostytutka), Leszek Teleszyński (Asystent) oraz dwaj hip-hopowcy Sokół z Zip Składu (Stefan) oraz Bilon z Hemp Gru (Roman).


blog comments powered by Disqus