"Osobliwy dom Pani Peregrine" - recenzja wydania DVD

Autor: Korni
Korekta: Marta Kononienko
10 maja 2017

Co za dużo, to niezdrowo

Osobliwy dom Pani Peregrine DVD recenzjaKsiążka Ransoma Riggsa wyraźnie wyróżnia się na tle innych młodzieżowych powieści. Thriller debiutującego amerykańskiego autora nie umknął uwadze Timowi Burtonowi. Spec od fantastycznych produkcji - z charakterystyczną dla siebie odwagą - po raz kolejny wykreował niesamowite uniwersum. Jednak ekscentryczność reżysera w połączeniu z fantazją pisarza spowodowała stworzenie interesującego, ale wyjątkowo dziwnego obrazu.

Jake (Asa Butterfield) po śmierci ukochanego dziadka postawia wyruszyć śladem jego opowieści. Udaje się więc w podróż do domu dziecka w Walii, w którym podobno mieszkają dzieci o nadprzyrodzonych zdolnościach. Bajki opowiadane mu przez dziadka okazują się jednak prawdziwe i chłopiec trafia do niesamowitej krainy zatrzymanej w czasie. Poznaje tam Panią Peregrine (Eva Green) i jej podopiecznych: lżejszą niż powietrze Emmę (Ella Purnell), ognistą Olive (Lauren McCrostie), niewidzialnego Millarda (Cameron King), władającego pszczołami Hugha (Milo Parker) oraz wielu innych. Baśniowa kraina szybko przeistacza się w pole walki - przeciwko dzieciom staje szalony Barron (Samuel L. Jackson) i głodne gałek ocznych osobliwych młodzików potwory.

Osobliwy dom Pani Peregrine dvd

Fabuła powieści wydaje się idealnie skrojona dla twórcy takich filmów jak Alicja w Krainie Czarów czy Gnijąca panna młoda. Burton, nazywany niejednokrotnie dziwakiem, doskonale odnalazł się w reżyserii adaptacji historii o niecodziennych postaciach. W warstwie wizualnej mógł puścić wodze fantazji i nie trzymać się kanonów, które narzucały mu chociażby ekranizacje Alicji. Przy Osobliwym domu Pani Peregrine pokusił się o dość znaczące zmiany postaci dodając im jeszcze więcej ekscentryczności. Trzeba jednak zauważyć, że film ten tworzą nie tylko fantastyczni bohaterowie i niesamowite wydarzenia, ale również dopieszczona scenografia i przepiękne kostiumy.

Wszystkie te elementy budują charakterystyczną estetykę filmu, której doskonale odpowiada epitet „dziwaczność”. Aktorsko bryluje Eva Green, która świetnie odnajduje się w roli tajemniczej Pani Peregrine. Niestety, pozostała obsada pozostawia wiele do życzenia. Młodzi aktorzy nie są przekonujący w swoich rolach, które zdominowały nieprawdopodobne umiejętności, zakrywające całkowicie indywidualny charakter ich postaci. Produkcję ratuje drugi doświadczony aktor, Samuel L. Jackson, pojawiający się w roli szalonego antagonisty, który przeraża widza już na samym początku filmu.

Od pierwszych scen Burton atakuje nas brutalnymi scenami i niepokojącą muzyką. Taka stylistyka miesza się z bajkowym domem Pani Peregrine i beztroską zabawą niesamowitych dzieci. Z  jednej strony dostajemy przesłodzoną krainę szczęśliwości, w której bycie innym jest w cenie, z drugiej - złudny świat poczucia szczęścia, nad którym zewsząd czyhają macki potworów. Ta mieszanka klimatu, a także emocji w filmie daje nam huśtawkę, na której nie wszyscy poczują się komfortowo. Chyba sam Burton nie mógł się zdecydować, czy na pewno tak dobrze być odmieńcem jak jego osobliwi bohaterowie. Nie czujemy nawet, że w przedstawionym świecie jest na to pełnia akceptacji. Ostatecznie główny bohater też musi podjąć decyzję, czy warto naleć do bandy odmieńców i tym samym porzucić swoje prawdziwe życie.

Samuel L. Jackson Osobliwy dom pani Peregrine

Wydanie DVD nie zachwyca. W dodatkach znajdziemy rozmowy z twórcami - w tym z autorem powieści. Jeśli ktoś nie czytał książki, warto dowiedzieć się skąd pisarz czerpał inspiracje, co może wpłynąć na odbiór tytułu. Wielką wadą wydania jest brak menu w języku polskim – to z pewnością może utrudnić poruszanie się po nim młodszym widzom, którym obraz ten jest dedykowany. Brakuje także oryginalnego opakowania, które odpowiadałoby na klimat i zarazem podkreśliło fantastyczny charakter filmu.

Pomieszanie estetyki różnych czasów, w których dzieje się fabuła, pozwoliło na wykazanie się w sferze kostiumów i scenografii, a fantastyczne postaci dały szansę na zastosowanie świetnych efektów specjalnych. Widowiskowość nie zakryje jednak faktu, że nie udało się tego wszystkiego zgrabnie połączyć. Przeskakiwanie w różne klimaty - raz grozy, a raz bajki - oraz prowadzenie wielu wątków naraz bez ich ostatecznego rozwiązania wprowadziło zamęt w odbiorze. Obraz przeładowany różnorakimi stylistykami męczy, a sama historia zostaje zepchnięta na dalszy plan. Osobliwy dom Pani Peregrine to film, który - mimo wielkiej pracy włożonej w jego koloryt - nie zapadnie nam w pamięci na dłużej.



blog comments powered by Disqus