O produkcji filmu "Amityville"

Autor: CD Jack
plakat filmu O produkcji filmu "Amityville"

Oryginalna wersja The Amityville Horror po premierze w lipcu 1979 roku okazała się oszałamiającym sukcesem. Widzowie byli przerażeni niesamowitą historią 28 dni z życia George i Kathy Lutzów, mieszkających w nawiedzonym domu przy 112 Ocean Avenue, na Long Island w Nowym Jorku. Film okazał się przebojem kinowym. W samych tylko Stanach Zjednoczonych film zarobił ponad 86 milionów dolarów i stał się kultowym, wielbionym przez rzesze fanów na całym świecie.

Ścieżka dźwiękowa z filmu została nominowana do Nagrody Akademii Filmowej. Film na stałe wpisał się do ikonografii kultury masowej. To, co przytrafiło się Georgowi Lutzowi i jego rodzinie w domu w Amityville, uważane jest za jedną z najlepszych opowieści o nawiedzonych domach, wszech czasów.

Zaraz po sukcesie Teksańskiej masakry piłą mechaniczną, producenci Michael Bay, Andrew Form i Brad Fuller zaczęli pracę nad nowym projektem.

"Po "Teksańskiej masakrze piłą mechaniczną" odkryliśmy, że na ludzi największe wrażenie wywierają filmy inspirowane prawdziwymi wydarzeniami" - mówi producent.

"Horror jest nieracjonalną, szalenie emocjonalną opowieścią" - dodaje Fuller. "Jego siłę potęguje jeszcze przekonanie widzów że to, co wydarzyło się na ekranie, może przytrafić się również i im. Horrory oparte na faktach są najbardziej poruszające i na długo zapadają w pamięć."

To było powodem, dla którego twórcy podjęli się nakręcenia remake'u The Amityville Horror. "Nowe scenariusze horrorów, które otrzymywaliśmy nie poruszały nas zupełnie. Zaczęliśmy szukać starych tematów, sprawdzonych i inspirowanych prawdziwymi zdarzeniami" - mówi Form. "Dorastałem na Long Island - dziesięć minut drogi od Amityville i pamiętam, że zawsze przejeżdżając nieopodal tego feralnego domu byłem przerażony. "

Książka "The Amityville Horror" sprzedała się w milionie egzemplarzy.

"Książka zawierała mnóstwo przerażających informacji, które zostały wykorzystane w filmie" - mówi Fuller. "Czuliśmy, że kiedy zbadamy szczegółowo ten przypadek i porozmawiamy ze wszystkimi osobami powiązanymi z tymi wydarzeniami, nakręcimy wstrząsający materiał o tym, co naprawdę przydarzyło się w domu w Amityville."

Tak jak w przypadku "Teksańskiej masakry piłą mechaniczną" twórcy byli świadomi wyzwań i pułapek związanych z kręceniem filmu, którego temat jest przedmiotem kontrowersji od lat. "Największym wyzwaniem przy kręceniu remake'u jest to, że widzowie natychmiast porównują go z poprzednim" - mówi Fuller. Kiedy zdecydowaliśmy się nakręcić ten film, byliśmy zgodni, że najlepszą metodą na przedstawienie tej historii jest bazowanie na kluczowych faktach i połączenie ich z tymi wątkami powieści, które nigdy nie zostały udowodnione."

Filmowcy skoncentrowali się na znalezieniu scenarzysty, który byłby w stanie umiejętnie to wszystko połączyć. Ich wybór padł na Scotta Kosara - autora scenariusza "Teksańskiej masakry piłą mechaniczną".

"Chcieliśmy, aby film miał psychologiczny wydźwięk i by widzowie mogli utożsamiać się z jego bohaterami" - mówi Form.

Kolejnym zadaniem stojącym przed twórcami było znalezienie reżysera, który sprostałby wyzwaniu. Wybrali utalentowanego reżysera reklam - Andrew Douglasa. "Andrew Douglas był tym, kogo mieliśmy na oku od dłuższego czasu." Andrew miał wizualny styl, o który nam chodziło" - dodaje Fuller. "Amityville - to także horror psychologiczny o rozpadzie rodziny, która próbuje realizować amerykański sen. Wierzyliśmy, że to właśnie Andrew sprawi, że horror ten będzie i straszny i trochę... z życia wzięty."

Teraz z właściwymi ludźmi na pokładzie, reżyser mógł zacząć szukać domu przypominającego ten w Amityville. "Przeszukaliśmy cały kraj" - wspomina Form. "Po miesiącach intensywnych poszukiwań znaleźliśmy wreszcie idealne miejsce na przedmieściach Chicago. Kiedy byliśmy gotowi do rozpoczęcia zdjęć, wystąpiły obfite opady deszczu, które zniszczyły nasz wymarzony teren. Byliśmy załamani". "Potem na planie pojawił się kierownik budowy dekoracji i powiedział, że zna inny dom, w stanie Wisconsin, który mógłby sprostać naszym wymaganiom. Natychmiast się na miejsce, by obejrzec nowy dom. W chwili, w której go zobaczyliśmy wiedzieliśmy, że to był strzał w dziesiątkę."

Renowacja i adaptacja domu do potrzeb filmu zajęła nam sześć tygodni. Odpowiedzialność za ostateczny wygląd domu spoczywała na barkach scenograf - Jennifer Williams. "Dom w Wisconsin był nadzwyczajnym odkryciem" - wspomina Williams. "Musieliśmy namówić właścicieli domu do zmiany ich posiadłości, co nie było proste"

Kolejnym wyzwaniem było utrzymanie filmu w klimacie lat 70-tych. Większość mebli, dywanów, tapet i różnych przedmiotów pochodziła z roku 1930. " Należało włożyć wiele pracy, zbudować kuchnię, przebudować sypialnie, odremontować zaniedbane przez lata drewniane podłogi. I to było niezwykle ekscytujące. Z dnia na dzień przenosiliśmy się w inny świat" - mówi Form.

Podczas gdy Williams wraz ze scenografem zajęci byli budową dekoracji, twórcy skupili się na doborze obsady. Kluczową postacią w filmie jest George Lutz - kochający mąż i ojciec, który zostaje opętany przez złe moce czające się w domu w Amityville.

"Na początku postać Georga jest bardzo sympatyczna. Stopniowo jednak zaczyna się zmieniać" - mówi Form. "Dom zaczyna źle na niego oddziaływać. Im dłużej mieszka w tym domu, tym bardziej niezwykłe rzeczy, czy też zmiany w jego zachowaniu, mają miejsce. George to bardzo złożona postać. Raz, to dom jest źródłem jego strasznego zachowania Georga, innym razem to George staje się źródłem nieszczęść.

Filmowcy potrzebowali młodego aktora, który byłby w stanie wykreować tę wielowymiarową postać. Od kochającego ojca począwszy, do doprowadzonego do obłędu zabójcy.

"Jedną z pierwszych rzeczy, jakie odkryłem przed rozpoczęciem pracy nad obsadą, był młody wiek prawdziwych bohaterów zdarzeń z 1975 roku" - wspomina Fuller. "George Lutz miał wtedy 28, a Kathy Lutz 30 lat. W oryginalnej wersji grali starsi aktorzy. "Chcieliśmy również zatrudnić aktorów, których nigdy wcześniej nie obsadzano w takich rolach" - kontynuuje Fuller. "Kiedy spotkaliśmy Ryana Reynoldsa ten pomysł wydał nam się bardzo dobrym. Ryan znany był przede wszystkim z komediowych ról. Był ucieleśnieniem tego wszystkiego, co miał miał George Lutz w scenariuszu. Był pełen uroku i niezwykłości ale też opryskliwości i zła."

Reynolds, który zyskał sławę występem w przebojowej komedii Wieczny student (Van Wilder), kiedy usłyszał o tym projekcie, początkowo nie był do niego przekonany. "Miałem wiele obaw, kiedy usłyszałem słowo "przeróbka". Myślałem: po co komu kolejny remake? "Jednak to uczucie minęło zaraz po przeczytaniu scenariusza, który był wierny książce. Poza tym dostałem propozycje pracy w filmie, którego twórcami byli znakomici ludzie. Pomyślałem także, ze rola Georga jest bardzo złożona. Otrzymałem możliwość zagrania roli uroczego przystojnego faceta, męża i ojca, który w warunkach zagrożenia staje się kimś zupełnie innym.

"W przypadku postaci George'a nasuwa się pytanie: czy to obłęd wdarł się do domu, czy też obłęd był wynikiem przebywania w nim" - mówi reżyser Douglas.

Wkrótce po wprowadzeniu się do nowego domu, Kathy Lutz zaczyna dostrzegać zmiany w zachowaniu i sposobie bycia jej męża. George z każdym dniem oddala się od rodziny, a Kathy walczy o utrzymanie małżeństwa, które zaczyna się sypać. Do roli Kathy filmowcy obsadzili utalentowaną aktorkę - Melissę George.

"Kiedy obsadzaliśmy Ryana w głównej roli, musieliśmy ustalić kto wcieli się w rolę Kathy. Kathy to bardzo złożona postać. Na początku wydaje się być uległą domatorką, łagodną żoną i matką. Pod koniec filmu staje się lwicą, która zaciekle walczy o życie rodziny. Szukaliśmy aktorki, która byłaby seksowna, ale też wiarygodna. Musieliśmy znaleźć dziewczynę mocno stąpającą po ziemi. Taką, która umie zatroszczyć się o trójkę swoich dzieci.

Melissa mówi: "Znałam te historię ze słyszenia, cały kraj ją znał. Ale słyszeć o czymś, a poznać fakty to zupełnie inna sprawa. Zaczęłam więc badać tę sprawę i czytać na temat przeżyć tych ludzi. Musieli przeżyć coś koszmarnego, gdyż uciekli z domu nie zabierając ani jednej rzeczy. Uciekli i nigdy nie wrócili. To musiał być koszmar. Coś naprawdę przerażającego wydarzyło się w tym domu!"

Reynolds i George cieszyli się, że scenariusz rzuca światło na oczywiste pytanie: dlaczego rodzina wprowadziła się do domu w Amityville, po tym jak otwarcie powiedziano im o przerażających faktach jakie miały miejsce wcześniej?

"W pierwszym ujęciu filmu widzimy rodzinę mieszkającą w maleńkim apartamencie, która nagle otrzymuje szansę zamieszkania w olbrzymim, malowniczo położonym nad jeziorem, domu. Jest jednak pewne ale. Z domem związana jest wstrząsająca historia wymordowania wszystkich członków rodziny, mieszkających w nim uprzednio.

"George Lutz - jest pod presją. Jako mąż i ojciec pragnie zapewnić rodzinie jak najlepsze warunki. Dlatego z przekonaniem w głosie mówi do swojej żony: Kathy, domy nie mordują ludzi. Ludzie mordują siebie nawzajem.'"

Kiedy zakończono casting twórcy byli bardzo zadowoleni z wyboru jakiego dokonali. "Wszyscy aktorzy wnieśli o wiele więcej do filmu niż było nakreślone w scenariuszu" - mówi Fuller. "Ryan i Melissa z łatwością wcielili się w odgrywane przez siebie postacie. Ich gra była wyjątkowa, a stworzone postaci zapadły widzom w pamięć.

"Chcieliśmy, aby przed rozpoczęciem zdjęć Melissa naprawdę dobrze poznała swoje filmowe dzieci" - mówi Form. "Relacje miedzy członkami rodziny wyglądają bardzo wiarygodnie. Widzowie naprawdę współczują tej amerykańskiej rodzinie, szczególnie matce i dzieciom.

Ale w przeciwieństwie do Melissy, Reynolds nie chciał przed rozpoczęciem zdjęć spędzić ani sekundy ze swoimi filmowymi dziećmi. "Musiałem być dla nich zły i okrutny. Facet opętany przez złe moce jest bezwzględny i nie kierują nim ojcowskie uczucia. Łatwiej mi było odgrywać taki charakter przed dzieciakami, których nie znałem. Byli mi obcy".

Zdjęcia rozpoczęto w 120-letnim wiktoriańskim domu zaadoptowanym na nowy dom George'a i Kathy Lutzów. Ostateczny wygląd domu był dla obojga sporym zaskoczeniem. "Dom jest głównym bohaterem filmu" - mówi Reynolds. "Zabawne, bo na początku nasze postacie odgrywają drugorzędne role, a w trakcie trwania filmu George stopniowo wysuwa się na pierwszy plan. Kiedy po raz pierwszy zobaczyłem ten dom wiedziałem, że coś w nim jest nie tak. Te 'oczy' (okna) powodują uczucie ciągłej kontroli."

"Kiedy zjawiłem się na planie producent zapytał mnie czy chcę wejść i obejrzeć dom? Zapytałem więc jaką scenę kręcimy pierwszego dnia? Otrzymałem odpowiedź, że tę w której Kathy i George po raz pierwszy przychodzą obejrzeć dom.' Odpowiedziałem, że nie chcę go oglądać, aby być jak najbardziej wiarygodnym."

Podczas kręcenia filmu miały miejsce dziwne zdarzenia. "Kiedy masz tak stary dom jak ten, zawsze usłyszysz jakieś opowiadania o duchach" - mówi Reynolds. "Traktujesz je z przymrużaniem oka, ale kilka razy na przykład zapalało się i gasło światło w środku nocy. Ochroniarze nigdy nikogo nie złapali i nie potrafili wytłumaczyć dlaczego tak się stało. Ja sam obudziłem się pierwszego dnia zdjęć o godzinie 3:15 w nocy (godzina w której popełniono zbrodnię), co było naprawdę niezwykłe."

"W domu często ktoś przewracał się bez żadnej przyczyny a rzeczy znikały w niewyjaśnionych okolicznościach" - mówi Melissa George. "Dziwne było też, że dom zlokalizowany był w mieście Salem, z którego pochodził DeFeo. W drugim tygodniu kręcenia zdjęć otrzymaliśmy informacje o nagłej śmierci prawdziwej Kathy Lutz. Miała zaledwie 59 lat i zmarła w dziwnych okolicznościach."

Po zakończeniu zdjęć zarówno ekipa jak też twórcy, zgodnie twierdzili, że film był dla nich wyjątkowym doświadczeniem. Czuliśmy się tak, jakby ta straszna historia wydarzyła się powtórnie - mówi Ford. "Faktem jest, że Ronald DeFeo zamordował w łóżkach całą swoją rodzinę bez żadnego powodu. Faktem jest też, że George i Kathy Lutz wraz z trójką swoich dzieci uciekli z domu po 28 dniach od wprowadzenia się do niego, porzucając cały swój dobytek. Mam tylko nadzieję, że film ten pozwoli zrozumieć widzom, co stało się w domu w Amityville.

opracowano na podstawie materiałów prasowych dystrybutora


blog comments powered by Disqus