Wódko pozwól "żyć"
Wszechstronność Bena Kingsley’a potwierdzają role aktorskie i liczne nagrody za kreacje, łącznie z Oscarem za Gandhiego. Możliwości aktorskiego emploi Kingsleya rozszerzyła czarna komedia Sexy Beast, gdzie zagrał zawodowego przestępcę. W Mokrej robocie aktor powrócił do "bandyckiego procederu" przed kamerą.
Scenarzyści Christopher Markus i Stephen McFeely zaproponowali przewrotny scenariusz o profesjonalnym zabójcy, który musi skończyć z alkoholizmem. Jest to cena utrzymania się w branży. Niepokorny alkoholik Frank Falenczyk jest zmuszony do udziału w sesjach Anonimowych Alkoholików, po ultimatum postawionym przez Romana Krzeminskiego, szefa polskiego gangu z Buffalo.
Bandyta, wysłany do San Francisco, zaczyna przechodzić katusze alkoholowe. Dodatkowo na jego drodze pojawiają się przedziwne postaci. Społeczny ratownik "stuletnich" zabytków zagrany przednie przez Billa Pullmana, a w rzeczywistości kontroler pracujący dla rodziny z Buffalo. Frank trafia i zaczyna pracować z Doris, która zajmuje się sztuką balsamowania zmarłych w domu pogrzebowym. Aby jeszcze uatrakcyjnić krąg znajomych Franka z liberalnego San Francisco, na spotkaniach AA ten killer zaprzyjaźnia się z gejem Tomem, co jest kolejnym kontrastem w stosunku do machizmu wcześniej uprawianego przez Franka. Jednak najważniejszą osobą po Falenczyku, jego kontrapunktem dramaturgicznym okazuje się jego klientka z domu pogrzebowego, Laurel. Dotychczas spokojna przedstawicielka WASP zakochuje się w Falenczyku i jego zabójczej profesji. Liczne przemiany charakterologiczne z wiarygodnym rysem psychologicznym i z wielkim darem wyczucia języka i sytuacji są zaletami znakomitego scenariusza Mokrej roboty. Specjalista od czarnych kryminałów i thrillerów John Dahl odnalazł się "jak ryba w wodzie" przy realizacji tej nieszablonowej opowieści o killerze-alkoholiku, odnajdującym swe szczęście w mieście miłości – Frisco. Bezbłędnie poprowadził aktorsko znakomitych artystów, Kingsleya, Pullmana, ale też nestora Philipa Bakera Halla. Obraz zaproponowany Jeffreya Jura łączy plenery słonecznej Kalifornii z zimową smutą Buffalo, które to wyczarowywano w kanadyjskim Winnipeg. Podobnie jak ciemne wnętrza kościoła ze spotkań AA, czy dyskomfortowe mieszkanie Franka we Frisco. Jur, regularny operator obrazu u Dahla, wyczarował skrajnie przeciwstawne typy oświetlenia, typowe dla jego operatorskich ekwilibrystyk znanych chociażby z Carnivale.
Polski akcent w filmie uświadamia nas również o osobach polskiego pochodzenia zaangażowanych w zorganizowany świat przestępczy. Mimo przestępczych metod rywalizacji między Polakami i Irlandczykami, film nie zawiera antypolskiej retoryki, poza nadużywaniem przez Falenczyka rosyjskiej (sic!) wódki. Chyba, że Polacy nie pijają już Wyborowej ale to i tak lepsze od wszechobecnych ogórków u bohaterów Polskiego ślubu z Gabrielem Byrnem i Leną Olin.
Sklep
Forum










