Muzyczne wibracje "Kina na granicy"

Autor: CD Jack
25 maja 2011

Stałym elementem programu 13. Festiwalu "Kino na granicy" były wieczorne koncerty zespołów pochodzących z Polski i Czech. Prezentowane gatunki i style były bardzo różne a mimo to okazuje się, że organizatorzy bardzo trafnie wytypowali wykonawców i każdy z koncertów spotkał się z uznaniem publiczności. Jako oficjalnie akredytowani dziennikarze mieliśmy okazję każdego wieczoru w Cieszynie poczuć emocje i dźwięki na własnej skórze więc zarejestrowaliśmy specjalnie dla Was ułamek tego co można było tam przeżyć na żywo i zapraszamy do obejrzenia i posłuchania:

Wieczór pierwszy

Wieczorem miał wystąpić zespół Karbido ze swoim koncertem/spektaklem "Stolik", ale z przyczyn losowych ich koncert został przeniesiony na później a finał pierwszego dnia festiwalu uświetnił występ formacji Chalaban.

Chalaban to jedyny w tej części Europy tradycyjny maghrebski* zespół. Grupa założona przed dziesięciu laty w Budapeszcie inspiracje czerpie z tradycyjnych brzmień północnej Afryki. Lider zespołu, muzyk i aktor, Said Tichiti i towarzyszący mu artyści prezentują muzykę, odznaczającą się silnymi wpływami afro-arabskich stylów, takich jak Gnawa, Hassani (mauretański Desert Blues), Rai oraz algierskie Chaabi.

*Maghreb - kraje muzułmańskie w północno-zachodniej Afryce: Maroko, Algieria i Tunezja, które łączy wspólnota języka, religii i kultury ("Słownik języka polskiego", wyd. PWN).

Wieczór drugi

Charlie Straight to mocno inspirowana brytyjską sceną muzyczną alternatywna popowa kapela indie z  Trzyńca, która w 2010 roku otrzymała nagrody Czeskiej Akademii Muzyki Popularnej w kategoriach: odkrycie roku, najlepszy album roku (She's a Good Swimmer) i najlepszy teledysk.

Wieczór trzeci

Kazety to powstała w 2007 roku elektro-punkowa trzyosobowa kapela, której koncertom towarzyszą projekcje video. Ich debiutancki album stał się sensacją na czeskiej scenie muzycznej i skutkował nie tylko serią koncertów, ale i nominacjami do niejednej nagrody.

Wieczór czwarty

Karbido: Stolik - bardziej spektakl muzyczny niż koncert. Czterech mężczyzn i jeden stół. Nie jest to jednak zwykły mebel, ale specjalnie wykonany obiekt muzyczny, wyposażony w aparaturę wychwytującą najmniejszą amplitudę drgań.



blog comments powered by Disqus