Relacja z Suspense Festiwal 2017

Autor: Adrian Warwas
Korekta: Marta Kononienko
23 lipca 2017

Wiele suspensu, radości i wzruszeń


Między piątym a dziewiątym lipca w Kołobrzegu odbyła się kolejna edycja Suspense Film Festival. Impreza – znana przed laty jako Sensacyjne Lato Filmów – po raz kolejny przyciągnęła gwiazdy kina, telewizji oraz najlepszą publiczność. Wśród atrakcji nie zabrakło dyskusji po projekcjach konkursowych filmów, poranków z animacjami dla dzieci, a także możliwości spotkania naszych ulubieńców z ekranu.

Pokaz filmu Amok w reżyserii Kasi Adamik w Regionalnym Centrum Kultury imienia Zbigniewa Herberta w Kołobrzegu oficjalnie rozpoczął szóstą już edycję Suspense Film Festival. Impreza została objęta patronatem prezydenta miasta Janusza Gromka ze wsparciem m.in. Zdrojowej Invest czy Hotelu Marine. W międzyczasie w Diune Hotel & Resort odbywało się spotkanie z amerykańskim reżyserem Ablem Ferrarą, autorem takich filmów jak: Zły porucznik, Pogrzeb czy ostatni Witamy w Nowym Jorku (inspirowany głośną seksaferą ówczesnego dyrektora Międzynarodowego Funduszu Walutowego Dominique’a Strauss-Kahna). Twórca odpowiedział na liczne pytania publiczności, w tym o granicach przemocy prezentowanych w kinie, nowym projekcie z Willemem Dafoe (będzie to kolejny film tego duetu po 4:44. Ostatni dzień na Ziemi i Pasolini – przyp. red.) oraz o znaczeniu prac właśnie Piera Paola Pasoliniego w jego karierze.


Zgodnie z niepisaną tradycją festiwalu podczas wieczornej Gali Otwarcia wręczono nagrody Latarnika oraz Ikony Polskiego Kina. Pierwsza powędrowała do twórcy, który „wykorzystując reguły kina gatunkowego, tworzy ważne artystycznie, a jednocześnie lubiane przez publiczność filmy”. Laur otrzymali wspomniany wcześniej Abel Ferrara oraz Janusz Majewski, autor filmów: C.K. Dezerterzy, Mała matura 1947 czy Excentrycy, czyli po słonecznej stronie ulicy. W przyszłym tygodniu nowojorski reżyser skończy 66 lat, ale – jak sam przyznaje - wciąż czuje się młodym i spełnionym twórcą. Z kolei Janusz Majewski podziękował za nagrodę, ale jednocześnie prosił, by częściej się uśmiechać i radować. Nagrodę Ikony Polskiego Kina odebrała Magdalena Zawadzka, którą pamiętamy z takich filmów jak Pieczone gołąbki czy Mocne uderzenie oraz legendarnej roli Lady Makbet w Makbecie Teatru Telewizji. Aktorka nie kryła na scenie wzruszenia. W trakcie Gali zaprezentowano także zwiastuny filmów, które podczas festiwalu wzięły udział w konkursach Eye on Films Competition oraz Suspense Film Competition. Zwieńczeniem wieczoru był recital piosenek, przygotowanych przez Leszka Stanka i jego zespół. Aktor, którego mogliśmy pamiętać z serialu Tancerze, dał sie poznać kilka miesięcy temu jako wokalista, publikując autorskie nagrania i teledyski. Na scenie Regionalnego Centrum Kultury w Kołobrzegu zaprezentował m.in. piosenki In Blue czy Give Me A Hug. Nie zabrakło też coverów utworów, takich jak Toxic Britney Spears czy Stay Rihanny.

Drugi dzień festiwalowy obfitował w m.in.: pokazy filmów konkursowych, seans Pitbull. Niebezpieczne kobiety w ramach sekcji Polskiego Kina Sensacyjnego i spotkanie z Agnieszką Rylik, która zagrała w produkcji Patryka Vegi, wykład Marty Nowakowskiej pt. Jak skutecznie zainteresować widza? oraz rozmowy z nagrodzonymi Magdaleną Zawadzką i Januszem Majewskim. Wieczór minął pod znakiem seansu filmu Prosta historia o morderstwie w RCK-u. Akcja produkcji skupia się na Jacku (Filip Pławiak), młodym policjancie oskarżonym o zamordowanie ojca (Andrzej Chyra), funkcjonariusza powiązanego ze światem przestępczym. Po projekcji filmu na pytania publiczności odpowiedział reżyser Arkadiusz Jakubik, który przyznał potem, że nie miał dotychczas styczności z tak zainteresowanymi widzami. Natomiast tuż po godzinie 22:00 odbyły się seanse na Letniej Scenie w ramach sekcji Kino Świat prezentuje Kino Emocji. W czwartek na widzów czekało Wybawienie (ekranizacja książki popularnego duńskiego autora Jussiego Adlera-Olsena) oraz najnowszy film Abla Ferrary pt. Witamy w Nowym Jorku. Mimo późnej pory i niskiej temperatury publiczność nie zawiodła. Na pewno pomogły koce i ciepłe napoje, z którymi przybyli widzowie.


Piątek, czyli trzeci dzień festiwalowy, dostarczył największą liczbę atrakcji. Widzowie mieli do wyboru pokazy filmów Oszukać złodzieja (nominowanego w dwóch kategoriach do Nagród Goya), Piekło (najnowszą produkcję Stefana Ruzowitzky'ego, autora oscarowych Fałszerzy), Jestem mordercą (w reżyserii Macieja Pieprzycy, inspirowany głośną historią Wampira z Zagłębia) czy Nora (o niemocy pisarskiej i ukrytych żądzach głównego bohatera). Po południu chętni mogli wybrać się na wykład pt. Jak zrobić efekty w filmie na miarę Oscara? Jakuba Pruszkowskiego. Polak mieszkający w Australii ma na swoim koncie Nagrodę Akademii Filmowej za efekty specjalne do Księgi dżungli. W tym samym czasie w Marine Hotel odbyły się spotkania z Małgorzatą Foremniak i Robertem Biedroniem. Wieczorem – w ramach sekcji Kino Konesera – zaprezentowany został film Klebera Mendonci Filho pt. Aquarius. Główna bohaterka, Clara, jest ostatnią rezydentką w tytułowej willi. Kobieta rozpoczyna nierówną walkę ze spółką, która chce zagospodarować ten teren. Frekwencja na pokazie filmu dopisała – tym bardziej, że wielu widzów pozostało także po jego seansie. Ideą Kina Konesera na festiwalu, współprowadzonego przez Tomasza Raczka i Monikę Kowalską, jest prelekcja oraz właśnie dyskusja z publicznością. Jak wspomniano przed pokazem - seans to tylko 50%, drugie tyle zostaje z nami po obejrzeniu filmu, kiedy mamy też okazję o nim porozmawiać. Nocnym markom festiwalowym pozostał jeszcze maraton filmowo-muzyczny na Plaży Wschodniej, gdzie na specjalnie rozłożonym ekranie zaprezentowano ostatni film Janusza Majewskiego oraz dokument Paula Dugdale'a The Rolling Stones Olé Olé Olé! o ostatniej trasie koncertowej zespołu i zarazem pierwszym występie na Hawanie.

Wśród sobotnich atrakcji nie zabrakło pokazów polskich filmów (Sługi Boże, Konwój), których premiera kinowa odbyła się kilka miesięcy temu oraz seanse Dode Hoek i Potwora z Martfu w ramach sekcji Suspense Film Competition. Bez wątpienia spotkania z twórcami cieszyły się dużą popularnością – szczególnie kiedy na pytania mogli odpowiedzieć zarówno reżyser, jak i aktor odgrywający główną rolę na ekranie (np. Bartłomiej Topa w Sługach Bożych). Dodatkowo twórcy zdradzili, że pracują nad kontynuacją produkcji, a jej roboczy tytuł brzmi Sługi Wojny. Po południu zaprezentowano rosyjskiego Ucznia, a po nim na widzów czekała rozmowa z Tomaszem Raczkiem i psychologiem Armenem Mekhakyanem. Natomiast wieczór można był spędzić w towarzystwie Pierce’a Brosnana w filmie Kontrola absolutna lub hiszpańskiego horroru Summer Camp.


Podczas tych pięciu dni festiwalowych nie zapomniano o najmłodszych widzach. Codziennie, po godzinie 10:00, prezentowane były animacje Wilk w owczej skórze, Ostatni smok świata oraz produkcje familijne Szajbus i pingwiny czy Za niebieskimi drzwiami. Dodatkową atrakcją było spotkanie z twórcami ostatniej wymienionej produkcji, która była jednocześnie ekranizacją książki Marcina Szczygielskiego. Na liczne pytania ze strony dzieci odpowiedzieli reżyser Mariusz Palej oraz aktorki Ewa Błaszczyk i Magdalena Nieć (będąca jednocześnie współautorką scenariusza – przyp. red.). Autorzy zdradzili, że pracują nad adaptacją kolejnej książki Szczygielskiego pt. Czarny młyn.

W godzinach popołudniowych odbyło się fantastyczne spotkanie z aktorem Franco Nero, którego pamiętamy z m.in. Django, Szklanej pułapki 2 czy Listów do Julii. Przez ponad półtorej godziny włoski aktor opowiedział o swoich początkach w zawodzie, nauce języka angielskiego z płyt winylowych i przyjaźni z Quentinem Tarantino. Nie zabrakło też wielu anegdot związanych z produkcją Django, w których to Nero początkowo miał zagrać ojca głównego bohatera. Na szczęście zrezygnowano z tego pomysłu. Aktor odpowiedział również na pytania zebranych, w tym o pierwsze spotkanie z sir Laurencem Olivierem i współpracę z Sergiem Corbuccim.


Galę Zamknięcia Festiwalu uświetniło uroczyste wręczenie nagród Ikony Światowego Kina Franco Nero oraz Ikony Polskiego Kina Piotrowi Fronczewskiemu. Włoski aktor podziękował za wyróżnienie dodając, że laur traktuje jako podsumowanie dotychczasowej kariery (na premierę czeka jeszcze osiemnaście filmów, w których zagrał). Z kolei Piotr Fronczewski stwierdził, że nie czuje się ikoną, a jedynie wykonuje od wielu lat swoją pracę.

W trakcie wieczoru ogłoszono także zwycięzców konkursów. W First Shot wyróżnienie otrzymały filmy Powrót (reż. Damian Kocur) oraz Perfect Killing (reż. Antonio Eduardo Galdamez Munoz, Julian A.Ch. Kernbach). Jurorami tegorocznej edycji Konkursu byli: dziennikarz i krytyk filmowy Janusz Kołodziej, reżyser Bodo Kox oraz aktor Sebastian Stankiewicz. W imieniu laureatów nagrodę odebrał Rafał Bajena, przedstawiciel Zachodniopomorskiego Funduszu Filmowego. Najlepszym Europejskim Filmem Sensacyjnym podczas VI Kołobrzeg Suspense Film Festival został belgijski Dode Hoek (reż. Nabil Ben Yadir) - tak zdecydowało jury pod przewodnictwem Abla Ferrary. Zwycięzca otrzymał statuetkę Golden Seahorse oraz 25 tysięcy euro od miasta na realizację następnego filmu w Kołobrzegu. Produkcja Sługi Boże okazała się bezkonkurencyjna w dwóch konkursach w ramach festiwalu. Jej twórcy odebrali statuetkę Green Seahorse oraz wartą 100 tysięcy złotych postprodukcję na kolejny film ufundowaną przez Centrum Technologii Audiowizualnych we Wrocławiu. Ponadto Sługi Boże zwyciężyły w Plebiscycie Publiczności na Najlepszy Film Festiwalu organizowanym wraz z Legalną Kulturą. Tuż po oficjalnej części nastąpiła krótka przerwa, a następnie na scenie RCK-u Ewa Błaszczyk zaprezentowała recital piosenek napisanych przez m.in. Agnieszkę Osiecką, Jacka Kleyffa, Stanisława Soykę, księdza Jana Twardowskiego, Marię Pawlikowską-Jasnorzewską czy Jacka Janczarskiego.


Na pewno cieszy fakt, że mimo już szóstej edycji festiwalu, niedociągnięcia powstałe kilka lat wcześniej zostały zminimalizowane. Prezentowane na ekranie polskie filmy były wyświetlane z angielskimi napisami (prócz najnowszego Pitbulla), co ważne ze względu na fakt, że na sali przebywali międzynarodowi widzowie. Prelekcje do filmów były krótkie i treściwe, a spotkania z zaproszonymi gośćmi bardzo interesujące. Dostęp do gwiazd był nieograniczony, a każdy chętny mógł otrzymać autograf lub zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie. Kopii programów oraz ulotek z opisami filmów było pod dostatkiem, a wolontariusze byli przygotowani i pomocni.



blog comments powered by Disqus