TOP 5: Najlepsze seriale 2016 roku

Autor: Joanna Biernacik, Mateusz Michałek, osti
Korekta: Damian "Nox" Lesicki
31 grudnia 2016

Podsumowań ciąg dalszy! Tym razem przygotowaliśmy dla Was specjalne zestawienie pięciu najlepszych seriali wyemitowanych w 2016 roku, w którym prym wiodą tegoroczne premiery.

Westworld (sezon 1)

Westworld to futurystyczny park rozrywki, w którym ludzie mogą spełniać swoje najbardziej mroczne fantazje. Twórcą parku jest genialny naukowiec Robert Ford (Anthony Hopkins) snujący ambitne wizje przyszłości. Jego pomocnikiem jest Bernard Lowe (Jeffrey Wright). W Westworld goście mogą spotkać tajemniczego Mężczyznę w czerni (Ed Harris) będącego uosobieniem zła oraz Dolores Abernathy (Evan Rachel Wood) – piękną i dobrą córkę farmera z prowincji. Do miasteczka, w pobliżu którego mieszka Dolores, przybywa niezwykle przystojny, sprawnie posługujący się bronią Teddy Flood (James Marsden).

Najnowsze dzieło Jonathana Nolana i J. J. Abramsa to produkcja science-fiction na najwyższym poziomie, która zaskoczyła mnie rewelacyjną fabułą oraz pewnym „filozofowaniem” na temat rozwoju ludzkości i sztucznej inteligencji. Twórcy zapewnią widzowi intelektualną rozrywkę, pobudzającą nas do ciągłego zastanawiania się nad twistami fabularnymi oraz kolejnymi intrygami. Fantastyczna jest również charakterystyczna narracja, gdyż Nolan i Abrams niespiesznie odsłaniają karty, zostawiając asy na wielki finał sezonu (w serialach FOX-a, np. Miasteczko Waywwrd Pines czy Outcast, zazwyczaj poznajemy rozwiązanie intrygi w połowie serii). Westworld to nowy Szósty zmysł – musisz go ponownie zobaczyć, aby zauważyć wszelkie smaczki i tajemnice, wówczas dopiero widzisz powiązania i wielkość twórców! Już nie mogę doczekać się kolejnego sezonu!

Mateusz Michałek

Zachęcamy do zapoznania się z naszą recenzją!

 

American Crime Story: Sprawa O. J. Simpsona (sezon 1)

American Crime Story: Sprawa O.J. Simpsona to najnowsza produkcja twórców przebojowej serii American Horror Story, która pokazuje kulisy słynnego procesu, dając intrygujący wgląd w działania prawników walczących o skazanie lub uniewinnienie oskarżonego o podwójne morderstwo legendarnego futbolisty. Serial, oparty na książce The Run of His Life: The People v. O.J. Simpson autorstwa Jeffreya Toobina, odkrywa chaotyczne działania zakulisowe oraz manewry zarówno prokuratury, jak i obrony oraz to, w jaki sposób kombinacja nadmiernej pewności siebie oskarżycieli, przebiegłość obrońców oraz historia policji Los Angeles w kwestii traktowania społeczności Afroamerykanów dała ławie przysięgłych to, czego potrzebowała: uzasadnioną wątpliwość.

Ryan Murphy rozpoczyna swoją produkcję od iście hitchcockowskiego mocnego uderzenia, przedstawiając szokujące kulisy morderstwa. Stopniowo prezentowane dowody utwierdzają oglądającego w przekonaniu, że to właśnie Simpson jest winny zabójstwa, jednak niemal aż do końca serii, z zaciekawieniem wyczekujemy kolejnych zwrotów akcji, a przede wszystkim informacji, czy policja i prokuratorzy będą w stanie udowodnić winę legendarnemu futboliście. American Crime Story to również doskonałe aktorstwo (genialne kreacje Cuby Goodinga Jra, Courtneya B. Vance’a i Sarah Paulson) oraz klimatyczny i świetnie nakręcony miks true crime i dramatu sądowego, w którym twórcy umiejętnie uciekają od schematyczności. To wszystko sprawia, że Sprawa O.J. Simpsona to murowany faworyt do najważniejszych nagród branżowych, a także jedna z najlepszych serialowych produkcji tego roku.

Mateusz Michałek

Zachęcamy do zapoznania się z naszą recenzją!

 

Mr. Robot (sezon 2)

Miesiąc po ataku, jaki fsociety przeprowadziło na bazy danych korporacji E(vil) Corp, Stany Zjednoczone wciąż pogrążone są w chaosie. Wbrew początkowym założeniom wymarzona redystrybucja kapitału nie następuje, a atak uderza przede wszystkim w najbiedniejszych: mniej zamożni tracą dostęp do swoich oszczędności, a bogacze – główny cel grupy – wykorzystują sytuację, by mnożyć zgromadzone przez siebie środki. Przerażony skutkami ataku Elliot (Rami Malek) odizolowuje się od reszty grupy, przebywając w domu matki. Towarzyszy mu Mr. Robot (Christian Slater) – przebiegłe alter ego, przybierające postać zmarłego przed laty ojca. Chcąc „zaznać normalności” ustala monotonną rutynę, której ściśle przestrzega każdego dnia. Pozycję lidera fsociety przejmuje siostra Elliota, Darlene (Carly Chaikin). Dziewczyna nie radzi sobie jednak z presją i pod nieobecność brata podejmuje szereg wątpliwych decyzji, narażając się Dark Army – chińskiej supergrupie hakerów, także zaangażowanych w atak z 9 maja. Sprawą hacku zaczyna interesować się również FBI. Nad sprawą pracuje młoda agentka, Dominique DiPierro (Grace Gummer), która stopniowo łączy kolejne poszlaki.

Mr. Robota, bodaj największego zaskoczenia 2015 roku, zupełnie przypadkiem zabrakło w naszym zeszłorocznym zestawieniu. Psychodeliczne, surrealistyczne i fenomenalnie obsadzone dziecko Sama Esmaila podbiło serca zarówno krytyków, jak i widzów, zręcznie operując popkulturowymi tropami (konia z rzędem temu, kto zliczy wszystkie nawiązania i easter eggi!), kreując przy tym najciekawszego – moim skromnym zdaniem – protagonistę od czasu Waltera White’a. Drugi sezon, choć zdecydowanie różni się od pierwszego, utrzymuje bardzo wysoki poziom, jednocześnie jeszcze bardziej pogrążając się w autoreferencyjnej, klaustrofobicznej psychozie. Jest mroczniej, jest ostrzej, jest… dziwniej. Jest dobrze. Chcę więcej.

Joanna Biernacik

 

Belfer (sezon 1)

Śmierć młodej dziewczyny wstrząsa lokalną społecznością. W tym samym czasie w Dobrowicach zjawia się Paweł Zawadzki (Maciej Stuhr). Kim jest? Dlaczego nauczyciel z renomowanej warszawskiej szkoły podejmuje pracę na prowincji? Paweł rozpoczyna własne śledztwo. W obliczu zbrodni nie ma miejsca na półprawdy. Jednak, chociaż wszyscy się tu znają i wiedzą o sobie wszystko, Pawłowi nikt nic nie powie. Belfer zostaje sam.

Wydaje się, że coś ruszyło w polskiej telewizji. Oczywiście, podaż paradokumentów i telenowelek w dalszym ciągu sięga zenitu, jednak od niedawna nieśmiało przebijają się na światło dzienne także przykłady seriali jakościowych: całkiem udana kontynuacja Paktu, eksperymentalni Artyści Strzępki i Demirskiego, a także Belfer, który okazał się nie tylko sukcesem artystycznym, ale i komercyjnym. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że trend na ambitniejsze produkcje utrzyma się – Polacy naprawdę chcą oglądać dobre seriale!

Joanna Biernacik

Stranger Things (sezon 1)

Nie odkryję Ameryki twierdząc, że retro jest teraz w modzie. Jednak ilość fatalnych powrotów do zasłużonych serii wskazuje na pewien problem – „w retro trzeba umieć”! I taki właśnie jest pierwszy sezon Stranger Things.

Zarówno treść jak i otoczka serialu to bardzo sentymentalna podróż w czasie. Mimo, iż twórcy mrugają okiem do widza w sposób dość nachalny, to całość sprawia wrażenie bardzo dobrze wyważonej mikstury. Oklepane motywy podane w tej formie w ogóle nie przeszkadzają, a o to przecież chodzi w modzie na retro! Obraz okraszony jest rewelacyjnym soundtrackiem, który z jednej strony jest bardzo nowoczesny, a z drugiej sprawia wrażenie idealnie komponującego się z klimatem całkiem odległych już czasów.

Michał Ostiak

Zachęcamy do zapoznania się z naszą recenzją!



blog comments powered by Disqus