Un-Making of... "Gladiator 2"

Autor: osti
Korekta: Damian "Nox" Lesicki
10 listopada 2015

Każdego dnia Internet zalewany jest informacjami dotyczącymi kolejnych produkcji filmowych. Część z nich jest bardzo obiecująca i od samego początku swego istnienia zrzesza grono fanów, którzy z niecierpliwością wyczekują dnia premiery i kolejnych wieści z planu. Zdarza się – i to dość często, że mimo pozytywnych prognoz, obraz ostatecznie nie powstaje. Powody bywają różne: od problemów finansowych po śmierć osoby zaangażowanej w  produkcję. O niektórych z tych filmów wiadomo prawie wszystko, bo zostały anulowane w ostatniej chwili, inne zaś nigdy nie wyszły poza fazę pomysłu. W cyklu Un-Making of… chcielibyśmy przedstawić najciekawsze naszym zdaniem filmy, które ostatecznie nigdy nie powstały.

Historia pełna jest dość karkołomnych prób nakręcenia kontynuacji filmów, które odniosły sukces zwyczajnie zbyt duży, aby nie wykorzystać go ponownie. Nie jest tajemnicą, że mając gotowy scenariusz i gwarancję opłacalności, prawie każdy producent w Hollywood porwałby się nawet na Titanica 2. Nikogo nie dziwi więc już absurdalna wręcz liczba kontynuacji serii takich jak Szklana Pułapka (pięć części i szósta w drodze), Resident Evil (wkrótce na ekranach część siódma) czy Szybcy i Wściekli (mimo śmierci odtwórcy jednej z głównych ról już planuje się nakręcenie ósmego filmu). Do tego dochodzi jakże aktualna moda na rebooty i remaki klasycznych produkcji. Dziś przedstawimy historię kontynuacji, która nie miała prawa powstać…

[Uwaga! Dalszy ciąg zawiera spoiler dotyczący fabuły filmu Gladiator]

Gladiator w reżyserii Ridleya Scotta jest jednym z najbardziej kultowych widowisk historycznych w dziejach kina. Jest też – zaraz obok cebuli i nadepnięcia na klocek LEGO – czynnikiem najczęściej powodującym męskie łzy. W filmie doskonale zagrało dosłownie wszystko – Russel Crowe w głównej roli, brutalne sceny walk, ciekawe tło historyczne wraz ze świetną intrygą polityczną i wspaniałą muzyką do dzisiaj potrafią powalić na kolana. Chwalebne zejście Maximusa z tego świata stanowi źródło niezliczonych wzruszeń, ale jest też dość sporą przeszkodą na drodze do potencjalnej kontynuacji. Mowa jednak o Hollywood i o filmie, który mógłby rozbić bank z napisem "Box Office".

Choć pomysł wydaje się kompletnie absurdalny, to bardzo szybko po premierze Gladiatora i jego gorącym przyjęciu przez publiczność oraz krytyków, autorzy sukcesu usiedli do rozmów nad wykorzystaniem nowo stworzonej marki. Reżyser Ridley Scott, scenarzysta Nick Cave i aktor Russel Crowe wspólnie postanowili, że jeżeli istnieje taka możliwość, należy temat Maximusa dalej eksploatować. Nie podjęto decyzji o nakręceniu prequela (15 lat temu nie był to jeszcze aż tak popularny zabieg) – Gladiator 2 musiał według Scotta stanowić kontynuację.

Planowany film miał ukazywać konsekwencje czynów dokonanych przez Maximusa. Nowe pokolenie rzymskich obywateli na gruncie jego poświęcenia miało starać się zbudować lepszą przyszłość Republiki. Start zdjęć zaplanowano na 2005 rok, jednak ostatecznie do niego nie doszło. Drugi Gladiator bez Russela Crowe’a i bez gladiatorów w ogóle po prostu nie mógłby się udać. Ale to nie koniec tej historii. Nick Cave postanowił dokonać niemożliwego i napisał scenariusz zakładający powrót Maximusa. Do dzisiaj trudno powiedzieć czy stanowi on żart, czy też rzeczywiście brano pod uwagę nakręcenie takiego tworu.

Pierwsze informacje o treści scenariusza Gladiatora 2 zaczęły pojawiać się w 2009 roku i wywołały wśród fanów szok i niedowierzanie. Maximus po śmierci trafia do Elizjum, gdzie poznaje bogów rzymskiego panteonu. Wyrażają oni swoje głębokie zaniepokojenie oraz niezadowolenie z działalności Jezusa Chrystusa i jego naśladowców, którzy gromadzą coraz więcej nowych wyznawców. Generał-gladiator zostaje więc wysłany na ziemię ze specjalną misją – zwalczyć coraz śmielej panoszące się po świecie chrześcijaństwo.

Powodów, dla których Gladiator 2 ostatecznie nie powstał, nie trzeba chyba zbyt dokładnie wyjaśniać. Kontynuacja bez udziału Russela Crowe’a nie byłaby już tym samym filmem, który zdobył ogromną popularność i status kultowego, zaś późniejszy scenariusz autorstwa Nicka Cave’a został napisany prawdopodobnie głównie dla rozrywki, gdyż z góry wiadomo było, że żadne studio nie wyłoży pieniędzy na film o takiej tematyce. Najciekawsze, że Scott i Crowe faktycznie nad obrazem "przysiedli", traktując sprawę jak najbardziej poważnie.

Wspomniany scenariusz można znaleźć w sieci. Dokument liczy sobie nieco ponad 100 stron i daje czytelnikowi doskonały obraz tego, jak miała wyglądać kontynuacja, która nigdy nie powstała.

Gladiator 2 by Nick Cave



blog comments powered by Disqus