Un-Making of... Spiderverse

Autor: osti
Korekta: Damian "Nox" Lesicki
29 czerwca 2015

Każdego dnia Internet zalewany jest informacjami dotyczącymi kolejnych produkcji filmowych. Część z nich jest bardzo obiecująca i od samego początku swego istnienia zrzesza grono fanów, którzy z niecierpliwością wyczekują dnia premiery i kolejnych wieści z planu. Zdarza się – i to dość często, że mimo pozytywnych prognoz, obraz ostatecznie nie powstaje. Powody bywają różne: od problemów finansowych po śmierć osoby zaangażowanej w  produkcję. O niektórych z tych filmów  wiadomo prawie wszystko, bo zostały anulowane w ostatniej chwili, inne zaś nigdy nie wyszły poza fazę pomysłu. W cyklu Un-Making of… chcielibyśmy przedstawić najciekawsze naszym zdaniem filmy, które ostatecznie nigdy nie powstały.

Filmowe adaptacje komiksów są tematem bardzo chwytliwym i popularnym. Od wielu lat przyciągają mnóstwo fanów, a wiekowe produkcje z Batmanem czy Supermanem w roli głównej zyskały status kultowych i do dziś oddziałują na kino. Jednym z najlepiej rozpoznawalnych komiksowych superbohaterów na świecie jest Spider-Man. Losy filmów opowiadających o przygodach Człowieka–Pająka są bardzo burzliwe. Wiele pomysłów i projektów dotyczących tej postaci wyrzucono do kosza.

Spider-Man zagrany przez Tobeya Maguire doczekał się trzech produkcji. Pierwsza z nich ukazała się w 2002 roku. Spider-Man 3 kosztował ponad 250 mln dolarów, co czyni go jednym z najdroższych filmów w historii. Była to jednak dobra inwestycja, gdyż cała trylogia wygenerowała ok. 2,5 miliarda dolarów przychodu.

W 2008 roku zapowiedziana została część czwarta, rok później pojawił się pomysł stworzenia piątej i szóstej odsłony. Jeszcze w 2007 roku rozpoczęto prace nad spin-offem serii, który traktować miał o Venomie. Trudno jest dzisiaj jednoznacznie stwierdzić, dlaczego te filmy nie powstały. Powodów było z całą pewnością kilka.

Mimo dobrych wyników finansowych, obrazy w reżyserii Sama Raimiego zbierały skrajnie różne recenzje. Dotyczy to szczególnie części trzeciej, która w zbyt wielu momentach ocierała się wręcz o pastisz i atakowała widzów nudą (mimo absurdalnego budżetu). Nie należy też zapominać o fakcie, że Peter Parker to postać kojarzona przede wszystkim jako amerykański nastolatek, czego nie można było powiedzieć o urodzonym w 1975 roku Tobeyu Maguierze.

Niewiele wiadomo, o czym dokładnie opowiadałaby czwarta część Spider-Mana. Wg wypowiedzi osób powiązanych z produkcją, Sam Raimi miał w procesie twórczym otrzymać bardzo dużo swobody od studia. Premiera filmu zapowiedziana została na 6 maja 2011, na pozycję przeciwnika pajęczaka typowano Vulture’a (w tej roli miał pojawić się John Malkovich), Felicię Hardy (w tej wersji miała być Vulturess, a nie Black Cat, a zagrać ją miała Anne Hathaway), bądź Lizarda – alter ego doktora Curta Connorsa, którego postać Raimi systematycznie rozwijał przez trzy filmy. Do pomocy protagoniście miał wyruszyć Sandman, który ostatecznie przeżył wydarzenia z "trójki".

 

Sony – właściciel praw do marki – postanowiło w 2010 roku zresetować serię i opowiedzieć historię człowieka pająka od nowa, tym razem z Andrew Garfieldem w roli głównej. Obraz zatytułowany Niesamowity Spider-Man ukazał się w 2012 roku. Dwa lata później światło dzienne ujrzał Niesamowity Spider-Man 2.  Idąc za ciosem zapowiedziano "trójkę" na rok 2016 i "czwórkę" na rok 2018. W międzyczasie studio ogłosiło rozpoczęcie prac nad dwoma pobocznymi filmami: Venom Carnage (tym razem scenariusz mieli stworzyć Alex Kurtzman, Roberto Orci i Ed Solomon, a pierwszy z nich miał zasiąść na stołku reżysera) oraz Sinister Six (ze scenariuszem i w reżyserii Drew Goddarda, który jednak zrezygnował z prac nad projektem, żeby zająć się serialem Daredevil). W obu obrazach miał pojawić się Człowiek-Pająk. Sony podało również do wiadomości, że skład Sinister Six będzie różnił się od komiksowego, a sam obraz będzie opowiadał o rehabilitacji łotrów. Spin-offy miały ujrzeć światło dzienne jeszcze przed premierą czwartej części cyklu.

Krótko po premierze Niesamowitego Spider-Mana 2 pojawiła się informacja o kolejnym spin-offie. Byłby to pierwszy film traktujący o superbohaterce. Miałaby nią zostać Felicia Hardy (Felicity Jones) – widzowie poznali ją jako asystentkę Harry’ego Osborna w drugiej części cyklu. Tym razem, zgodnie z komiksowym pierwowzorem, jej alter ego byłaby Black Cat. Scenariusz do produkcji miała napisać Lisa Joy Nolan. Sequele i spin-offy Niesamowitego Spider-Mana miały dać początek filmowemu uniwersum Człowieka-Pająka (tzw. Spiderverse).

 

Po raz kolejny filmy nie skradły jednak serc widzów i krytyków. Sony nie było też zadowolone z wyników finansowych i zaczęło rozglądać się za pomysłem, aby rozpocząć serię jeszcze raz od początku. W tym celu podjęto negocjacje z Disneyem i Marvelem. Sony ponownie zresetowało serię, nie wyrzuciło jednak wszystkich dotychczasowych planów do kosza.

Tym razem Spider-Man ma stać się częścią czegoś większego – dzięki umowie zawartej z Marvel Studios człowieka pająka zobaczymy u boku Avengersów. Niestety dla fanek, nie wcieli się w niego Andy Garfield, który zwyczajnie jest już za stary, aby grać ucznia szkoły średniej. W MCU zastąpi go Tom Holland.Kolejne wcielenie Petera Parkera pojawi się na ekranach w 2017 roku, aczkolwiek niemal pewnym jest, że zostanie wprowadzony do Uniwersum Marvela już w kwietniu 2016 w filmie Captain America: Civil War. Bardzo prawdopodobne jest, iż geneza powstania postaci nie zostanie nam przedstawiona po raz trzeci – nowy Człowiek–Pająk zadebiutuje już jako ukształtowany superbohater. Równocześnie Sony wciąż pracuje nad ogłoszonymi wcześniej spin-offami o Venomie i Sinister Six. O losach filmowej Black Cat słuch niestety zaginął.

Jeśli podobała Wam się opowieść o niedoszłym Spiderwersum, polubcie i udostępnijcie artykuł na facebooku. Jeśli macie jakieś uwagi, nie zapomnijcie zostawić komentarza. Już wkrótce kolejne części Un-Making of...



blog comments powered by Disqus