Warsaw Comic Con - nasza relacja

Autor: Korni, Mateusz Michałek, osti
Korekta: Joanna Biernacik
18 czerwca 2017

Warsaw Comic Con już za nami! Jak wypadła pierwsza edycja konwentu, który odbył się początkiem czerwca w Nadarzynie pod Warszawą?

 

 

Niestety nie mogłem rozkoszować się warszawską imprezą w pełnym zakresie, gdyż uczestniczyłem w niej tylko przez pierwsze dwa dni. Czwartek i piątek były programowo znacznie spokojniejsze od zaplanowanego na weekend szaleństwa wypełnionego imprezami i spotkań z celebrytami. Mimo to, Warsaw Comic Con zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenie.

 

Przede wszystkim dla wystawców i odwiedzających została oddana absurdalnie wielka ilość miejsca – co jest oczywiście wielkim plusem. Na gości czekało mnóstwo atrakcji, takich jak przelot X-wingiem czy maraton Gry o tron. Chętni niemalże całą imprezę mogli spędzić na licznych stoiskach z planszówkami lub bawić się w postapokaliptycznej wiosce znajdującej się na otwartej przestrzeni. Podczas pierwszych dwóch dni spotkałem całą masę pozytywnie zakręconych ludzi – w tym cosplayerów, których kostiumy robią się coraz lepsze!

 

Na licznych stoiskach odwiedzający mieli możliwość zakupu niepowtarzalnych gadżetów ze swoimi ulubionymi postaciami. Trafiały się prawdziwe perełki oraz ciekawe promocje. Miło było przejść się także po hali przeznaczonej na Good Game Expo i obserwować wirtualne starcia w najpopularniejsze współczesne tytuły. Dla spragnionych odpoczynku przygotowano świetną strefę food trucków, gdzie każdy strudzony wędrowiec mógł raczyć podniebienie ciepłą strawą i zimnym piwem. Wracam za rok!

 

Michał Ostiak

 

 

3. czerwca rozpoczęło się prawdziwe szaleństwo na Warsaw Comic Con, gdyż do Nadarzyna zaczęły zjeżdżać się gwiazdy zaproszone na konwent. Na specjalnej konferencji prasowej można było poobserwować i posłuchać Q&A z Carice van Houten (zrozumieć dlaczego na swoim profilu społecznościowym śpiewała w języku polskim), Hafþórem Júlíusem Björnssonem (był już w Polsce na Serialisie), który opowiadał o pracy z efektami specjalnymi w Grze o tron oraz dowiedzieć się, jak zmieniło się życie Jana A.P.Kaczmarka po otrzymaniu Oscara.

 

Najlepszym wyznacznikiem frekwencji były niekończące się kolejki po autografy i zdjęcia z ulubionymi aktorami, a także do Żelaznego. Szczerze powiedziawszy, nie spodziewałem się tak wielkiego zainteresowania dodatkowo płatnymi atrakcjami (związanymi z gośćmi konwentu), które wydawały mi się zbyt drogie, zwłaszcza ze względu na i tak już dość wysokie ceny biletów. Niemniej w tym szaleństwie jest metoda, dlatego w kolejnej edycji imprezy spodziewam się gwiazdy pokroju Petera Dinklage’a lub Kita Haringtona.

 

Warsaw Comic Con okazał się przede wszystkim wielkim targami popkultury. Zabrakło nieszablonowych prelekcji, ciekawych paneli dyskusyjnych oraz charakterystycznego klimatu konwentu, na którym spotykają się fani seriali i rozmawiają o interesujący ich produkcjach. Lokalizacja imprezy pozwala na poszerzenie jej zakresu, dlatego organizatorzy w kolejnych edycjach powinni bliżej przyjrzeć się fenomenowi Pyrkonu i mniejszych, ale szalenie klimatycznych imprez pokroju Serialconu czy Whomanikonu.
Niemniej pierwsza edycja Warsaw Comic Con, pomimo wielu niedociągnięć, takich jak: utrudniony dojazd, odwołanie wizyty jednej z największych gwiazd imprezy, pewien chaos organizacyjny, okazała się strzałem w dziesiątkę. Na uwagę zasłużyły przede wszystkim szalenie interesujące atrakcje oraz znane nazwiska zaproszonych gwiazd. Brawo! Widzimy się we wrześniu!

 

Mateusz Michałek

 

 

Podczas czwartego, ostatniego dnia Warsaw Comic Con hale PTAK WARSAW EXPO nadal wypełniał tłum ludzi. Licznym zainteresowaniem cieszyły się strefy gamingowe, które wchodziły w skład odbywającego się równolegle wydarzenia Good Game Warsaw. Trzeba przyznać, że żaden gracz nie mógł się tam nudzić. Live streaming dotyczył między innymi gier Hearthstone, DOTA 2, Mortal Kombat czy League of Legends. Turnieje na żywo gromadziły rzeszę fanów takiej rozrywki. Trafnym uzupełnieniem bitew były stanowiska, na których można było skorzystać z nowoczesnej technologii VR albo wręcz odwrotnie – cofnąć w czasy dzieciństwa i pograć na Pegasusie. Całe wydarzenie uświetniła obecność znanych Youtuberów takich jak Mamiko, Gimper czy Ignacy. Good Game Warsaw świetnie dopełniał Comic Con – stoiska przeplatały się, sekcje niekiedy na siebie nachodziły, ale dzięki temu hale były bardzo urozmaicone i każdy mógł znaleźć coś dla siebie.

 

W strefie Star Wars można było oglądać walki na miecze świetlne, na wystawie Lego podziwiać niezwykłe budowle z kolorowych klocków, a zaraz potem zasiąść na Żelaznym Tronie z serialu Gra o Tron. Niesłabnącą popularnością cieszyła się strefa autografów – i tu należą się brawa dla organizatorów, którzy ściągnęli naprawdę ciekawych gości. Wywiady z serialowymi gwiazdami takimi jak: Olga Fonda (Pamiętniki Wampirów), Melissa Ponzio (Teen Wolf), Alfie Allen (Gra o Tron) czy Nadia Hiker (The 100) zgromadziły przed poszczególnymi scenami liczne grupy fanów. Bardzo udanym zabiegiem było oddanie głosu uczestnikom – to oni zadawali gwiazdom pytania, a prowadzący jedynie moderował rozmowę. Największym zaskoczeniem tegorocznej edycji był koncert zespołu Percival, który wykonał muzykę z gry Wiedźmin 3. Wszystkim udzielił się niesamowity nastrój, który stworzyli wykonawcy, za sprawą którego można było poczuć się jak na prawdziwej hali koncertowej.

 

Podsumowując: różnorodność stoisk i atrakcji w poszczególnych sferach sprawiły, że każdy – bez względu na wiek – mógł dobrze się bawić. To nie tylko świetna okazja na zlot fanów danych seriali czy filmów, ale i po prostu szansa na ciekawe spędzenie czasu, w gronie prawdziwych zapaleńców. Pozytywna atmosfera udzielała się wszystkim, bez wyjątku. Mam nadzieję, że to udany początek cyklicznych wydarzeń tego typu.

 

Kornelia Mielczarek

 

 



blog comments powered by Disqus