Box Office USA: 08.06 - 10.06

Autor: Przemek
12 czerwca 2007

Pechowa trzynastka?

Ocean's 13"Trzynastka" w tytule najnowszego filmu Stevena Soderbergha okazała się niezbyt szczęśliwa i dla premier minionego weekendu, i dla kilku starszych tytułów, m.in. dla "Piratów z Karaibów", którzy ponownie zanotowali duży spadek wpływów.

"Ocean's 13", "Na fali" oraz "Hostel 2" - każdy z tych filmów miał swój cel do osiągnięcia. Obraz Soderbergha wystartować przynajmniej na poziomie dwóch poprzednich części cyklu. Animacja zgromadzić podobną ilość pieniędzy, co w marcu "Rodzinka Robinsonów". Horror przekroczyć pułap 10 milionów dolarów. Żaden z nich nie wypełnił zadania do końca.

W przeciwieństwie do dwóch poprzednich części serii, które pojawiły się w amerykańskich kinach w grudniu (2001 i 2004 rok), premiera "Ocean's 13" wyznaczona została w letnim sezonie. Zmiana była wskazana, gdyż po ogromnym sukcesie pierwszej części filmu, część druga w świątecznym okresie nie radziła sobie już tak znakomicie.

Obie produkcje na starcie zgromadziły bardzo zbliżone kwoty (38,1 i 39,2 miliona dolarów), jednak suma wpływów "Ocean's Eleven: Ryzykowana gra" sięgnęła aż 183,4 miliona dolarów (8. wynik w sezonie), zaś "Ocean's Twelve: Dogrywka" skończył na 125,5 miliona dolarów (14. rezultat w sezonie). W sumie oba filmy przyniosły jednak bardzo duże zyski, gdyż pierwsza część filmu z rynku zewnętrznego dorzuciła jeszcze 267 milionów dolarów, zaś druga - 237 milionów. W tej sytuacji pokusa zrealizowania trzeciej części filmu była trudna do przezwyciężania.

"Ocean's 13" (pierwsza pozycja na dzisiejszej liście przebojów) podczas premierowego weekendu zarobił 36,1 miliona dolarów. Nieznacznie tylko przegrał z pierwszą i drugą częścią filmu, ale biorąc pod uwagę, że rezultaty otwarcia uzyskiwane w czasie letniego sezonu są lepsze niż w innych okresach roku można mówić o pewnym rozczarowaniu.

W "Ocean's 13" zabrakło dwóch gwiazd poprzednich części. Nie ma ani Julii Roberts, ani Catherine Zety-Jones. Męskie grono powiększyło się natomiast o Ala Pacino, dla którego jest to pierwsza od wielu lat rola w wysokobudżetowej produkcji. Reżyserem i producentem cyklu pozostał oczywiście Steven Soderbergh. Dzięki niemu i pieniądzom "zarobionym" przez Danny'ego Oceana powstały takie niekomercyjne projekty, jak "Niebezpieczny umysł", "Naqoyqatsi", "Solaris", "Good Night and Good Luck", "Syriana", Przez ciemne zwierciadło", "Bubble", "Dobry Niemiec". Tak więc sukces "Ocean's 13" mógłby przynieść nie tylko czwartą część filmu, ale także kolejne interesujące produkcje.

Jednak, aby osiągnąć sukces, produkcja z George'em Clooney'em musi teraz liczyć na małe spadki popularności i dobry drugi weekend. Jest to możliwe, gdyż obraz Soderbergha raczej nie powinien należeć do filmów jednego (pierwszego) weekendu. Tym bardziej, że w nadchodzący weekend nie pojawi się w Stanach żaden konkurent dla "Ocean's 13".

Zdecydowanie poniżej oczekiwań wypadły natomiast pozostałe premiery. Animacja komputerowa zatytułowana "Na fali" wywalczyła dopiero czwartą pozycję. Miał być rezultat przynajmniej na poziomie "Rodzinki Robinsonów" (czyli około 25 milionów dolarów), a skończyło się jedynie na 17,6 miliona dolarów. Jak na wakacyjną animację komputerową jest to bardzo przeciętny rezultat (gorszy od "Strasznego domu" i "Sezonu na misia" z ubiegłego roku).

"Na fali" jest szóstą komputerową animacją wprowadzona do kin w bieżącym sezonie. Dwie pierwsze sprzedały się bardzo słabo. "Artur i Minimki" oraz "Happy Wkręt" zgromadzili tylko po 15 milionów dolarów. Później na ekranach zagościli "Wojownicze żółwie ninja". Po dobrym otwarciu (24,3 miliona dolarów), nastąpiły duże spadki popularności i obraz zgromadził w sumie dość skromne 54 miliony dolarów. Podobny rezultat na starcie osiągnęła "Rodzinka Robinsonów" (25,1 miliona). Produkcja Disneya sprzedawała się jednak zgodnie z regułami filmów dla dzieci i zarobiła w Stanach blisko 100 milionów dolarów.

Kolejną komputerową animacją 2007 roku był "Shrek Trzeci". Jak wszyscy dobrze pamiętamy, zaczęło się od fantastycznego otwarcia - 121,6 miliona dolarów i 3. rezultat w historii. O tym filmie napiszemy jeszcze poniżej.

Trzecią nowością minionego weekendu był "Hostel 2". Obraz zgromadził na starcie 8,2 miliona dolarów (szósta pozycja). Miał być wynik powyżej 10 milionów dolarów. W tym przypadku sytuację ratuje jednak budżet produkcji, który sięgnął jedynie 10 milionów dolarów.

Zysk więc będzie, choć na pewno nie tak duży, jak w przypadku pierwszej części filmu. W poprzednim sezonie "Hostel" zarobił bowiem 47,3 miliona dolarów (otwarcie - 19,6 miliona) przy budżecie wynoszącym niespełna 5 milionów dolarów. Warto zauważyć, że reżyser filmu Eli Roth w 2003 roku zrealizował jeszcze jeden niskobudżetowy przebój - "Śmiertelną gorączkę" (21,2 miliona dolarów wpływy przy półtoramilionowym budżecie).

Drugą pozycję wywalczyli "Piraci z Karaibów: Na krańcu świata" (21,1 miliona dolarów). Po raz kolejny obraz Gore Verbinskiego zanotował duży spadek popularności (52%). Najwięksi w tym roku konkurenci "Piratów z Karaibów" w analogicznym momencie ponieśli mniejsze starty. Wszystko wskazuje więc na to, że trzecia część "Piratów z Karaibów" przegra rywalizację zarówno z trzecią częścią "Spider-Mana", jak i "Shreka".

Przyjrzyjmy się, jak sprzedawały się trzy największe przeboje bieżącego roku podczas pierwszych trzech tygodni.

  • I weekend
    1. "Spider-Man 3" - 151,1 miliona dolarów.
    2. "Shrek Trzeci" - 121,6 miliona dolarów (strata 29,5 miliona).
    3. "Piraci z Karaibów" - 114,7 miliona dolarów (starta 36,4 miliona).
  • I tydzień
    1. "Spider-Man 3" - 182,1 miliona dolarów.
    2. "Piraci z Karaibów" - 160,1 miliona dolarów (starta 22 miliony).
    3. "Shrek Trzeci" - 149,4 miliona dolarów (strata 32,7 miliona).
  • II weekend
    1. "Spider-Man 3" - 58,2 miliona dolarów (po 61% spadku).
    2. "Shrek Trzeci" - 55 miliony dolarów (po 56% spadku).
    3. "Piraci z Karaibów" - 44,2 miliona dolarów (po 61% spadku).
  • po 10 dniach
    1. "Spider-Man 3" - 240,2 miliona dolarów.
    2. "Piraci z Karaibów" - 217,5 miliona dolarów (starta 22,7 miliona).
    3. "Shrek Trzeci" - 203,4 miliona dolarów (strata 36,8 miliona).
  • III weekend
    1. "Spider-Man 3" - 29 milionów dolarów (po 50% spadku).
    2. "Shrek Trzeci" - 28 milionów dolarów (po 47% spadku).
    3. "Piraci z Karaibów" - 21,1 miliona dolarów (po 52% spadku).
  • po 17 dniach
    1. "Spider-Man 3" - 282,4 miliona dolarów.
    2. "Shrek Trzeci" - 255,9 miliona dolarów (strata 26,5 miliona).
    3. "Piraci z Karaibów" - 253,4 miliona dolarów (strata 29 milionów). 

Jak widać, strata trzeciej części "Piratów z Karaibów" do "Spider-Mana 3" od końca pierwszego tygodnia wyświetlana rośnie. I to coraz szybciej. W innej sytuacji znajduję się "Shrek Trzeci". Animacja po drugim weekendzie zaczęła odrabiać straty do ekranizacji komiksu: 36,8 miliona - 26,5 miliona - a teraz (po 24 dniach) strata wynosi już 22,5 miliona dolarów.

W czasie czwartego weekendu "Shrek Trzeci" (piąte miejsce) zgromadził jeszcze 15,3 miliona dolarów (po 45% spadku popularności), podczas gdy "Spider-Man 3" w analogicznym momencie zebrał 14,3 miliona dolarów (po 51% spadku). W sumie komputerowa animacja wytwórni Dreamworks zarobiła w Stanach 281,5 miliona dolarów. "Spider-Man 3" w ciągu 24 dni zgromadził 304 miliony dolarów.

Obecnie (po 38 dniach wyświetlania) obraz Sama Raimi posiada na koncie 325,6 miliona dolarów. Na liście kinowych przebojów wszech czasów zajmuje 17. pozycję (tuż przed nim "Król Lew" - 328,5 miliona). Spośród ekranizacji komiksu więcej pieniędzy zarobiły tylko dwie poprzednie części cyklu - 403,7 miliona i 373,6 miliona dolarów. Podczas minionego weekendu "Spider-Man 3" zebrał 4,3 miliona dolarów (ósme miejsce).

Wracamy na górę weekendowej listy przebojów. Na trzecim miejscu "Knocked Up" (19,6 miliona). Faworyci poniżej oczekiwań, a niespodziewanie wielkim przebojem staje się produkcja z drugiego szeregu. Komedia Judda Apatowa, której budżet sięgnął jedynie 30 milionów dolarów, w ciągu 10 dni zgromadziła już 65,9 miliona dolarów. Podczas minionego weekendu "Knocked Up" zarobił 20 milionów dolarów, tracąc na popularności zaledwie 36%. Komedia jest więc na dobrej drodze, aby poprawić wynik poprzedniego przeboju wyreżyserowanego przez "Apatowa" pt. "40-letni prawiczek" - 109,4 miliona dolarów. Dodajmy, że "Knocked Up" zbiera świetne recenzje, a od poniedziałku do czwartku był najchętniej oglądanym filmem w amerykańskich kinach.

Spory spadek popularności przytrafił się podczas drugiego weekendu filmowi "Mr. Brooks" (51%). Kryminał z Kevinem Costnerem i Demi Moore (siódma pozycja - 4,9 miliona dolarów) szybko więc opuści pierwszą dziesiątkę weekendu. A po 10 dniach 18,6 miliona dolarów.

Czołowej dziesiątki nie może natomiast opuścić "Niepokój" (dziesiąte miejsce - 0,5 miliona dolarów). Thriller z Shią LaBeouf i Carrie-Anne Moss w amerykańskich kinach wyświetlany jest już dziewiąty weekend. W sumie kosztująca jedynie 20 milionów dolarów produkcja zarobiła 77,8 miliona dolarów.

Premiery najbliższego tygodnia: "Fantastyczna czwórka 2: Narodziny srebrnego surfera" - powrót komiksowych bohaterów; "Nancy Drew" - familijna produkcja; "DOA: Dead or Alive" - znany z polskich kin (i wypożyczalni DVD) brytyjski film akcji.



blog comments powered by Disqus