"Był sobie pies" - recenzja wydania DVD

Autor: Adrian Warwas
Korekta: Damian "Nox" Lesicki
4 września 2017

Każdy ma cel 


Mimo licznych kontrowersji związanych z produkcją filmu i plotek o rzekomym wykorzystywaniu zwierząt na planie, Był sobie pies okazał się sporym sukcesem kinowym. Wydanie DVD właśnie trafiło na polski rynek i znajdziecie w nim wiele niespodzianek.


Bohaterem filmu, ale i narratorem jest… pies. Co istotne – w różnych wcieleniach. Jak łatwo zauważyć, nie tylko zmienia się tu imię zwierzaka, ale i jego rasa czy właściciel. Psi los bywa okrutny, czego nasz towarzysz doświadcza nieraz. Powracając na Ziemię staje się w pewnym momencie szczeniakiem rasy retriever trip. Przygarnięty przez Ethana (rolę chłopca kreuje Bryce Gheisar, a wersję dorosłą K.J. Apa i Dennis Quaid), zyskuje nie tylko imię Bailey, ale i jedynego przyjaciela. Dorastając, poznaje otaczający go świat, ale i zagrożenia czyhające na drodze. Energia i radość nie opuszczają psa traktującego wszystko jako formę zabawy.


Lasse Hallström, szwedzki autor wielu różnie przyjmowanych filmów – przypominając chociażby Czekoladę, Kroniki portowe, Hipnotyzera czy Podróż na sto stóp – ponownie sięgnął po literackie źródło. Powieść W. Bruce’a Camerona jest idealnym materiałem na film familijny. Taki też produkt otrzymujemy – zabawną, ale i wzruszającą przypowieść o miłości, cierpieniu oraz trwaniu na dobre i złe. Bohater jako pies Bailey (w oryginalne przemawiający głosem Josha Gada, a w polskim dubbingu – Marcina Dorocińskiego) jest wesołym zwierzakiem, który nieraz rozbawi widzów. Sceny z kotem czy młodym Ethanem chwytają za serce. Natomiast morał filmu zostanie w waszej głowie jeszcze na długo.

 


Był sobie pies to produkcja o przyjaźni, miłości i wierności, a pierwsze skrzypce grają tu zwierzaki. Nie wolno jednak zapomnieć o drugim planie. Prócz wspomnianych wcześniej nazwisk, aktorski popis (mimo, że przez chwilę) dają John Ortiz (jako samotny policjant Carlos) czy Kirby Howell-Baptiste (nieco zamkniętą w sobie Maya). Historie ich bohaterów są pewnym odstępstwem od głównego wątku. Postacie te okazują się jednak być idealnymi przewodnikami w kształtowaniu głównego celu Bailey’a.


Monolith Films w wydaniu DVD proponuje także kilkanaście materiałów dodatkowych na płycie, w tym: jak powstawała książka, usunięte sceny czy plan filmowy oczami psa. W książeczce znajdziecie również wiele anegdot i historii, związanych z fazą produkcji i postprodukcji. Dowiedzie się też, jak poszukiwano odpowiednich psów i jak przebiegała ich współpraca z trenerami na planie filmowym. W zestawie dołączono także naklejki, prezentujące nadchodzące premiery Monolith Films dla najmłodszych (w tym Paddington 2 czy Jaskiniowiec).


Sięgając po Był sobie pies, czeka na widzów świetna rozrywka, ale i nauka. Nie tylko najmłodsi będą zachwyceni. Mimo niektórych banalnych spraw ukazanych w filmie, historia jest ciekawa i ujmująca. Nawet ponurak znajdzie coś dla siebie. 



blog comments powered by Disqus