To już nie "ciasto", lecz weselny tort...

Autor: aDiego
plakat filmu To już nie "ciasto", lecz weselny tort...

Dobrze nam znana paczka powraca... Tym razem jesteśmy świadkami punktu kulminacyjnego, jakim jest wesele Jima z Michelle. Zanim jednak dojdzie do tego, najpiękniejszego dnia w ich życiu, minie jeszcze sporo czasu, poświęconego głównie na przygotowania i wpadki naszych bohaterów.
Wpierw Jim musi przekonać rodziców swojej wybranki, że nie jest "debilem" i będzie dobrym mężem. Nie jest to niestety takie proste, gdy w pobliżu czai się Stifler ze swoimi zboczonymi myślami...
Po raz kolejny (to już trzeci raz;-) przyjdzie nam się spotkać z paczką, dobrych znajomych. I tym razem nie zabraknie pikantnych dowcipów o seksie, wulgaryzmów (słowo na "k". czy "p" pada tutaj średnio co pięć minut;-), czy gagów, które na długo zapadną nam w pamięci. W każdym razie formuła filmu nie zmieniła się. Nadal jest ostro i nieobliczalnie, czym seria filmów "American Pie" stała się niemal kultowa (a może już jest taka?).
W wersji DVD jest jeszcze pikantniej, gdyż zamieszczono w niej sceny, które nie były pokazywane w kinie. Warto więc sięgnąć po srebrny krążek z Weselem i zabawić się jeszcze raz, w ciut zmienionej formie (być może lepszej od oryginału?). A jeśli nie widzieliście w ogóle American Pie - żadna strata. Mimo, że w filmie jest sporo aluzji do poprzednich części, to spokojnie da się tę obejrzeć bez wcześniejszych. Ja jednak proponuje nadrobić zaległości przed projekcją "trójeczki";-) Wtedy na pewno nabierze ona zupełnie innego znaczenia...

Materiały powiązane:


blog comments powered by Disqus