Amores Perros

Autor: aDiego
plakat filmu Amores Perros

Amores Perros, to trzy meksykańskie nowele, opowiadające o trzech różnych wydarzeniach dziejących się w tym samym czasie i miejscu.

Film zaczyna się wprowadzeniem będącym końcem środka. Tutaj kluczową sceną jest wypadek samochodowy, w którym udział bierze m.in. Octavio. Wraca on ze swoim przyjacielem z walki psów, wiozą rannego zwierzaka. Na jednym ze skrzyżowań uderzają w samochód modelki, Valerii. Całość obserwuje zdziczały Chivo - kiedyś rewolucjonista, teraz płatny morderca. Gdy wszyscy skupiają się na pomocy poszkodowanym w wypadku ludziom, on postanawia zaopiekować się rannym (postrzelonym przez kulę) psem.
Jedno zdarzenie - trzy tragedie i trzy opowieści miłosne. Każdy tu coś stracił, to co kochał. Jedni przyjaciół, drudzy zdrowie i pracę, a jeszcze inni rodzinę. Wszystkich połączyło jedno, ten sam czas, miejsce zdarzenia i... pies. Bo gdyby nie tragiczny w skutkach wypadek, kto wie ? Może nigdy by się nie spotkali ? Warto też zaznaczyć, że każdy z bohaterów posiada psa. Jedni traktują go jako źródło zarobku - hazardu (walki psów - okropne), drudzy jako maskotkę pokojową, a jeszcze inni jako swojego najlepszego przyjaciela, bez którego nie wyobrażają sobie życia.

W Amores Perros wielokrotnie będziemy powracać do chwili wypadku. Po raz pierwszy we wprowadzeniu, a następnie pod koniec pierwszej i drugiej noweli. Zdarzać się będzie również, że te same osoby spotkają się w jeszcze innych miejscach. Równoległe prowadzenie trzech wątków, oparte na przypadku losowym było fantastyczny pomysłem. Dynamiczny montaż i zdjęcia podkreślają dramaturgię wydarzeń, a specyficznie ułożony scenariusz wciąga nas stopniowo w fabułę filmu przy okazji odkrywając co raz to większą ilość kart. Jednak każda z nich ma własny styl narracji i tempo.

Na początku poznajemy historię Octavio i żony jego brata. Jest ona szybka, wulgarna i namiętna w typowym meksykańskim stylu. Przeplatana pożądaniem, napadami na banki i nielegalnymi walkami psów. W drugiej opowieści śledzimy poczynania Daniela i Valerii. Daniel odchodzi od żony dla pięknej i zarazem młodej modelki, która podpisała właśnie kontrakt reklamowy ze znanym producentem kosmetyków. Chyba najbardziej nudna, w stylu znanych nam dobrze telenoweli ;-) W trzeciej zaś poznajemy więcej szczegółów związanych z życiem Chivo, grzesznikiem, który opuścił swoją rodzinę i po latach pragnie odzyskać swoją córkę. Kocha psy, opiekuje się ulicznymi kundelkami. W celach zarobku zabija na zlecenie. Tutaj reżyser działa na nas psychologicznie i po części udaje mu się to. Ostatnia jest także kulminacja wszystkich trzech wątków. Aczkolwiek nie do końca, bo nic nie zostaje tutaj dopowiedziane. Widz musi się sam domyśleć dalszych losów bohaterów.

Amores Perros to nic innego jak ukazanie kontrastów między bogatymi, typowymi mieszkańcami Meksyku, a tymi najbiedniejszymi. Jak widać każdy z nich może kochać... Podczas oglądania, a także po zakończonym seansie nasuwa się sporo refleksji.


blog comments powered by Disqus