Z piątku na sobotę

okładka
DVD Info
W wypożyczalni od: 13 września 2004
W sprzedaży od: 13 września 2004

Format obrazu: 16:9
Dźwięk:angielski (Dolby Digital 5.1), polski (Dolby Digital 2.0)
Język napisów: polski
Język menu: polski
Dostęp do: scen
Nośnik:jedna płyta DVD-9
Region: 0
Dystrybutor: Best Film

Dodatki

  • relacja z planu, wywiady, zwiastun, teledysk

Reżyseria: Tom Barman
Scenariusz: Tom Barman
Muzyka: Tom Barman

Obsada:

Frank Vercruyssen jako Walter
Diane Belder jako Lara
Natali Broods jako Natalie

Antwerpia, wczesny czerwiec.
Upalne, piątkowe popołudnie. Osiem osób. Każda z nich marzy o innym życiu.
Słychać muzykę i wiatr. Jest policja i paranoja. Aluzje i bezpodstawne oskarżenia. Antyczny wirus, zabłąkane frisbee, zdechły koń i dryfujący po mieście facet nazywany Windman, który chciałby pomóc wszystkim potrzebującym, ale nie jest w stanie pomóc samemu sobie.
Nocne party przyjmuje wszystkich....
Debiut reżyserski Toma Barmana to klimatyczna komedia z rytmiczną, wibrującą muzyką w tle.


Autor recenzji dvd: aDiego

Obraz

klatka z filmu Już dawno nie widziałem tak słabego obrazu. Zacznijmy od oceny ostrości. Ta niestety nie należy do najlepszych. Często w zbliżeniach elementy planu, które powinny być "czyste", są niestety przymglone. Nie sądzę, aby to był uzasadniony zabieg producentów. W przeciwieństwie do kolorystyki... Ta, mimo, że jest soczysta i np. potrafi pięknie nam wyeksponować kolor czerwony, to zdarzają się takie kwiatki, jak przybrudzona biel, czy mdławe odcienie żółci (coś jak typowa żółć... organiczna?). Ale nie twierdzę, że to błąd. Być może to zabieg specjalny. Niestety filmu w kinie nie widziałem, więc stwierdzić z pełną stanowczością tego nie mogę*. Z pewnością na uwagę zasługuje głęboka czerń. Problem ostrości i kolorystyki, to jednak mały pikuś przy tym, co zrobiono z transferem obrazu. Niestety twórcy wydania DVD skopali sprawę dokumentnie. Nie wiem, jak można było wypuścić na rynek takiego bubla, mając do dyspozycji przestrzeń na płycie dwuwarstwowej. Praktycznie wszędzie widać ślady kompresji - począwszy od elementów tła na planie (np. ściany), a kończąc na rozmazanych twarzach głównych bohaterów. Piksele są dosłownie wszędzie. To jeszcze nic! Myślałem, że dostanę zawału, jak kamera robiła szybkie ruchy - na ekranie robi się wtedy istny cyrk. Miałem wrażenie, że oglądałem "Z piątku na sobotę" w wydaniu DiVX (już Video CD trzymałby lepszy poziom), ze słabą kompresją. Jedyna różnica w tym, że dźwięk był w sześciu kanałach... * Z góry dziękuję na uwagi widzów, dotyczące właśnie tej kwestii... Mojego maila znacie!
Ocena: 2/5

Dźwięk

klatka z filmu No właśnie - dźwięk. Pewnie po przeczytaniu opisu obrazu, ktoś może mi zarzucić, że uwziąłem się na to wydanie DVD. Fakt - uwziąłem się, bo dawno nie widziałem tak zepsutego obrazu! Na szczęście na chwilę mogę odeprzeć tym podobne ataki;) Dźwięk, bowiem jest najlepiej prezentującą się rzeczą (poza samym filmem) na tym dysku. Załączając oryginalną ścieżkę dźwiękową (flamandzką!), pozwólmy na to, aby nasz pokój zapełnił się w muzyce klubowej. W nie byle jakiej muzyce, bo podobnie jak film - bardzo ambitnej. Z głośników wydobywają się ciekawe dźwięki. każdy znajdzie coś dla siebie, od popu po ambient. W tym wypadku nasz "subik" zdaje egzamin, prezentując soczysty i przyjemny w odbiorze basik. Panorama niczego sobie, wszystko poukładane ładnie. Niestety głównie na przodzie. Tyły zostały trochę zaniedbane. O ścieżce z polski lektorem napiszę tylko, że jest i brzmi nienajgorzej. Mimo, że tłumacz konsekwentnie przemawia do nas zcentralnego głośnika, to stereofoniczne strony dają o sobie znać.
Ocena: 4/5

Dodatki

klatka z filmu Czy, to co jest na płycie można nazwać dodatkami? Z pewnością tak, tylko, że w tym wypadku ich ilość i jakość pozostawiają wiele do życzenia. Zacznijmy od przyjemności: w sekcji bonusów dystrybutor umieścił zwiastun i teledysk. Obie te rzeczy trzymają dość dobry poziom, zwłaszcza video clip ze znanym motywem z filmu. Niestety pozostałe materiały dodatkowe, to istna kpina;( Włączając dokument z planu, okazuje się, że tak naprawdę z 6 minut, może dwie zawierają relację z tworzenia "Z piątku na sobotę". Reszta, to długie urywki (całe sceny!) z filmu. To samo tyczy się wywiadów, których w końcu się nie doczekałem. Zdaje się, że pocięto tutaj relację z planu na dwie części i nic poza tym. Gdyby jeszcze te suche urywki z pracy twórców wnosiły coś ciekawego...
Ocena: 1/5

Podsumowanie

klatka z filmu Taki mój osobisty komentarz: W pewnym piśmie branżowym, obraz i dodatki zostały ocenione na 4. Jak przeczytałem recenzję napisaną przez panią X, to stwierdziłem tylko jedno: ta kobieta widziała film "Z piątku na sobotę" chyba tylko w kinie, zaś wydanie DVD opisała na podstawie trzymanego w ręku opakowania (tylnej okładki). Zirytowała mnie ta recenzja. Czy ja naprawdę dostrzegam błędy w wydaniu, których nie ma? Sądzę, że jestem normalny, a mój wzrok nie jest jeszcze popsuty... Szkoda, że wydanie DVD z cyklu "Plus dla koneserów" trzyma tak niski poziom, jeśli chodzi o obraz i dodatki. Do reszty nie można mieć zastrzeżeń, gdyż dobry film udźwiękowiono do 6 kanałów w przyzwoity sposób. Tylko, że jeśli tak ma być właśnie wydawane kino ambitne w Polsce, to ja chyba podziękuję... "Pozytywnych wibracji" nie uświadczyłem.
Ocena: 2/5



blog comments powered by Disqus