Ekranizacje Appleseeda

Autor: Damia
plakat filmu Ekranizacje Appleseeda

Pierwsza (również animowana) ekranizacja Appleseeda powstała w roku 1988. Nie był to jednak tak przełomowy technologicznie film jak jego następca, a raczej anime, jakich powstawało wiele w tamtych czasach (klasyczna animacja na celuloidzie). Fani przyjęli je bez większych zachwytów, nic zresztą dziwnego, gdyż produkcja ta trwa jedynie 66 minut, co zdecydowanie nie wystarcza na upchnięcie w niej choćby bardzo pobieżne, rozbudowanej i skomplikowanej fabuły zawartej w pierwowzorze, czyli czterotomowej mandze. Taką szansę dała dopiero nowa ekranizacja, od razu przewidziana jako trylogia.

Druga ekranizacja wspomnianej wyżej mangi to już zupełnie inny kaliber. W kolejną filmową odsłonę Appleseeda zainwestowano spore środki i postarano się, aby produkcja ta nie przeszła niezauważona. Było to o tyle trudne zadanie, gdyż w tym samym czasie na ekrany japońskich kin trafiła druga część kultowego anime, również opartego na komiksowej prozie Masamune Shirow, Ghost in the Shell 2: Innocence. Appleseed być może tego starcia nie wygrał, ale na pewno również go nie przegrał. W produkcję pierwszej części trylogii zainwestowano 10 milionów dolarów i choć film nie był kinowym superprzebojem w Japonii i USA, to producenci nie narzekają na brak zysków, gdyż sprzedaż DVD sięga rekordów. Od premiery w ubiegłym roku sprzedano na całym świecie prawie milion egzemplarzy, a wszystko wskazuje na to, iż machina powodzenia jeszcze się nie zatrzymała. Nic zresztą dziwnego, bo naprawdę jest tu co podziwiać.
Appleseed został zanimowany techniką, która zdaje się być powiewem najbliższej przyszłości przemysłu anime. Sprawnie wygenerowany obraz 3D w połączeniu z tradycyjną kreską i stosowaną dotychczas i nadal w anime techniką animacji 2D, dało fantastyczny efekt końcowy. Nowa ekranizacja Appleseed natychmiast została okrzyknięta pierwszym na świecie real-life-CG ­-anime. Obraz na dużym kinowym ekranie po prostu zapiera dech w piersiach, sceny walk mechów wgniatają w fotel, a i na sprzęcie kina domowego całość prezentuje się rewelacyjnie, zadziwiając nie tylko wspaniałymi animacjami, ale i doskonałym dźwiękiem przestrzennym. Scenariusz natomiast oparto na mandze, jednak nie jest to wierna kopia scenariusza wymyślona przez Masamune Shirow. Ogólnie kierunek i klimat został zachowany, jednak drobiazgi, których jest tu sporo, sprawnie „poprawiono” i wygładzono, nadając fabule większego dynamizmu i świeżości.
W polskiej wersji będziemy mogli obejrzeć film w anglojęzycznym dubbingu, jednak w trosce o jakość i wiernorność tłumaczenia, specjalnie dla polskich widzów dokonaliśmy bezpośredniej translacji z oryginału (japoński) i taką też wersję ujrzą nasi odbiorcy. Film będzie opracowany w napisach.

Opracowano na podstawie materiałów dystrybutora


blog comments powered by Disqus