Senne marzenie małych chłopców

Autor: Moisissure
plakat filmu Senne marzenie małych chłopców

Biografia Howarda Hughesa, na której oparty jest scenariusz Aviatora, to chyba wyśnione marzenie każdego małego chłopca. Mieć dużo pieniędzy, piękne kobiety wokoło, kręcić filmy i, przede wszystkim, latać  - to życie o jakim większość małych chłopców może tylko fantazjować. Tymczasem historia amerykańskiego milionera, wynalazcy, ekscentryka, kobieciarza, producenta filmowego i lotnika jest całkiem prawdziwa. O tym jak bardzo, może świadczyć choroba psychiczna, która dopada tego, zdawałoby się, idealnego człowieka.

W postać Howarda wciela się Leonardo DiCaprio i rzeczywiście jest na co patrzeć. Aktor udowadnia, że potrafi zagrać zarówno ulizanego łamacza damskich serc, jak i człowieka złamanego, chorego, z problemami (jak niegdyś w świetnej kreacji w Co gryzie Gilberta Grape'a). Nerwowe tiki są u niego realne aż do bólu, szaleństwo wydaje się jego codziennością. Jednak nie tylko DiCaprio ukazuje w Aviatorze swój kunszt. Na uwagę zasługuje też Cate Blanchett, która swoją arogancką kobiecością, zmanierowaniem stylu bycia znakomicie wciela się w Katherine Hepburn, przygasłą już nieco gwiazdę kina. 

Tym, co zachwyca są nocne panoramy z samolotu, ujęcia z owego mitycznego już chyba filmu Anioły piekieł, cały proces ich kręcenia - gdzie setki samolotów unosiły się ponad ziemię. Tym, co może znudzić laika są fragmenty "techniczne", rozmowy o interesach, liczbach i pieniądzach. Choć trzeba przyznać, że nawet na laiku robią wrażenie wszystkie te dane. Film robiony jest z duża dbałością o szczegóły, i chyba powinien znaleźć uznanie o fascynatów tematu ( wnioskuję tak na podstawie zachwytów z prawego końca ciemnej sali kinowej, okupowanej przez, jak mi się zdawało, jakiegoś oficera lotnictwa). Kobiety mają szansę nacieszyć oczy zarówno scenografią jak i szarmancją naszego bohatera. Zaś duzi chłopcy powinni zachwycić się wszystkim - od samolotów na kobietach skończywszy. Czego chcieć więcej?:) No, Aviatora na randkę może nie polecam, ale na wypad z kumplem do kina - koniecznie.


blog comments powered by Disqus