"Złe mamuśki" - recenzja wydania DVD

Autor: Krzysiek Płociński
Korekta: Marta Kononienko
30 stycznia 2017

Nie takie złe te mamuśki

Złe mamuśki DVD recenzjaOd pewnego czasu komedie cierpią na nadmiar głupoty. Prostackie żarty, bezsensowna fabuła i do tego jeszcze fatalna gra aktorska powodują, że filmy z tego gatunku częściej wywołują znudzenie lub irytację niż śmiech i radość. Jak zatem jest ze Złymi mamuśkami? Czy film ten choć trochę przełamuje stereotyp głupkowatej komedyjki?

Jeden znaczący element wyróżnia tę produkcję na tle wielu innych. Zamiast skupiać się na grupie mężczyzn (zazwyczaj w typie macho) wyruszających na wielką libację, fabuła opowiada historię przepracowanej matki. Amy - grana przez Milę Kunis - pracuje, zajmuje się domem, dziećmi i leniwym mężem. Pewnego dnia, po raz pierwszy od lat porzuca większość swoich obowiązków by wreszcie odpocząć i się zabawić.

Film raczej nie nudzi. Główna bohaterka wydaje się postacią bardzo realną dzięki czemu widzowie mogą się z nią łatwiej identyfikować. Generalnie scenariusz jest dość dobrze napisany i gdyby wykreślić z niego część żartów mógłby z niego być przyzwoity materiał na obraz obyczajowy. Niestety film ten ma też swoje wady. Najbardziej przeszkadza nadmiar niewybrednych żartów o tematyce seksualnej. Na szczęście zostały one umieszczone w dobrych momentach i można trochę wybaczyć twórcom ich grubiaństwo. Niektóre postacie drugoplanowe wydają się momentami nieco sztampowe. Dobrym przykładem tego jest Gwendolyn (Christina Applegate). Jest ona stereotypową zarozumiałą bogaczką, która próbuje zniszczyć każdego kto się z nią nie zgodzi. Fabuła choć nie jest nużąca to jednak daje się łatwo przewidzieć, lecz dzięki temu, że film trwa tylko trochę ponad półtorej godziny da się go obejrzeć bez ziewania.

 Złe mamuśki DVD

Aktorsko Złe mamuśki są raczej przeciętne. Obsada poprawnie wywiązuje się ze swoich obowiązków, ale nie można tu mówić o jakiejś wielkiej grze aktorskiej. Dobrze znane nazwiska takie jak Mila Kunis, Christina Applegate czy Jada Pinkett Smith na pewno przyciągają uwagę. Niektóre aktorki niestety trochę odpuściły co może drażnić.

Produkcja została wydana w wersji z krótką książeczką. W niej można znaleźć informacje o filmie i jego twórcach będące typowe dla takich wydań. Całość jest okraszona kadrami z filmu, lecz brak tam zdjęć zza kulis. Na płycie nie ma zbyt wielu materiałów dodatkowych. Widz może obejrzeć zwiastun obrazu oraz kilka zapowiedzi premier kinowych i DVD. Wspomniane dodatki i sam film zostały rozdzielone między odpowiednie sekcje prostego w obsłudze menu. Wśród nich jest także wybór scen i ustawienia, w których można dostosować w jakim języku chce się oglądać. Można wybrać oryginalną wersję angielską z polskimi napisami lub polskiego lektora.

Generalnie Złe mamuśki to niezły i lekki film. Raczej nie wpisze się w historię kina niczym wyjątkowym, ale na pewno wyróżnia się na tle innych amerykańskich komedii z ostatnich lat. W wersję na DVD warto się zaopatrzyć jeśli komuś brak w domowej kolekcji tego typu produkcji.



blog comments powered by Disqus