Podróż bardzo filozoficzna

Autor: aDiego
plakat filmu Podróż bardzo filozoficzna

Trzy kultury i religie, a w między nie wplecione cztery żywioły ziemi.  Baraka, to spojrzenie na otaczający nas świat z trochę innej perspektywy. Ze strony filozoficznej, uwiecznione na taśmie 70 mm. W kinie daje to niesamowity efekt.

Słowo Baraka ma swoje korzenie u Sufich, mistyków muzułmańskich. Oznacza ono błogosławieństwo, oddech i esencję życia. I tytuł filmu doskonale oddaje jego treść. W Barace ukazano Jerozolimę trzech kultur: Żydów, muzułmanów i chrześcijan. Dzięki obrazowi Rona Fricke'a możemy podejrzeć ich obrządki, dostrzec między nimi podobieństwa i różnice. W to wszystko autor filmu, jak i zdjęć wplótł obrazki przedstawiające piękno, a także brzydotę świata, w którym żyjemy. Z jednej strony cudowne krajobrazy obrazujące życie, a z drugiej ucywilizowanie ówczesnego świata i okrucieństwo wynikające z niego, jak i z obrządków kulturowych. Warto nadmienić, że w filmie nie zabrakło kadrów z Muzeum KL Auschwitz...
Połączenie krajobrazów nieskalanych ludzką ręką z wielkimi metropoliami, przyspieszone zdjęcia, czy ujęcia specjalnie stworzoną na potrzeby filmu obrotową kamerą, dały niesamowity efekt. Baraka mimo, że jest wyłącznie obrazem i dźwiękiem, to daleko jej od współczesnych teledysków. Świetna oprawa dźwiękowa Michaela Stearnsa i wykorzystanie melancholijnych i relaksacyjnych dźwięków pomaga widzowi odbyć tą refleksyjną podróż.
Cud narodzin, życia i śmierci, czy samo destrukcyjność ludzi - tematy jakże ciekawe, jakże cudownie przedstawione.
Produkcja Baraki trwała trzy lata, z czego 14 miesięcy zajęły same zdjęcia. Jak stwierdził sam reżyser: jego film "to podróż prowadząca przez ponowne odkrywanie Ziemi, przez zanurzenie się w naturze, w historii, ludzkim umyśle, aż po dążenie do sfery nieskończoności." Trudno się ze słowami Rona Fricke'a nie zgodzić.
Ten "teledysk filozoficzny" nie jest jednak dokumentem dla wszystkich. Obawiam się, że sporo widzów może się nieźle na nim wynudzić. Sam obciąłbym końcówkę filmu o parę minut. Nie oznacza to jednak, że się zawiodłem, wręcz przeciwnie! Podróż Fricke'a, mimo kilku dłużyzn, odbyłem z czystą przyjemnością.
Film mocno wbija w fotel i zmusza do refleksji. Warto (chociażby) spróbować obejrzeć i samemu sprawdzić, czy taki rodzaj kina nam odpowiada. Baraka zdecydowanie lepsza jest od Mikrokosmosu i wnosi zdecydowanie więcej do naszego życia. Wszystko dzięki zdolnościom refleksyjnym tego filmu. Podróż przez życie niebanalna, polecam.


blog comments powered by Disqus