Na cienkich strunach…

Nazwisko reżysera rekomenduje ten film z równie dobrym skutkiem jak setki recenzji napisanych o nim przez liczące się magazyny. Ang Lee to twórca, któremu, jak nikomu innemu udało się połączyć kino azjatyckie z amerykańskim. Jego wizje były już doceniane na całym świecie, jednak dopiero Tajemnice Brokeback Mountain doprowadziły go do szczytu popularności. Film jest adaptacją opowiadania Annie Proulx, które zostało nagrodzone Pulitzerem w 1998 roku. Ekranizacja przewyższa pierwowzór – kiedy u Proulx emocje są sztuczne, a akcja nieciekawa, tak u Lee mamy niedościgłą symfonię emocji i tragedii. Dysonanse grywane na cienkich strunach – pomiędzy erotyką a romantyzmem prześlizgują się kadry, 134 minuty balansowania na pograniczu.

Przed biurem Joe Acquirre spotykają się dwaj mężczyźni szukający pracy, którą szczęśliwym trafem dostają – mają przez lato wypasać owce na Brokeback Mountain. Praca trudna i niewdzięczna, jednak dla prawdziwych mężczyzn nie stanowi żadnych przeszkód. Ennis Del Mar (Heath Leder) i Jack Twist (Jake Gyllenhaall) wyruszają w towarzystwie olbrzymiego stada owiec w góry. Pośród pięknych krajobrazów poznają się bliżej. Ciągle milczący Ennis wysłuchuje cierpliwie częstych i pretensjonalnych przechwałek Jacka, wydaje się, że nie przepada za towarzystwem. Sytuacja zaczyna się zmieniać wraz z upływem czasu, Ennis i Jack coraz częściej spędzają czas razem, pijąc whisky zaczynają rozmawiać… Wszystko układa się świetnie, aż w zimną, deszczową noc są zmuszeni spać razem w namiocie. Po upojnej nocy budzą się przytuleni do siebie, jednak z wyrzutami sumienia – Ennis niedługo bierze ślub, Jack nie chce być posądzony o bycie „pedziem”. Ich skrucha nie trwa długo – lato i jesień na Brokeback mijają szybko i upojnie. Czas wracać do domów, gdzie czeka ślub Ennisa, gdzie przyszła dziewczyna Jacka Twista właśnie wygrywa rodeo… gdzie świat jest normalny. Po kilku latach już jako dorośli ojcowie Jack i Ennis powracają na Brokeback „łowić ryby”, powtarzają swoje spotkania co jakiś czas, Jack jest zazdrosny o swojego… przyjaciela, to on prowokuje spotkania, wyraźnie okazuje swoje uczucia, to w końcu on proponuje wspólne życie z dala od miast, rodzin, normalności. Propozycja nie zostaje przyjęta, Jack w międzyczasie rozwodzi się, ale nie chce wracać do historii, która zaczęła się na Brokeback Mountain…

Klasyczne love story, czy gejowski western? Filmów takich jak ten nie można przyporządkowywać, tworzą odrębne kategorie filmów wybitnych, arcydzieł. Wspaniałe zdjęcia, wręcz bajkowe krajobrazy Brokeback, ich delikatność i dzikość łączy się wspaniale z rozgrywającą się na ich tle historią będącą z kolei połączeniem delikatnej, romantycznej uczuciowości z wybuchową namiętnością, szarpaniną zmysłów. Krajobrazy są jednym z głównych bohaterów tego filmu – to one współgrają z emocjami bohaterów. Step jest towarzyszem rozpaczy, tęsknoty, a bujna roślinność i dzikość gór towarzyszy miłości, erotyzmowi. Erotyka w filmie odgrywa dużą rolę – nie ma jej prawie wcale w sensie dosłownym, jednak mgła seksu unosi się nad wieloma scenami. Opowieść o miłości homoseksualnej nie jest historią, w której orientacja seksualna byłaby eksponowana – została ona wykreowana w filmie tak, by nikt nie czuł się zniesmaczony, dotknięty. Przełamanie tabu – połączenie konwencji westernu z tematyka gejowską, love story z mężczyznami przytulającymi się jak w klasycznym romansie, do tego dramat rodzinny z Almą (Michelle Williams) w roli głównej. Zespół aktorski stworzył postacie sugestywne, wychodzące poza ramy ról, będące symbolami różnych postaw w życiu społecznym. Brokeback Mountain  to film symboliczny, niedopowiedziany, choć to ponoć tylko kolejny film o gejach. Oscary, Złota Palma, BAFTA, kilkadziesiąt innych nagród filmowych, ale chyba najważniejszą z nich są łzy widzów zgromadzonych przed ekranem, na którym Ennis wpatruje się w fotografię Brokeback i mówi „Jack, I swear".

Podyskutuj o tym filmie na forum!


blog comments powered by Disqus