Recenzja wydania DVD filmu "Carrie"

Autor: Redil
24 lipca 2014

W ubiegłym roku na ekranach polskich kin mogliśmy oglądać remake ekranizacji debiutanckiej powieści Stephena Kinga – Carrie. Pierwsza wersja Briana De Palmy z 1976 roku mocno się już zestarzała, dlatego drugie podejście do tematu zdawało się być uzasadnione. Mimo to ubiegłoroczny film Kimberly Peirce raczej nie spotkał się z gorącym przyjęciem widzów. Tymczasem obecnie na sklepowe półki trafiło polskie wydanie DVD produkcji, które pozwoli jeszcze raz przyjrzeć się obrazowi z Chloe Grace Moretz w roli tytułowej.

Fabuła skupia się na młodej dziewczynie, wychowywanej przez samotną, despotyczną matkę o skłonnościach do religijnego fanatyzmu. Tłamszona przez kobietę Carrie jest wyobcowana i gnębiona przez rówieśniczki. Otoczona nienawiścią oraz niezrozumieniem nastolatka odkrywa w sobie telekinetyczne moce. Gdy po wstydliwym incydencie nagranie z jej udziałem trafia do sieci, nauczycielka chce pomóc dziewczynie i jednocześnie karze jej koleżankę, Chris, zabraniając jej uczestnictwa w balu maturalnym. Wściekła Chris zamierza zemścić się na Carrie i ośmieszyć ją w trakcie imprezy na oczach wszystkich.

Punktem kulminacyjnym jest jakieś ostanie 20 minut filmu. Ci, którzy czytali książkę lub oglądali obraz De Palmy, wiedzą jednak, że zanim on nastąpi, napięcie niejednokrotnie powinno sięgnąć zenitu. Niestety, w tym wypadku sprawa wygląda inaczej. Reżyserka Kimberly Peirce nie potrafiła wyważyć produkcji gatunkowo, tak jakby nie do końca wiedziała, jakie kino chce zrealizować. Przez większość czasu nowa Carrie to marnej jakości dramat obyczajowy, pozbawiony choćby namiastki grozy lub niepokojącego klimatu. Jest za to stereotypowe przedstawienie zahukanej bohaterki, która męczy się z koleżankami. Całości brakuje niestety polotu i naturalności. Naszą szczegółową recenzję filmu znajdziecie TUTAJ.

Wydanie DVD jest standardowe i raczej nie zachwyca bogactwem dodatków. Poza zwiastunem znajdziemy na płycie zaledwie dwa uzupełnione o polskie napisy bonusy. ″Creating Carrie″ - pierwszy, dwudziestominutowy materiał; dotyczy całościowej realizacji filmu i prezentuje się co najmniej przyzwoicie. Temat ugryziono z kilku stron i znajdziemy tu interesujące wypowiedzi twórców, od reżyserki, przez producentów, speców od efektów specjalnych, po aktorów. Mówią oni między innymi o uniwersalności książki Stephena Kinga i dziele Briana De Palmy. Reżyserka dużo miejsca poświęca opowieści o tym, jaki dokładnie film chciała zrealizować i na czym się skupić. Chodzi głównie o wyobcowanie głównej bohaterki oraz dręczenie jej przez rówieśników. Pierce dostrzegała w tym spory potencjał psychologiczny, lecz produkt końcowy obszedł się z tematem dość stereotypowo i mało wnikliwie. Ciekawie także prezentują się wypowiedzi o Chloe Grace Moretz, która mimo młodego wieku – ma zaledwie 13 lat – musiała wcielić się w nastolatkę kończącą liceum i oddać cały dramatyzm swojej postaci. W związku z tym przed rozpoczęciem zdjęć spędziła sporo czasu w schroniskach, gdzie przyglądała się ludziom, których życie nie oszczędzało. Znajdziemy tu również bardzo osobiste wypowiedzi młodej aktorki, także gnębionej przez kolegów, szczególnie za to, że udało jej się osiągnąć sukces. Ponadto sporo miejsca poświęcono efektom specjalnym oraz przygotowaniu najtrudniejszych scen – w tym kultowego fragmentu z wiadrem świńskiej krwi. Jeśli więc interesuje was, jak zrealizowano tę scenę i ile litrów krwi zużyto do jej nakręcenia, zajrzyjcie do tego – pełnego ciekawostek i anegdot – dodatku.

Drugi materiał w zasadzie nie wnosi nic konkretnego do wydania. To krótki bonus przedstawiający ″wkrętkę″, jakiej dopuścili się twórcy wobec przypadkowych przechodniów. W jednej z kawiarni rozmieścili swój sprzęt z planu Carrie i korzystając z pomocy aktorów, demolowali wnętrze na oczach przerażonych gości. Dystrybutor nie oferuje nam w tym względzie nic więcej, pozostaje więc już cieszyć się samym filmem.

Powieść Stephena Kinga ma ogromny potencjał, szczególnie ze względu na swój ponadczasowy charakter, bo historia jest równie aktualna dzisiaj, jak przed trzydziestoma laty. Mimo to powieść nie ma szczęścia do ekranizacji. Kultowa już wersja De Palmy, choć potrafi się obronić chociażby rolą Spacek, czy intrygującym klimatem, nie do końca oddała charakter powieści. Telewizyjna produkcja w reżyserii Davida Carsona z 2002 roku to całkowity niewypał. Wreszcie omawiana wersja Kimberly Peirce podążyła w jeszcze innym kierunku, skupiając się bardziej na relacjach matka-córka i szkolnym znęcaniu, lecz straciła tym samym na mrocznym klimacie grozy, który objawia się dopiero w ostatnich scenach. W rezultacie filmowi brakuje dramaturgii i spójności w kreowaniu fabuły, miejscami przedstawionej jak zwykłe młodzieżowe kino, mające niewiele wspólnego z pierwowzorem. Polskie wydanie DVD prezentuje typowy rynkowy standard i nie poszerzy waszego spojrzenia na tę produkcję. Znajdzie się tu jednak kilka ciekawych wypowiedzi i obrazków z planu. 



blog comments powered by Disqus