Opowieść o wyważonej konstrukcji

plakat filmu Opowieść o wyważonej konstrukcji

Od czasów Szeregowca Ryana kino wojenne przeżywa swoisty renesans. Obok całej rzeszy batalistycznych produkcji poświęconych konfliktom współczesnym, ekrany ponownie zapełniły się obrazami dotyczącymi I i II wojny światowej. W tej filmowej masie Ciemnoniebieski Świat jest jednak obrazem nad wszechmiar wybijającym się.

Po pierwsze dlatego, iż, mimo że wojna stała się znów obecna na ekranie, to rzadko prezentuje nam powietrzny teatr walk, częściej skupiając się na wydarzeniach lądowych. Wynika to oczywiście z rozmiaru kosztów jaki ponieść trzeba chcąc przekonująco przedstawić podniebne pojedynki. Poza niezbyt udanym amerykańskim Pearl Harbour w ostatnich czasach nie było podobnych propozycji. Janowi Sverakovi udało się znaleźć w Europie pieniądze i chętnych, by takie przedsięwzięcie zrealizować. Co więcej zrealizować z powodzeniem. Sceny walk w powietrzu pod żadnym względem nie ustępują wspomnianemu Pearl Harobur, można się co najwyżej spierać czy przypadkiem nie dyskontują amerykańskiej produkcji.

Po drugie film Sveraka jest opowieścią o niezwykle "wyważonej" konstrukcji. Brak tu uproszczonych podziałów na dobro i zło, na herosów i przeciętniaków. Każda z postaci ma swoje mocne i słabe strony, nie pozbawiona jest ludzkich przywar i słabości. Stąd też autentyczność bohaterów zbliżająca ich do odbiorcy.

Wreszcie po trzecie, ponieważ mamy okazję oglądać wydarzenia II wojny światowej z perspektywy Czechów - a więc narodu, którego losy I połowy XX wieku są nam Polakom niezwykle pokrewne. Spojrzenie Sveraka na los swoich rodaków jest wyważone, pozbawione patosu i historycznych zafałszowań. Oglądając opowieść o czeskich lotnikach, ciśnie się na usta pytanie - dlaczego nikt nie zrealizował takiego obrazu o polskich dywizjonach lotniczych walczących w Bitwie o Anglię?


blog comments powered by Disqus