"Następcy 2" - recenzja wydania DVD filmu

Autor: Adrian Warwas
Korekta: Damian "Nox" Lesicki
19 kwietnia 2018

High School Musical w świecie bajkowym?

W przeciwieństwie do poprzedniej części, twórcy już w pierwszej scenie serwują nam taneczno-śpiewany pokaz. Sekwencja otwierająca w pewnym stopniu przypomina to, co pamiętamy z innej serii filmów Kenny'ego Ortegi – High School Musical. Czy produkcja o kolejnych przygodach dzieci złych postaci z bajek sprawdza się? Niekoniecznie.

Trwają przygotowania do ślubu Mal (Dove Cameron) i Bena (Mitchell Hope). Liczne obowiązki książęcej pary sprawiają, że zakochani nie mają czasu nawet dla siebie. Z kolei zaangażowanie przyjaciół oraz świty pogłębią jeszcze wątpliwości głównej bohaterki odnośnie zamążpójścia. Czy robi dobrze? Czy powinna rządzić mieszkańcami królestwa Auradonu? Czy może jednak powrócić na Wyspę Potępionych? A może w końcu dopełnić niecny plan matki, Diaboliny?

Nie brakuje także nowych postaci, które poznajemy w Następcach 2. Są wśród nich m.in.: Uma (China Anne McClain), córka Urszuli z Małej Syrenki czy Harry (Thomas Doherty), syna kapitana Haka z Piotrusia Pana. I to właśnie ta dwójka bohaterów będzie mieć znaczenie dla fabuły kontynuacji. O ile pierwsza część miała w sobie liczne nawiązania do bajek, o tyle ta produkcja wprowadza zupełnie nowe wątki i kieruje historię na inne tory.

Scenografia i choreografia taneczna nadal robią wrażenie. Jednak efekty specjalne rozczarują wielu z Was. Szczególnie w rozgrywającej się pod koniec scenie na statku. Finał przygód wydaje się być oczywisty, chociaż fani w petycjach internetowych nadal domagają się trzeciej części. Przy obecnej popularności aktorskich wersji bajek (niedawna premiera Pięknej i Bestii oraz trwające przygotowania do realizacji Dumbo czy Aladyna), kwestią czasu będzie potwierdzenia planów powstania trójki. Poczekamy, zobaczymy.

W Następcach 2 brak jednak odrobiny ciekawej tajemniczości – tak jak to było w oryginale. Oglądamy losy bohaterów, których poznaliśmy wcześniej, ale wątki związane z zemstą już się przewijały. Zaś zastosowanie kilku rozwiązań losów i usilne łączenie postaci w pary sprawia, że otrzymujemy słodkawe żyli długo i szczęśliwie, jakiego nie oczekujemy.

W polskim wydaniu DVD nie znajdziecie żadnych dodatków specjalnych. Samo menu oferuje nam oglądanie filmu z polskimi napisami lub dubbingiem. Historie lubią się powtarzać – podobnie było na krążku z pierwszą częścią.

Historia Mal i Bena mogłaby potoczyć się inaczej. Podobnie jak losy nowych bohaterów. W kontynuacji zabrakło mi dynamiki, z jaką mieliśmy styczność w oryginale. A nie wszystkich widzów łatwo jest przekonać do powielanych schematów.  



blog comments powered by Disqus