O teatrze Bunraku

Autor: Deckard
plakat filmu O teatrze Bunraku

Lalki Takeshi Kitano oddają hołd pięknu Bunraku fragmentem przedstawienia z Teatru Narodowego w Tokio. Pochodzi on ze sztuki Monzaemona Chikamatsu „Meido No Hikyaku” („The Courier for Hell”).

Wyrafinowane kukiełkowe przedstawienia Bunraku to jeden z trzech - obok Kabuki i No - klasycznych japońskich gatunków teatralnych. Dramatyzm Bunraku polega na uzyskaniu idealnej synchronizacji trzech elementów – kukiełek, narracji i muzyki.

Ruchem każdej lalki kieruje jednocześnie trzech mężczyzn (lalki, zwykle ok. metrowej wysokości, ważące od 5 do 20 kilogramów, są zrobione z drewna). Precyzyjne zgranie w czasie ruchów wszystkich trzech operatorów jest niezbędne dla uzyskania iluzji życia. Trzeba przestrzegać rygorystycznych zasad; żaden z władców marionetek nie może działać samodzielnie. Operatorzy lalek dzielą z nimi scenę i są w pełni widoczni. Główny władca marionetek ma zwykle odsłoniętą twarz, zaś pozostali dwaj są „niewidzialni”, nosząc czarne kaptury, co podkreśla fakt, że to lalka jest głównym bohaterem.

Na prawo od sceny na podwyższonej platformie siedzi narrator (tayu), który recytuje epicki tekst (joruri). Dostarcza on komentarza do fabuły, a także służy za głos lalek – mężczyzn, kobiet i dzieci. Muzyczne tło tworzy shamisen, starożytny trzystrunowy instrument.

Historia Bunraku zaczyna się w XVI wieku, szczyt jego popularności przypada zaś na późny wiek XVII. Od 1966r. główną siedzibą tej formy sztuki jest Teatr Narodowy w Tokio. W 1985r. utworzono Narodowy Teatr Bunraku w Osace. Poza paroma przedstawieniami rocznie w tych dwóch teatrach funkcjonują jeszcze obwoźne grupy aktorskie, które dają szansę podziwiania tej formy sztuki publiczności na całym świecie.

Pomimo popularności, 300-letni teatr Bunraku zmaga się z coraz większymi problemami – niezbędni eksperci w tej dziedzinie (rzeźbiarze głów lalek, krawcy itp.) starzeją się, a brak jest ludzi, którzy mogliby ich zastąpić.

Opracowano na podstawie materiałów dystrybutora

blog comments powered by Disqus