Don Garbriel


Reżyseria: Ewa Petelska, Czesław Petelski
Scenariusz: Józef Hen
Muzyka: Jerzy Maksymiuk
Zdjęcia: Kazimierz Konrad
Montaż: Felicja Rogowska
Scenografia: Adam T. Nowakowski
Kostiumy: Edward Grochulski

Obsada:

Bronisław Pawlik jako profesor Gabriel Tomicki
Barbara Krafftówna jako Florentyna
Ryszarda Hanin jako Helena
Krzysztof Kieślowski jako legionista

Rok produkcji: 1966
Czas trwania filmu: 92 min.
Produkcja: Polska
Gatunek: komedia, wojenny

Akcja filmu rozpoczyna się 31 sierpnia 1939 roku. Profesor Gabriel Tomicki, rozmiłowany w kulturze niemieckiej humanista, sprzecza się na zebraniu z prof. Dogiem-Leśniewskim, subtelnym znawcą kultury francuskiej. Tomicki, zafascynowany osiągnięciami ducha germańskiego, nie wierzy ani w wojnę, ani w barbarzyństwo Niemców. Jego niechęć do adwersarza wynika jednak także z przyczyn pozanaukowych. Gabriel w skrytości ducha zazdrości Dogowi sukcesów edytorskich i powodzenia u kobiet. Dzień później wybucha II wojna światowa. Tomicki postanawia zaciągnąć się do wojska. Bezskutecznie. Podczas nalotu w schronie zbliża się do Florentyny - fordanserki z klubu nocnego, a zarazem sąsiadki, której przez lata prawie nie zauważał. Wspólnie uciekają ze stolicy. Wokół nich rozkręca się z coraz większą siłą machina wojenna. Ludzkie dramaty mieszają się z nieudolnością dowódców i powszechnym chaosem. Tomicki zakochuje się we Florentynie i dzięki niej leczy swój zadawniony kompleks erotyczny. Los sprawia także, że udaje mu się zaciągnąć do wojska i wykazać niepoślednią odwagą. Pewnego dnia przypadkiem spotyka Doga-Leśniewskiego. Ale obaj giną.
Film Ewy i Czesława Petelskich stanowi interesującą próbę syntetycznego ujęcia problemu, któremu na imię "Wrzesień 1939". W dziejach polskiej kinematografii była to próba pierwsza i może dlatego zakończona tylko połowicznym sukcesem. Tytułowa rola Gabriela, mimo że obarczona wieloma niekonsekwencjami scenariuszowymi, pozwoliła Bronisławowi Pawlikowi błysnąć wielkim talentem. Aktor potrafił uwiarygodnić pełnego sprzeczności bohatera i ukazać go jako pełnego dobrej woli intelektualistę zabłąkanego między śmiercionośny huk bomb i złowrogi szczęk bagnetów.



blog comments powered by Disqus