"Baba Jaga" - recenzja wydania DVD

Autor: Monika Kokowska
Korekta: Damian "Nox" Lesicki
1 października 2017

Raz,dwa,trzy... Baba Jaga patrzy!

Z klasycznej baśni braci Grimm o strasznej Baba Jadze z 1837 roku we współczesnej wersji Caradoga W. Jamsa pozostało bardzo niewiele. Reżyser wykorzystał w filmie zaledwie sam konspekt i klasyczną postać, lecz wizja scenarzystów Marka Huckerberego i Nicka Ostlera jest w dużej mierze swobodną interpretacją opartą bardziej na mrocznych, słowiańskich legendach. Na ekranie pojawia się współczesna Baba Jaga zamieszkująca domek na przedmieściach Cardiff. Lecz tak jak i w baśni w jej chatce czają się nie lada tajemnice.


Niepokorna nastolatka Chloe (Lucy Boyton) będąc dzieckiem, zostaje porzucona przez swoją matkę Jess (Katee Sackhnoff). Od tego momentu zamieszkuje w ośrodku wychowawczym. Gdy traci swojego przyjaciela Michaela, zaczyna wierzyć, że w małym domku na przedmieściach zamieszkuje czarownica, która doprowadziła do jego zniknięcia. Wraz ze swoim chłopakiem Dannym przezywają ją „Ginger” – „Wiewióra” – od koloru włosów i zamieniają jej życie w piekło, co noc pukając intensywnie do jej drzwi, aż ta nie wytrzymując napięcia, popełnia samobójstwo. Zwykłe dziecięce wybryki zamieniają się w koszmar, który po latach wróci po Chloe. Pewnej nocy dziewczyna i Danny wracają na miejsce zbrodni i doprowadzają do powstania z czeluści piekielnych odrażającej kreatury – Baby Jagi, która nie cofnie się przed niczym, by wchłonąć ich dusze do swojego świata.


Caradog W. James postanowił sięgnąć po klasykę dziecięcych strachów i wprowadzić je na duży ekran dla widzów dorosłych. Zabieg na pewno jest współcześnie czymś świeżym jeśli chodzi o tematykę grozy, lecz niestety nie do końca udanym. Przede wszystkim odnosi się wrażenie, że twórcy nie mogli się zdecydować czy bardziej ma to być kino fantastyczne, czy horror. Psuje to klimat filmu, ponieważ widz cały czas balansuje pomiędzy tymi dwoma światami. Gra aktorska nie jest na najwyższym poziomie, ciężko jest utożsamić się z którąkolwiek z postaci, ponieważ są one niezbyt wyraziste. Brak emocjonalnego połączenia na linii widz-aktor sprawia, że trudno wczuć się w klimat i problematykę historii.


Warto jednak zauważyć, że niektóre ujęcia przedstawiające Babę Jagę są naprawdę efektowne i przez krótką chwilę włos się może zjeżyć na głowie. Sceny w których się pojawia są wyciemnione, jedynie niewielki strumień światła jest obecny gdzieś z boku bądź widoczny w oddali. Bardzo dużo tutaj scen, w których reżyser gra światłem i cieniem, co ostatnio można zauważyć w wielu produkcjach. Twórcy cofają się do klasyki kina grozy i na nowo wprowadzają ją na ekran. Często minimalne efekty specjalne sprawiają, że dana scena jest otoczona idealnym klimatem strachu. Jak wiadomo, to czego nie widzimy i to co czai się w ciemnościach, przeraża nas najbardziej.


Wydanie DVD wprowadzone na rynek polski przez Monolith Films jest przedstawione klasycznie. Posiadamy w nim standardowe ustawienia oraz dodatkowo zwiastun filmu, jeśli mielibyśmy ochotę przed seansem zobaczyć małe streszczenie fabuły. Do wyboru mamy lektora bądź napisy. Opcja jak zwykle idealna dla miłośników oglądania z oryginalnym dźwiękiem. Tłumaczenie jest bardzo dobre i nie pozostawia nic do życzenia. Szkoda, że nie dostaliśmy w tym wydaniu żadnych dodatkowych scen albo wywiadów z twórcami, które dałyby możliwość innego spojrzenia na produkcję.


Pomimo niedociągnięć realizacyjnych cieszmy się z tej pozycji na naszym rynku. Bo któż z nas nie bawił się w „raz, dwa, trzy, baba jaga patrzy!”?. Może podczas seansu powróci nostalgia do dzieciństwa i naiwności z tamtych czasów co do strachów ukrywających się w ciemności.



blog comments powered by Disqus