Skazani na niepalenie

O ile poprzedni film Todda Philipsa Kac Vegas należało opatrzyć etykietą "niewskazany dla kobiet w ciąży", to Zanim odejdą wody nie wymaga niestety takiego ostrzeżenia. Mimo nadanego mu przez polskiego dystrybutora wspomnianego tytułu, nie jest bowiem nawet w połowie tak zabawny, by przypadkiem wywołać skurcze porodowe.

Samo zawiązanie akcji, choć niezbyt oryginalne – dwóch zupełnie różnych mężczyzn "skazanych zostaje" na wspólną podróz przez kontynent – stanowi całkiem interesujący punkt wyjścia dla komedii, tym bardziej jeśli wspomnianą parę grają Robert Downey Jr. i Zach Galifianakis. Brawurowa kreacja drugiego z nich była wcześniej siłą napędową wspomnianego już Kac Vegas. Tu zaś ponownie wciela się on w postać nieokrzesanego freaka o osobliwym poczuciu humoru. Zderzenie go ze statecznym, choć miewającym napady szału, architektem, który śpieszy się do oczekującej porodu żony również uznać należy za właściwy składnik humorystycznej opowieści. A jednak serwowanej nam komediowej strawie brak wyrazistości. Niby się śmiejemy, ale przez cały czas jest to bardziej kontrolowany u-śmiech. Dowcipy bywają oklepane, puenty żartów przewidywalne, a na dodatek ciężko zdobyć się na głębszą sympatię wobec dwójki głównych bohaterów. Towarzyszymy im więc w drodze do Los Angeles utrzymując jednak lekki dystans do całej historii. Tym bardziej, że autorzy scenariusza wpędzają naszą parę przypadkowych globtroterów w coraz to mniej prawdopodobne perypetie, co dodatkowo odbija się ujemnie na fabule Zanim odejdą wody. Być może pomogłoby nam, gdybyśmy mogli, podobnie jak bohater grany przez Galifianakisa, w celach leczniczych zapalić skręta do seansu. Niestety dystrybutor nie dołączył do filmu darmowej próbki...

Na obronę Todda Philipsa wypada przytoczyć fakt, że jego najnowsze dzieło nie odstaje od poprzedzających Kac Vegas filmów tego reżysera. Tyle tylko, że tak, jak mało kto pamęta i powraca do Szkoły dla drani czy Ostrej jazdy, tak i Zanim odejdą wody nie ma szans na stanie się filmem wartym obejrzenia więcej niż raz. Pozostaje mieć nadzieję, że umiarkowane recenzje filmu reżyser potraktował jako sygnał ostrzegawczy przed premierą kontynuacji Kac Vegas – w tym przypadku nikt bowiem już nie wybaczy mu, że nie dorównał oryginałowi.

Materiały powiązane:


blog comments powered by Disqus