Duże zwierzę


plakat filmu Duże zwierzę
Reżyseria: Jerzy Stuhr
Scenariusz: Krzysztof Kieślowski, Jerzy Stuhr
na podstawie opowiadania Kazimierza Orłosia "Wielbłąd"
Muzyka: Abel Korzeniowski
Zdjęcia: Paweł Edelman
Charakteryzacja: Iwona Blicharz
Dźwięk: Nikodem Wołk-Łaniewski

Obsada:

Anna Dymna jako Maria Sawicka
Jerzy Stuhr jako Zygmunt Sawicki
Dominika Bednarczyk jako urzędniczka banku
Błażej Wójcik jako urzędnik banku
Andrzej Franczyk jako urzędnik wydziału finansowego
Stanisław Banaś jako komendant straży
Leszek Świgoń jako posterunkowy
Tomasz Karolak jako posterunkowy
Małgorzata Ząbkowska jako pani z Rady Osiedla

Rok produkcji: 2000
Tytuł oryginalny: Duże Zwierzę
Produkcja: Polska
Gatunek: komedia, obyczajowy

Rzecz dzieje się w małej górskiej miejscowości. Szanowany obywatel, pracownik Banku pan Sawicki pojawia się pewnego dnia na ulicach miasteczka z wielbłądem. Może zostawił go odjeżdżający cyrk? Może zapomniał? Sawicki wzbudza sensację. Ludzie są w szoku. "Panie Sawicki czemu wielbłąd" - pytają - Jaki w tym sens ?" Sawicki wraz z żoną, przedszkolanką nie potrafią odpowiedzieć. Wiedzą tylko, że coraz bardziej lubią wielbłąda. Pomału jednak społeczność mobilizuje się i rusza do ataku. Urzędy domagają się rejestracji, specjalnego podatku za zwierzaka, do różnych instytucji zaczynają napływać donosy: a to, że rozprasza dzieci w szkole, a to, że zanieczyszcza ulice, a co najważniejsze, że może być nosicielem jakiejś szczególnej odmiany afrykańskiej choroby wenerycznej. Przed domem Sawickich pojawiają się pikiety, oni ze swym wielbłądem czują się coraz bardziej samotni, osaczeni.

Duże zwierzę
- czwarty film w reżyserskim dorobku Jerzego Stuhra był już głośny na długo przed premierą. Stało się tak za sprawą scenariusza. Pierwszą jego wersję napisał bowiem w roku 1973 Krzysztof Kieślowski, noszący się wówczas z zamiarem debiutu fabularnego. Niestety, tekst nie spodobał się peerelowskim decydentom od kultury i musiał powędrować do szuflady. Jakie były jego późniejsze losy, nie wiadomo. W latach 90. odnalazł go w Wiesbaden Janusz Morgenstern. Zarezerwowawszy sobie rolę producenta, zaprosił do współpracy Jerzego Stuhra, jednego z ulubionych aktorów Kieślowskiego. Twórca Tygodnia z życia mężczyny nie tylko wziął na swoje barki reżyserię i opracowanie scenariusza (w pierwotnej wersji były tylko dwie sceny z rozpisanym dialogiem), lecz także zagrał głównego bohatera.



blog comments powered by Disqus