Elysium - o filmie

Autor: Damia
Mamy rok 2113. Nasza błękitna planeta jakimś cudem przetrwała burzliwy dwudziesty pierwszy wiek, bez nieodwracalnych szkód, pozostając wciąż piękną, błękitną i spokojną ojczyzną ludzkiego gatunku. Myliłby się jednak ten, kto by sądził, iż nic nam nie zagraża. A dziurę w całym znaleźli - i to dosłownie - naukowcy, którzy badając na Antarktydzie tereny o zwiększonej aktywności sejsmicznej, natknęli się na coś potwornego...

Mistyczne ruiny, ukryte pod powierzchnią Antarktydy, okazały się śmiertelną pułapką. Obudzone siły zła uderzyły z nową przerażającą potęgą, niszcząc wyprawę badawczą i emitując w przestrzeń kosmiczną dziwny, zakodowany sygnał w kierunku planety Elysium...

Badania naukowe zakończyły się nagle i tragicznie. Nikt nie przeżył. Najgorsze było jednak to, iż był to zaledwie początek o wiele bardziej dramatycznych wydarzeń. Wkrótce potem 'Odyssey', ziemski statek kosmiczny dalekiego zasięgu, spotyka się z okrętem ambasadora Yaspe z odległej planety o dźwięcznej nazwie... Elysium. Niestety, podczas spotkania dochodzi do niewyjaśnionej awarii na ziemskim statku 'Odyssey', w efekcie którego statek ambasadora ulega destrukcji. Ten incydent staje się powodem totalnej wojny. W stronę Ziemi rusza armada statków kosmicznych z Elysium, a na ich pokładach stoją gotowe do ataku wielkie roboty bojowe, których zadaniem będzie zagłada gatunku ludzkiego.

Tymczasem Van, porywczy 18-latek, nieświadom tych wszystkich wydarzeń, jak co dzień mknie po futurystycznym Manhattanie na swym powietrznym skuterze, pracując jako dostawca pizzy. Jednak nie jest to jego jedyne zajęcie, gdyż oprócz tego bierze udział w niezwykle popularnych, acz śmiertelnie niebezpiecznych zawodach Turbo Jai Alai Racing, gdzie bardzo duże prędkości i spektakularne kraksy są na porządku dziennym. Możliwość śmiertelnego wypadku nie spędza jednak snu z powiek Vana, gdyż mimo młodego wieku jest on nadzwyczaj dobrym kierowcą powietrznych ślizgaczy. W o wiele większe bicie serca wprawia go natomiast piękna Lidia, jego śliczna dziewczyna, która marzy o zostaniu tancerką światowej sławy. Niestety, marzenia ich obojga oraz wszystkich innych ludzi przerywa nagły i brutalny atak sił Elysium.

Nie ulega wątpliwości, iż w starciu z tak potężnym przeciwnikiem nasza planeta nie miałaby najmniejszych szans. Potężne mechy (roboty) bojowe przeciwnika bez większego problemu niszczą każdy opór i pewnie dni gatunku ludzkiego byłyby policzone, gdyby nie pewien szczegół. Gdzieś na pustyni peruwiańskiej, w okrytych tajemnicą podziemiach, przebudza się Sonra - mistyczna opiekunka Arki, jedynej nadziei na uratowanie Ziemi. Jednak ona sama nie jest w stanie nic zdziałać, gdyż aby uruchomić Arkę potrzebna jest czwórka rycerzy-wybrańców i tylko oni mogą ocalić naszą planetę.

Elysium to jedna z tych koreańskich produkcji pełnometrażowych, które przez ostatnie lata przyczyniły się do zwrócenia uwagi całego świata na tamtejszy rynek przemysłu animowanego. Produkcja ta powstała w roku 2003 i została w całości zanimowana w technice 3D. Mimo, iż twórcy zadali sobie sporo trudu, aby oddać w ręce widza produkt nowoczesny i dobrze zanimowany, to jednak nie znajdziemy tu przełomowych technologii 3D, jak chociażby w Appleseed. Wręcz przeciwnie, twórcy zdecydowali się wykorzystać znaną i lubianą technikę animacji 3D, którą wielokrotnie przy innych produkcjach mieliśmy już okazję widzieć, a skoncentrowali się bardziej na opowiedzeniu dramatycznej i zabawnej chwilami historii. Wszak każda kolejna produkcja 3D nie musi przynosić rewolucji. Na potwierdzenie jej jakości niech świadczy fakt, iż film ten w roku 2003 został nominowany do International Fantasy Film Award.

Nie jest to film dla starszego i wyrobionego już widza, który zdołał poznać wschodnie kino animowane (przede wszystkim japońskie) i samą tematykę mechów (wielkich robotów) i historii z nimi związanych. Elysium będzie wyśmienitą historią dla młodszych nastoletnich widzów (8-14 lat), którzy cenią sobie szybką akcję, zabawne postacie i sytuacje oraz porywające sceny walki wielkich robotów, sterowanych przez grupę przebojowych, młodych bohaterów. Nie da się ukryć, iż ukierunkowanie produkcji na nieco młodszego widza, odebrało przyjemność oglądania starszym fanom mechów, ale to co dla jednych jest wadą, dla innych zaletą. Każdy fan serii Bionicle powinien być z tej produkcji zadowolony, gdyż Elysium oferuje o wiele więcej niż jej starszy „konkurent”. A zatem wszystkich początkujących miłośników wielkich robotów czeka nie lada uczta.

Opracowano na podstawie materiałów dystrybutora.

blog comments powered by Disqus