Głowa Charliego Kaufmana

plakat filmu Głowa Charliego Kaufmana

Jeśli masz wrażenie że coś jest nie tak z Twoją głową to być może stałeś się uczestnikiem jednego z filmów wg scenariusza Charlie'go Kaufmana. Głowa, a dokładniej mózg i jego fukcjonowanie to prawdziwi bohaterowie tekstów tego niezwykłego twórcy.

Od momentu przeskoku Kaufmana z telewizji (w której zaczynał z początkiem lat 1990) na kinowy ekran (1999 - Być jak John Malkovich) minęło zaledwie 5 lat. W tym krótkim czasie stał się on jednym z najbardziej cenionych scenarzystów w Hollywood. Jego pojawienie się mozna porównać do fermentu jaki, swym wkroczeniem na filmowe salony, wywołali dekadę wcześniej bracia Coen ze Ścieżką Strachu i Bartonem Finkiem. Oglądając Być jak John Malkovich, Adaptację czy wreszcie Zakochanego bez pamięci stajemy oko w oko z zupełnie nowymi formami opowiadania, w wyniku których, z pozoru prosta historia, zamienia się w surrealistyczną opowieść rodem z sennych koszmarów XXI wieku.

Zakochany bez pamięci (niezbyt szczęśliwe tłumaczenie tytułu) w reżyserii Michela Gondry'ego to, upraszczając, opowieść o miłości dwojga przypadkowo spotkanych osób.

Sennym koszmarem, który tym razem funduje nam Kaufman jest możliwość wymazywania ludzkiej pamięci - proste przełożenie częstnych porównań mózgu do twardego dysku. Implantacja pamięci to w kinie i literaturze pomysł nienowy - lecz chyba po raz pierwszy przeniesiony w bliską nam, teraźniejszą codzienność. To już nie robota agentów specjalnych, pozaziemskich cywilizacji czy międzynarodowej mafii. To zwykły zabieg wykonywany w domu pacienta. Pomysł całkiem realny: w dobie chirurgów plastycznych, chirurdzy wspomnień wydają się wręcz logicznym rozwinięciem koniunktury. Przekleństwo "nie chcę cię znać" staje się usługą. Płacisz i budzisz się nieobarczony ciężarem wspomnień.

Główny bohater (Jim Carey zaskakuje dojrzałym aktorstwem jeszcze mocniej niż w Truman Show) rozmyśla się w trakcie trwania takiej operacji. Od tej chwili w jego głowie trwa pogoń chirurgicznych narzędzi i wspomnień. Rozpaczliwa walka o każdy uśmiech, gest, dotyk ukochanej niegdyś osoby. "Ile Cię trzeba cenić, ten tylko się dowie, kto Cię stracił" - Wieszcz uśmiecha się przewrotnie zza grobu. Czy jednak do zamazywania wspomnień potrzebni są nam są specjaliści z zakresu chirurgii mózgu? Ilu z nas wyraźnie pamięta pierwsze wrażenie jakie zrobiła na nim ukochana osoba? A pierwszą kłótnię? A drugą? Czy siła naszych uczuć słabnie z czasem ich trwania? Jaka jest wartość naszych wspomnień? Czy bez nich bylibyśmy szczęśliwsi? - zdaje się pytać Kaufman.


blog comments powered by Disqus