...a może faktycznie istnieją takie strony??

Autor: Hajoo
plakat filmu ...a może faktycznie istnieją takie strony??

Zasadniczo można zaryzykować stwierdzenie, że mamy do czynienia z klonem The Ring ze wskazaniem na wielbicieli internetu. Dlaczego, ano dlatego, że temat dotyczy strony internetowej, która to jeśli ją odwiedzimy powoduje, że po 48 godzinach nie żyjemy. Oprócz tego mamy tu pewną panią - Terry Huston (Natasha McElhone) i pewnego pana - Mike Reilly (Stephen Dorff), którzy prowadzą śledztwo w celu wyjaśnienia zagadki śmierci osób innych. Jest również klątwa, która to wszystko powoduje. Jedyną różnicą jest postać mordercy (Stephen Rea), który to jest powodem całego zamieszania.

Tak to z grubsza wygląda. I wydawałoby się, że jest beznadziejnie i bez sensu. Taki to sprawia pozór. Ale prawda jest trochę inna. Ten film posiada jakiś nieuchwytny czar, coś co powoduje, że oglądamy go z zainteresowaniem, nie zwracając uwagi na pewne niekonsekwencje. www . Strach posiada niesamowity klimat będący skutkiem zarówno wspaniałej pracy operatora, oraz montażysty jak również czuć tutaj bardzo duże zaangażowanie speców od efektów dźwiękowych. Nie będąc dziełem wybitnym powoduje, że siadając przed swoim kompem zaraz po seansie myślimy sobie: "...a może faktycznie istnieją takie strony??", i przez resztę wieczoru jesteśmy trochę bardziej czujni niż zwykle. I to jest wspaniałe, bo przecież o to chodzi w kinie. Bo to, czego jesteśmy świadkami na ekranie to nie jest przemoc w czystej formie, nie ma tutaj epatowania przemocą i hektolitrów krwi. Nie, tutaj mamy inteligentną grę z widzem powodującą, że odbieramy film na wielu płaszczyznach. Szczerze mówiąc to chyba najciekawszy film o internecie, jaki oglądałem.

Materiały powiązane:


blog comments powered by Disqus