"Boska Florence" - recenzja wydania DVD filmu

Autor: Marta Kononienko
Korekta: Joanna Biernacik
1 marca 2017

Boski Hugh 

Kiedy Meryl Streep otrzymuje kolejną (dwudziestą!) nominację do Oscara, na pewno wielu z Was zastanawia się, czy zasłużyła. Szczególnie jeśli filmu z jej udziałem nie odnajdujemy w głównej kategorii i w sumie to nawet nie za bardzo o nim słyszeliśmy. Jednym z takich filmów jest właśnie Boska Florence, wydany właśnie na DVD, który można oglądać dla Meryl Streep, ale nie tylko.

Film opowiada nam historię Florence Foster Jenkins (Meryl Streep), znanej jako „najgorsza śpiewaczka świata”, która mimo kompletnego braku talentu wokalnego potrafiła przyciągnąć tłumy na swoje koncerty. Kobieta wspierana jest przez swojego narzeczonego (Hugh Grant), który chociaż żyje na jej utrzymaniu i jednocześnie noce spędza u innej kobiety, stara się każdy koncert zaaranżować tak, by zjawili się na nim tylko ludzie lubiący Florence – tak, by nie dotarła do niej przykra prawda na temat jej popisów. Angażuje także fortepianistę Cosmę McMoona (Simon Helberg), który – choć nie bez oporów – próbuje zrozumieć chęci głównej bohaterki i wesprzeć ją. To zakręcone trio balansuje na pograniczu rzeczywistości i marzeń, realizując ostatecznie najbardziej szalony pomysł Florence – koncert w Carnegie Hall.

Ciężko to ukryć, ale Boska Florence to przede wszystkim aktorzy. Prawdą jest to, że Meryl Streep, nawet gdyby nie chciała, zagrałaby wyśmienicie. Do tej roli przygotowywała się bardzo długo i rzeczywiście stanęła przed trudnym zadaniem nauczenia się, jak umiejąc śpiewać jednocześnie wiarygodnie fałszować. Bardzo rzadko zdarza się, aby zamiast aktora widzieć rzeczywistą postać na ekranie. Tak się dzieje zarówno w przypadku Streep, ale też Hugh Granta. Aktor został boleśnie pominięty przy nominacjach oscarowych, a daje w tym filmie genialny popis swoich umiejętności. Obserwowanie go, kiedy nie wiemy dokładnie, czy to, co robi, robi z miłości, czy chęci zysku, jest wspaniałą ucztą dla zmysłów. Także drugoplanowa rola Helberga jest rewelacyjna, chociaż podobna do tej, z której jest znany całemu światu (Howard z serialu Teoria Wielkiego Podrywu), to jednak dał jej od siebie dużo nowego. Fabuła być może ma pewne braki i niedociągnięcia, ale film bardzo dobrze się ogląda i na pewno poprawia humor, jednocześnie wzruszając.

Boska Florence została wydana na DVD w postaci książeczki. Możemy dzięki temu zapoznać się z wieloma ciekawostkami z planu oraz komentarzami twórców na temat powstawania filmu. Tekst został podzielony na cztery części, a każda z nich opatrzona jest kadrami z Boskiej Florence stylizowanymi na stare zdjęcia.Pierwsza część zajmuje jedną stronę i jest tylko krótkim opisem fabuły. Druga natomiast przybliża nam proces produkcji, z której możemy się dowiedzieć, w jaki sposób znaleziono reżysera, producenta, a później samych aktorów. Scenarzysta – od którego wszystko się zaczęło – nie widział nikogo innego w roli Florence, a sama Meryl Streep zgodziła się ją przyjąć niemalże w ciemno. W trzeciej części znajdziemy informacje o obsadzie, a właściwie trzech głównych aktorach filmu (Streep, Grant, Helberg). Są tu zarówno wypowiedzi samych odtwórców ról o Florence Foster Jenkins oraz ich przygotowaniach do udziału w produkcji, ale także liczne ciekawostki, takie jak to, że kompozytor filmu, Alexandre Desplat, zasugerował reżyserowi, żeby zatrudnił do roli McMoona aktora, który będzie potrafił bardzo dobrze grać na fortepianie. W ten sposób rolę dostał właśnie Simon Helberg, który musiał nie tylko odtwarzać postać, ale też jednocześnie prawidłowo grać na instrumencie. Ostatnia niewielka część została poświęcona reżyserowi, Stephenowi Frearsowi, oraz jego „luźnemu” stylowi pracy, która aktorom czasem sprawiała trudność, ale w końcu umożliwiła stworzenie świetnych kreacji aktorskich. Brakuje w książeczce większej ilości informacji o prawdziwej Florence Foster Jenkins, właściwie powielone zostają informacje, które przedstawia nam film. Mimo tego warto się zapoznać z tą książeczką po obejrzeniu filmu, ponieważ uchyla nam rąbka tajemnicy całego procesu produkcji.

Menu płyty utrzymane jest w stylizacji książeczki. Możemy oczywiście puścić sam film, ale też wybrać jedną z ośmiu scen, na jakie został podzielony film, obejrzeć jego zwiastun, ustawić język filmu oraz obejrzeć inne zwiastuny. Wśród nich są: Dusigrosz, Firmowa Gwiazdka, Siedem Minut po Północy oraz zapowiedzi DVD: Bardzo Fajny Gigant, Dziedzictwo Krwi, Ostatnia Misja USS Indianapolis, Rebeliant, Szofer do usług, Złe Mamuśki. W każdym zwiastunie są polskie napisy, za co duży plus. Kiedy chcemy już obejrzeć film, mamy do wyboru dwie wersje: angielską w standardzie Dolby Digital 5.1 oraz polskiego lektora w standardzie Dolby Digital 5.1. Niestety, napisy można znaleźć tylko w języku polskim lub ewentualnie je wyłączyć. Brakuje dodatków w postaci chociażby zdjęć i krótkiego filmu zza kulis lub komentarzy twórców (co do drugiego nie będę się upierać, ponieważ sama książeczka dostarcza bardzo dużo wypowiedzi aktorów i reżysera o produkcji).

Filmy biograficzne stają się hitem ostatnich lat. Boska Florence wpisuje się w ten trend, ale nie poddaje się przesadnemu patosowi i wyolbrzymianiu cech głównego bohatera. Film ten to rewelacyjne kreacje aktorskie, które tworzą bardzo wiarygodne trio na ekranie. Słodko-gorzka fabuła pozwala widzom zarówno uśmiać się do łez, jak i wypłakać ich hektolitry. Warto zaopatrzyć swoją półkę DVD w Boską Florence w razie gorszego humoru, by można było go sobie szybko poprawić.



blog comments powered by Disqus