Kitaro

okładka
DVD Info
W wypożyczalni od: 18 października 2007
W sprzedaży od: 13 listopada 2007

Format obrazu: 16:9
Dźwięk:japoński (Dolby Digital 5.1), japoński (DTS-ES), polski lektor (Dolby Digital 5.1)
Język napisów: polski
Dostęp do: scen
Region: 2
Dystrybutor: Vision

Dodatki

  • Zwiastun kinowy,
  • Sylwetki aktorów i twórców,
  • Zwiastuny innych filmów DVD,
  • Inne DVD

Reżyseria: Katsuhide Motoki
Scenariusz: Daisuke Habara
na podstawie mangi Shigeru Mizuki

Obsada:

Eiji Wentz jako Kitaro
Kanpei Hazama jako Konaki Jiji
Shigeru Muroi jako Sunakake Baba
Yo Oizumi jako Nezumi Otoko
Rena Tanaka jako Nekomusume

Kitaro jest ekranizacją jednego z najbardziej znanych komiksów japońskich Kitarō no gegege.

W filmie odwiedzamy Kraj Kwitnącej Wiśni, przedstawiony jako miejsce, gdzie prawie nikt już nie szanuje dawnych obrządków, a stworzenia takie jak yōkai czy tengu uznawane jedynie za postacie z dziecinnych bajek. Ludzie zaślepieni chęcią zysku wkraczają na tereny należne bóstwu Inari. Jednak istoty rodem z wierzeń shintoistycznych, gdy odbiera się im to, co należało do nich od wieków, zaczynają ingerować w świat, w którym żyje człowiek. Przez słabą wolę swojego ojca rodzeństwo Mika i Kenta zostają wplątani w mistyczną intrygę. W pełnej przygód podróży towarzyszyć im będzie tajemniczy Kitarō.



Autor recenzji dvd: Radosław Bolałek

Obraz

Do obrazu większych zastrzeżeń mieć nie można. Jednakże przy wysokiej jakości i dużym ekranie wychodzą wszelkie niedociągnięcia efektów specjalnych.
Ocena: 4.5/5

Dźwięk

Dźwięk japoński dostępny w DD 5.1 i DTS ES można uznać za jeden z największych plusów, tej edycji. Jednakże należy wziąć pod uwagę, iż jest to kino rodzinne, a oglądając film z najmłodszymi będziemy zmuszeni do słuchania polskiej wersji językowej. Ta choć również w wersji DD 5.1, to jednak jest z fatalnym lektorem, co w dużej mierze psuje efekt całościowy, zwłaszcza w momentach, gdy akcja nabiera tempa.
Ocena: 3/5

Dodatki

Chociaż wydawałoby się, że każdy dodatek jest lepszy, niż żaden, to tutaj materiał ekstra obniża wartość całości. Najbardziej przyciąga uwagę notka na okładce, iż płyt zawiera „sylwetki aktorów i twórców”. Po wybraniu tego dodatku z menu czeka widza spore zaskoczenie. Sylwetek jest cztery – reżysera, scenarzysty, autora pierwowzoru i JEDNEGO aktora. Nie umieszczono nawet informacji o bardzo popularnej obecnie Mao Inoue (np. serial Hana yori dango). „Sylwetki” to dużo powiedziane, to nie materiał wideo, lecz bardzo krótkie notki biograficzne, które zawierają mnóstwo błędów. Nie chodzi tu bynajmniej o literówki, które zdarzają się wszędzie, lecz o mylenie tytułów (np. podawanie pół tytułu w zapisie angielskim i pół w japońskim z błędami). Również dobór słownictwa i konstrukcje zdań w „sylwetkach” pozostawia wiele do życzenia. Jeśli zaś chodzi o zwiastuny filmowe, to również można je uznać za dodatek obniżający poziom całości. Kitaro ma na okładce zielone kółko, co pozwala sądzić, iż wszystkie materiały będą miały charakter rodzinny. Po uruchomieniu okazuje się, że znajdziemy tam wszystko. Począwszy od kina familijnego, a na pozycjach ociekających krwią czy pełnych golizny filmach o amerykańskich nastolatkach skończywszy. Wszystko to sprawia, że pomimo oznaczenia, nie jest to pozycja, którą można dać pociechom do ich prywatnej wideoteki. Na domiar złego większość zwiastunów jest z fatalnym polskim lektorem (bez możliwości zmiany języka), co szczególnie kiepsko wypada w przypadku zajawki Kitaro, gdzie nie tylko podkładany jest głos, ale również czytane napisy, dzięki czemu otrzymujemy mało zrozumiały bełkot. Natomiast „Inne DVD”, to jedynie katalog firmy Vision, więc traktowanie go jako „Materiał dodatkowy” jest jak najbardziej nie na miejscu.
Ocena: 1/5

Podsumowanie

Wcześniej wspominane minusy mogłyby jedynie obniżyć w pewnym stopniu ocenę, lecz do całościowej klapy tego wydania dochodzi jeszcze fatalne „tłumaczenie”. Nie bez powodu słowo „tłumaczenie” zostało umieszczone w cudzysłowie, gdyż mamy tu raczej wariacje na temat tego, co mówią aktorzy. Oglądając film w wersji z napisami osoby znające dobrze język japoński mają problemy ze skupieniem uwagi, gdyż często zdarza się, iż co innego można usłyszeć, a co innego przeczytać. Nie jest to w żaden sposób spowodowane dostosowanie filmu na polski rynek, czy drobną wpadką tłumacza. Bowiem jak wytłumaczyć zmianę z „Przeziębiłem się” na „Nie wyspałem się” (zapewniam, że te dwa zwroty w języku japońskim nie są podobne)? Do tego ani razu w całym „tłumaczeniu” nie pada nazwa bóstwa Inari, wokół którego została zbudowana fabuła filmu (w oryginale pojawia się wielokrotnie). Inne potknięcia (np. zmiana imienia jednego z głównych bohaterów z „Kenta” na „Kento”) można jeszcze długo wymieniać. Wszystko to sprawia, że film ten, tak mocno osadzony w tradycyjnych wierzeniach Kraju Kwitnącej Wiśni, w polskiej edycji został niemalże ich pozbawiony. Z tego powodu, dla fanów kultury japońskiej (nie znających biegle języka wyspiarzy) będzie to pozycja nieużyteczna. Dla dzieci natomiast to opowieść pozbawiona najważniejszego przesłania filmu, bo czy można tłumaczyć polskim brzdącom, iż należy szanować stare bóstwa?
Ocena: 1/5




blog comments powered by Disqus