Recenzja wydania Blu-Ray filmu "Grawitacja"

Autor: Damian "Nox" Lesicki
Korekta: Dagmara Trembicka-Brzozowska, Pityez
3 kwietnia 2014

Najnowszy obraz Alfonso Cuaróna powinno się odbierać na dwóch płaszczyznach. Pierwszy, podstawowy poziom to film sam w sobie. Opowieść posiadająca pewną dramaturgię, bohaterów, a także scenerię oraz ścieżkę dźwiękową, które jednak pełnią podrzędną rolę wobec historii. Druga warstwa to widowisko, na które składają się przede wszystkim efekty specjalne, zdjęcia, montaż, oprawa plastyczna i dźwiękowa, z aktorskimi kreacjami na dalszym planie. Wydanie Blu-ray pozwala w pełni docenić oba te aspekty Grawitacji.

Punkt wyjściowy filmu jest o tyle nieskomplikowany, co nowatorski. Podczas naprawy teleskopu Hubble’a ekipa astronautów otrzymuje wiadomość o eksplozji satelity. Pędzące z ogromną prędkością odłamki kosmicznego złomu niszczą wszystko na swojej drodze, sprawiając, że doktor Ryan Stone (Sandra Bullock) oraz jej towarzysz Matt Kowalski (George Clooney) muszą walczyć o przetrwanie w najbardziej niekorzystnych z możliwych warunków. Osamotnienie w przestrzeni kosmicznej staje się bodźcem do odbycia podróży w głąb siebie i dokonania wewnętrznej przemiany.

Na tym poziomie Grawitacja jest sprawnie zrealizowanym dramatem ze świetnymi rolami Bullock i Clooneya. Dialogi pomiędzy Kowalskim i Stone są wciągające, a na ich twarzach malują się autentyczne emocje. Przepiękne okołoziemskie plenery oraz ilustrująca powolne, długie ujęcia muzyka idealnie podkreślają nastrój filmu, angażując widza w introspekcję głównej bohaterki. Historia doktor Stone nie należy być może do najoryginalniejszych, ale też nie miała taka być. Zarówno jej wcześniejsze losy na Ziemi, jak i późniejsze poczynania w kosmosie mają raczej charakter uniwersalnej przypowieści, wypełnionej scenami symbolicznymi. Symbolika ta jest, niestety, czasem zbyt mało subtelna oraz nadto pretensjonalna, ale mimo tego Grawitacja broni się całkiem nieźle jako dramat obyczajowy w niecodziennej scenerii.

Dzieło Cuaróna wypada znacznie lepiej, jeśli oceniać je w kategoriach spektakularnego widowiska. Grawitacja to pokaz technologicznych fajerwerków, który należy podziwiać na jak największym ekranie i z jak najlepszej jakości systemem nagłaśniającym. Oczywiście, trudno porównywać IMAX do domowych możliwości, ale na dużym telewizorze film prezentuje się naprawdę dobrze, porządny zestaw kina domowego powinien pozwolić na cieszenie się seansem. Chociaż projekcja kinowa z pewnością pozwala lepiej docenić szczegółowość wygenerowanych komputerowo orbitalnych pejzaży oraz jakość udźwiękowienia, to dopiero dodatkowe materiały umieszczone na Blu-ray umożliwiająpełne zrozumienie ogromu pracy, jaką włożono w ten film. Polski dystrybutor spisał się na medal, dołączając do rodzimego wydania naprawdę sporą ilość dodatków, z których większość dotyczy produkcji Grawitacji i związanych z tym przedsięwzięciem trudności. Dzięki temu można poznać chociażby metody, za pomocą których stworzono efekt minimalnej grawitacji oraz uzyskano naturalnie wyglądające oświetlenie. Wiele czasu poświęcono również animacji komputerowej stanowiącej znacznie większą część filmu Alfonso Curaóna, niż można by przypuszczać po jego pierwszym obejrzeniu. Widz odnajdzie na płycie także osobne materiały dotyczące kostiumów, rekwizytów czy muzyki, która okazuje się być bardziej skomplikowana, niż to się wydaje.

Warto wspomnieć o dwóch filmach dołączonych do Grawitacji, które nie wiążą się bezpośrednio z procesem jej powstawania, ale zmieniają nieco jej odbiór. Pierwszym z nich jest produkcja dokumentalna dotycząca kwestii kosmicznych śmieci i potencjalnych zagrożeń wynikających z ich istnienia. Ciekawa, pouczająca oraz dobrze zrealizowana krótkometrażówka, która uświadamia, że sytuacja przedstawiona przez reżysera Grawitacji nie jest nierealna. Kolejnym wartym opisania dodatkiem jest Aningaaq, w pewien sposób rozszerzający i uzupełniający wydarzenia z głównego filmu. Nie jest to dzieło wybitne, ale całkiem przyzwoita etiuda.

Recenzując wydanie Blu-ray nie sposób nie poruszyć kwestii tłumaczenia. W tym przypadku trzeba przyznać, że polski dystrybutor wywiązał się z zadania wzorowo. Film posiada możliwość wyboru polskich napisów oraz wersji lektorskiej czytanej przez Piotra Borowca. W związku z tym przygotowano dopasowane do obu opcji warianty przekładu. Oba tłumaczenia są wykonane starannie i nie budzą większych zastrzeżeń. Głos lektora ma przyjemne brzmienie, dobrze współgra z filmem oraz nie przeszkadza w jego odbiorze. Napisy przetłumaczone zostały dokładniej niż wersja czytana, choć  czasem bywa ich trochę za dużo i zbyt szybko znikają z ekranu. Warto zaznaczyć, że przetłumaczono również wszystkie materiały bonusowe (tym razem jedynie w formie napisów), co wciąż zasługuje na naszym rynku na wyróżnienie, chociaż powinno być standardem.

Na koniec mały, lecz mimo wszystko rażący zgrzyt w postaci menu płyty. W tej kwestii niestety dystrybutor się nie popisał, ponieważ jest ono dość toporne i przypomina standardowe paski wyboru  generowane przez programy do tworzenia amatorskich wydań DVD. Menu jest tym, od czego zaczyna się seans w domowym zaciszu, a w tym wypadku zestawione z tak estetycznym filmem jak Grawitacja, kłuje w oczy tym bardziej, gdy wykona się je niestarannie.

Alfonso Cuarón stworzył dzieło, w którym czuć prawdziwą magię kina. Opowiedział historię nieskomplikowaną, czasem okraszoną pretensjonalną symboliką, ale jednak wciągającą. Całość zaś podał w wyśmienitej estetyce, która stanowi najważniejszy atut Grawitacji. Wydanie Blu-ray dostarczając widzowi masę ciekawych dodatków w polskiej wersji językowej, pozwala rozkoszować się oprawą audiowizualną filmu jeszcze dłużej,. Dla miłośników efektów specjalnych i wszystkich zainteresowanych tym, jak współcześnie wygląda tworzenie tego typu produkcji, jest to pozycja obowiązkowa. Dla fanów dobrego kina dramatycznego oraz twardego science-fiction – obraz zdecydowanie godny polecenia.



blog comments powered by Disqus