"Przełęcz ocalonych" - recenzja wydania DVD

Autor: Monika Kokowska
Korekta: Damian "Nox" Lesicki
6 czerwca 2017

Niech odważni wygrają wojnę

Przełęcz ocalonych recenzja DVDW swoim najnowszym dziele Mel Gibson opowiada przejmującą historię Desmonda Dossa, który podczas II wojny światowej dokonał prawdziwego cudu. Odmówił noszenia broni na polu walki ze względu na swoje przekonania, jednakże nie przeszkodziło mu to w uratowaniu ponad 70 kolegów. Czyn na pewno heroiczny i godny pochwały oraz upamiętnienia. Niemniej jednak w tym filmie czegoś zabrakło – aury wyjątkowości, poruszenia i współodczuwania. Gibson chciał zrobić kolejny oscarowy film i chyba to go zgubiło.

Przełęcz ocalonych jest odtworzeniem prawdziwych wydarzeń z walki na wyspie Okinawa wiosną 1945 roku, kiedy to niestrudzony Desmond Doss postanowił na przekór wszystkim zostać nieuzbrojonym sanitariuszem i wejść w sam ogień piekielny po to, by ratować  kolegów na froncie. Wyznawca Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego o niezachwianej wierze ryzykował własne życie, nie wahając się ani chwili co do słuszności swoich decyzji. W tę historyczną postać wcielił się Andrew Garfield. Jak możemy się dowiedzieć z wywiadu zamieszczonego z nim na DVD, aktor przygotowywał się do tej roli bardzo skrupulatnie. Przed wejściem na plan spędził trzy miesiące na poznawaniu historii Dossa oraz nawiązywaniu z nim emocjonalnej więzi. Pojechał nawet do jego rodzinnej miejscowości oraz przeczytał wszystkie książki o jego życiu. Trzeba przyznać, że wykazał się najwyższym poziomem zaangażowania po to, by jak najlepiej odtworzyć postać bohatera odznaczonego Medalem Honoru. Sam Garfield również spisał się na medal. Poprzez swoją grę pozwolił  nam zbliżyć się do Dossa i wejść w jego psychikę, co umożliwiło lepsze zrozumienie jego czynów. Niestety tym samym przyćmił pozostałych aktorów, skupiając cała uwagę na sobie.

Desmond Doss nie miał łatwo w armii – jego koledzy próbowali na różne sposoby, delikatnie mówiąc, uprzykrzyć mu pobyt w wojsku i zmusić go do odejścia, gdyż uważali, że nieuzbrojony do niczego im się nie przyda, a wręcz będzie przeszkadzał. Wielu z nich później ze łzami w oczach dziękowało mu za uratowanie życia i wyciągnięcie z pola walki. W postaci te wcielili się między innymi Luke Bracey czy Vincent Vaugh, który zagrał zupełnie inaczej niż dotychczas. Aktor miał w swojej rodzinie wojskowych i pewnie dzięki temu udało mu się stworzyć postać ostrego i jednocześnie sprawiedliwego instruktora. Na uwagę zasługuję też Teresa Palmer, która wcieliła się w postać Dorothy Schutte, czyli żony Desmonda Dossa. Młoda australijska aktorka z takim samym przejęciem jak Garfield starała się jak najgłębiej wejść w psychikę Dorothy, a nawet w sposób gestykulacji i zachowań kobiet z tamtych lat. Jednakże Andrew Garfield bardzo wysoko postawił poprzeczkę tym wszystkim aktorom i prawie zanikają oni w ogólnym rozrachunku.

Andrew Garfiled Mel Gibson Hacksaw ridge

Wśród dodatków znajdujemy materiał poświęcony efektom specjalnym. Możemy dowiedzieć się między innymi, że prawie wszystkie zastosowane podczas kręcenia scen wojennych efekty są wykonane nie przez komputer, ale przez speców od pirotechniki. Wymyślili oni nawet specjalne ładunki, które pozwalały kaskaderom stać bezpośrednio nad bombą. Latające ciała i odłamki sprawiają imponujące wrażenie podczas oglądania. Mel Gibson za wszelką cenę chciał ukazać szczerość i realizm w odtwarzanych walkach. DVD zawiera również making of… oraz wywiady z reżyserem i czołowymi aktorami. Całość umieszczona jest w ładnie wydanej książce, w której znajdziemy różne ciekawostki o samej wojnie jaki i aktorach. Na pewno warto mieć ją na swojej półce, by móc się dzielić nią z innymi bądź samemu do niej wracać.

W ogólnej ocenie Przełęcz ocalonych jest filmem efektownym i bardzo dobrze zrealizowanym. Jedyne czego w nim brakuje to aura i emocje jak w Czasie Apokalipsy czy Helikopterze w ogniu. Trudno powiedzieć, z czego to wynika. Może z tego, że cała ekipa za bardzo skupiła się na samym Dossie, nie ukazując nam tak do końca, jaki miał on wpływ na pozostałych ludzi przebywających w jego otoczeniu, jak zmienił dzięki swojej postawie kolegów i pogrążony w wojnie świat? Oglądając nowe dzieło Mela Gibsona docenia się cały wkład i ciężką pracę, ale ma się poczucie, że to za mało. Gdyby ta historia nie była oparta na faktach, film o wiele bardziej straciłby na wartości. Desmond Doss ratuje tę produkcję tym, że dokonał tego cudu naprawdę.



blog comments powered by Disqus