Przygotuj się i niech cię zaboli.

Autor: Hajoo
plakat filmu Przygotuj się i niech cię zaboli.

Czy jesteś gotowy na ból?
Ból jest głównym bohaterem tego filmu. To dzięki niemu Frank, nieustający poszukiwań najrozmaitszych ziemskich przyjemność jest wreszcie o krok od zaspokojenia swoich najdzikszych żądzy. Ponosi za to surową karę. Przypadek sprawia, że udaje mu się jednak wymknąć oprawcom, na których czele stoi niesamowity Pinhead. Frank za sprawą zafascynowanej swoją osobą bratowej wraca z zaświatów w sposób straszny i krwawy. W tle tych wydarzeń przesuwa się Pinhead z gromadą swoich wiernych Cenobitów.

Jeszcze trochę o bólu...
Największym bólem, z jakim zmagali się twórcy był budżet. Clive Barker miał do dyspozycji jedynie 1 milion dolarów. Ból jest odczuwalny w skromnej scenografii, małej ilości efektów specjalnych i braku szeroko rozumianego rozmachu. Jednak dzięki znakomitemu wyczuciu i pomysłowości reżysera szybko się do tego bólu przyzwyczajamy, ba on nam zaczyna sprawiać przyjemność. Dużo scen nie ukazuje wszystkiego, bazując na świadomych niedopowiedzeniach, które otwierają nieograniczoną przestrzeń przed naszą wyobraźnią. A nad tym wszystkim góruje fantastyczny i przygniatający klimat, który mimo podeszłego już wieku filmu nic a nic nie traci na uroku.

A więc gotuj się i niech cię zaboli.

Materiały powiązane:


blog comments powered by Disqus