Recenzja wydania Blu-Ray 3D filmu "Hobbit: Pustkowie Smauga"

Autor: Olga "Bombeletta" Kowalska
Korekta: Hagath
23 maja 2014

Rzadko która ekranizacja słynnej powieści wzbudza tyle kontrowersji i skrajnych opinii co pierwszy w historii pełnometrażowy film na podstawie słynnej powieści J.R.R. Tolkiena Hobbit, czyli tam i z powrotem. Gdy Peter Jackson po uwielbianym przez wielu fanów fantasy Władcy Pierścieni zdecydował się na powrót do przeszłości oraz stworzenie niejako wstępu do trylogii, z pewnością jedynie mgliście zdawał sobie sprawę, że i w tym przypadku wyjdzie mu pełna zwrotów akcji, widowiskowych scen i dodatkowych ulepszeń kolejna filmowa trylogia, której druga część zatytułowana Pustkowie Smauga miała niedawno premierę na DVD i Blu-Ray. Tym razem jednak, w odróżnieniu od Władcy Pierścieni, zdecydował się odejść bardziej od oryginału, wypełnić świat tolkienowskimi postaciami z innych historii Śródziemia, tworząc swoisty prequel, luźno oparty na klasycznej książce jaką był Hobbit, czyli tam i z powrotem.

W przypadku Pustkowia Smauga już na początku w oczy rzuca się zmiana stylu i dopracowanie szczegółów, których zabrakło w części pierwszej. Po przesiąkniętym intensywną, baśniową kolorystyką i wypchanym po brzegi sztucznie wyglądającym CGI obrazie, prawie nie ma śladu, w szczególności w pierwszej połowie filmu – stonowano kolory, więcej elementów zostało zbudowanych fizycznie i zrealizowanych przy pomocy miniatur czy rzeczywistych obiektów. Efekty specjalne porażają dopracowaniem, co po prostu pozwala zagłębić się w fabułę, śledzić wartko pędzącą akcję oraz podziwiać nowe lokacje. A zdecydowanie jest co podziwiać. Już zaczynając od pierwszego niezwykłego miejsca, jakim jest dom Beorna i jego ziemie leżące na wschód od Wielkiej Rzeki Anduiny, kontynuując przez Mroczną Puszczę, przerywając ruinami twierdzy Dol Guldur aż do Leśnego Królestwa Thranduila. W konsternację może widza obeznanego ze światem Śródziema wprawić Miasto na Jeziorze. Wizualnie zupełnie nie pasuje do stylu określonego zarówno we Władcy Pierścieni, jak i w Niezwykłej Podróży, czy w ogóle do innych lokacji filmu. Spójność burzy swoista renesansowość tego miejsca, która nie współgra ani z fabułą, ani z jej bohaterami. Równowaga powraca jednak wraz z niezwykłą panoramą Pustkowia Smauga i górskiego królestwa Ereboru.

Po raz kolejny drużyna aktorów dobrana do poszczególnych ról doskonale wcieliła się w swoje postacie. Na dodatkowe uznanie zasługują niezwykle charyzmatyczny w roli samego Smauga – Benedict Cumberbatch, który w filmie podłożył głos również pod postać Nekromanty z twierdzy. To ten głos i jego moc tworzą postać władcy Pustkowia, a także nie pozwalają o sobie ani na chwilę zapomnieć w finałowych scenach. Kolejnym aktorem, który stworzył jedyną w swoim rodzaju postać jest Lee Pace, wcielający się w rolę elfickiego króla Thranduila i nadający swojemu bohaterowi intrygującej teatralności w zachowaniu. Ciekawym dodatkiem fabularnym jest pojawienie się Legolasa (w tej roli od zawsze Orlando Bloom), która stanowi jedną z "nici" wiążących trylogię Hobbita z Władcą Pierścieni (według wielu zupełnie niepotrzebnych). Nie można nie wspomnieć o samym hobbicie, czyli Bilbo, któremu nostalgii i godnej zapamiętania ekspresji nadaje jeszcze intensywniej Martin Freeman.

Wydanie Hobbit: Pustkowie Smauga Blu-Ray 3D, które niedawno trafiło do naszych sklepów to cztery płyty, w tym dwie płyty z filmem w wersji Blu-Ray 3D, jedna płyta z filmem Blu-Ray i  jedna wypełniona po brzegi dodatkami. To bezbłędny, dopracowany w każdym szczególe zestaw. Już po włożeniu płyty z filmem do odtwarzacza zostajemy wciągnięci w zapierający dech w piersiach świat filmu. Menu główne naszpikowane jest epickimi scenami, aż widz nie może oprzeć się kliknięciu przycisku "play", byle jak najszybciej rozpocząć seans. Poza filmem i typowymi opcjami, na płycie znajduje się zniewalający materiał New Zealand: Home of Middle Earth, który pokazuje krótki przekrój autentycznych bajecznych lokacji Nowej Zelandii, na które zawitała ekipa Petera Jacksona. Miejscami aż trudno uwierzyć, że te miejsca istnieją naprawdę, czego idealnym przykładem są ziemie należące w filmie do Beorna – ekipa zbudowała cały plan bezpośrednio na polanie pod lasem! W słoneczny dzień, gdy prawdziwe (!) kuce biegają po łące cała ta lokacja wydaje się być jak żywcem wyciągnięta z baśni.

Płyta z dodatkami specjalnymi kryje w sobie moc doskonałych filmowych smaczków, które z pewnością przypadną do gustu tym bardziej ciekawskim widzom. Na przystawkę zestaw wszystkich zwiastunów związanych z filmem, jak również zapowiedź gry komputerowej LEGO: Hobbit. Daniem głównym jest tutaj dokument Peter Jackson Invites You To The Set (czyli Peter Jackson zaprasza na plan), gdzie towarzyszymy ekipie filmowej śledząc mijającą dobę na planie Hobbita. To filmik, który podsumowuje pracę różnych działów produkcji w miasteczku filmowym zbudowanym wokół głównych planów pochowanych w hangarach produkcyjnych. Śledzimy aktorów, którzy zerwani o 4 rano, pełni werwy, pędzą do kostiumologów i makijażystów. Przyglądamy się obowiązkom twórców efektów specjalnych, kaskaderów i artystów. Podziwiamy przy pracy Petera Jacksona (swoją postawą i aktywnością przypominającego zresztą autentycznego mieszkańca Hobbitonu) oraz Andy’ego Serkisa, dających aktorom poszczególne wskazówki i kierujących akcją. Na dokładkę są cztery klipy produkcyjne, a na deser teledysk muzyczny do piosenki I See Fire Eda Sheerana.

Pustkowia Smauga, podobnie jak poprzedniej części serii, można nienawidzić albo po prostu pokochać wraz ze wszystkimi dodatkami, adnotacjami czy niedociągnięciami, jakie w sobie zawiera. To niezwykły film, stworzony przez jedynego w swoim rodzaju wizjonera, który potrafił zapanować nad całością i dzięki temu stworzyć unikatowy obraz, który będzie przemawiał do widzów zarówno teraz, jak za kilkadziesiąt lat. Peter Jackson snuje filmową opowieść opartą na jednej z najpiękniejszych historii w literaturze fantasy. To opowieść zainspirowana, to prawda, ale wciąż niezwykła i warta uwagi, pomimo swoich wad.

Zobacz także:

Opis wydania DVD, Blu-Ray i Blu-Ray 3D wraz z informacjami o powstawaniu filmu

Recenzję filmu



blog comments powered by Disqus