Recenzja wydania DVD filmu "Igrzyska śmierci: W pierścieniu ognia"

Autor: Hagath
Korekta: Pityez
3 maja 2014

Igrzyska śmierci: W pierścieniu ognia – druga część niesamowicie popularnej serii książek  Suzanne Collins, przewyższa pierwszą część pod wieloma względami, zachwycając rozmachem, grą aktorską i wciągającą fabułą (szczególnie dla niezaznajomionych z książkowym pierwowzorem). Główni bohaterowie wyruszają bowiem na Tournée Zwycięzców, podczas którego odwiedzają pozostałe dystrykty państwa Panem. Powoli zbliżają się również 75. Głodowe Igrzyska, które mają być obchodzone nadzwyczaj hucznie i widowiskowo. Można by się spodziewać, że wydanie DVD tak lubianej produkcji również będzie przyciągało uwagę i oferowało coś interesującego. O dziwo, nic z tego.

Czasem dystrybutorzy myślą, że jeśli mają wydać dobry, popularny film, to nie muszą się specjalnie męczyć, bo on i tak się sam sprzeda. Poniekąd mają rację, ponieważ widzowie rzeczywiście i tak kupią swoje ulubione filmy, by móc w każdej chwili po nie sięgnąć. Na pierwszy rzut oka wydanie DVD Igrzysk śmierci rzeczywiście wydaje się tak zadowalające, jak to zwykle bywało w przypadku Monolith Video. Wkładamy płytę do odtwarzacza. Nie ma żadnego przymusowego zwiastuna, który musimy obejrzeć przed filmem - miło. Potem naszym oczom ukazuje się naprawdę dobrze zrobione polskie menu - w jego tle  widać postacie z produkcji, za którymi z kolei został umieszczony animowany, płonący kosogłos – znak rozpoznawczy całej historii. Super.

Następnie włączamy film: mamy dwie wersje językowe do wyboru – napisy i lektora, przy czym obie w naprawdę świetnej jakości. Sam sequel Igrzysk Śmierci  oczywiście nas nie zawodzi, o czym możecie się przekonać, czytając jego wcześniejszą gildiową recenzję. Wartka akcja, napięcie, zdolni aktorzy, niesamowite efekty specjalne, są dopełnione przez pewien morał zmuszający widza do namysłu nad współczesnym światem, jego przyszłością oraz zjawiskiem totalitaryzmu. Nie ma na co narzekać. Po filmie przychodzi jednak czas na dodatki – jakiś wywiad, może usunięte sceny, prawda? Niestety, nic z tego, bo wydanie DVD Igrzysk śmierci nie zawiera nawet najmniejszego dodatku, co należy ocenić dość negatywnie. Dałoby się to zrozumieć, gdyby film nie cieszył się dobrą sławą albo został wydany w Polsce z pominięciem dystrybucji kinowej, lecz tutaj jest mowa o Igrzyskach śmierci – kasowej superprodukcji skierowanej do młodych ludzi, którzy często są naprawdę oddanymi fanami, żywo zainteresowanymi kulisami powstania ich ulubionej historii. Naprawdę, duży minus dla Monolith Video.

Jednakże, nie oszukujmy się. Mimo tego, iż wydanie DVD jest tak ubogie, że bardziej już być nie może, to i tak wiele osób skusi się na jego kupno, bo Igrzyska śmierci to po prostu świetna seria filmów skierowanych przede wszystkim do młodych widzów, ale ciesząca się też dużym uznaniem pośród starszych , w tym grupy wiekowej 50+. Brutalne uniwersum Panem nie tylko zapewnia parę godzin rozrywki, ale skłania również do pewnej refleksji, co jest siłą zarówno książek, jak i ich ekranizacji. Dlatego też, jeśli ktoś jeszcze nie poznał świata Katniss Everdeen, powinien nadrobić straty, choć musi się przygotować na to, że wydanie DVD zawiera tylko film i nic poza tym.

Przeczytaj także:

Recenzja filmu

Opis wydania DVD



blog comments powered by Disqus