Recenzja filmu "Igrzyska Śmierci: W Pierścieniu Ognia"

Autor: Hagath

Pierwsza część Igrzysk śmierci nie wywołała od razu zbyt wielkiego entuzjazmu. Wielu osobom sporo czasu zajęło zabranie się do obejrzaenia tego filmu czy sięgnięcie po książkę. Jednak z czasem historia młodej Katniss zdobywała coraz więcej fanów, a druga część ekranizacji serii Suzanne Collins osiągnęła spektakularny wynik w amerykańskim box office, zajmując trzecie miejsce w sezonie. I trudno się temu dziwić. Igrzyska śmierci: W pierścieniu ognia to film naprawdę dobrze wykonany i zagrany, trzymający w napięciu, a czasem także zmuszający do refleksji.

Katniss i Peeta powrócili z 74. Głodowych Igrzysk jako zwycięzcy. Jednak ich kontrowersyjne zachowanie pod  koniec rozgrywek sprawiło, że uciemiężeni mieszkańcy państwa w Panem zauważyli w nich wzór buntowników. Władzy się to nie podoba. Kiedy bohaterowie wyruszają na tzw. Tournée Zwycięzców, podczas którego odwiedzą wszystkie pozostałe części kraju, muszą spróbować złagodzić nastroje wśród ludności, inaczej czekają ich surowe konsekwencje. Powoli też zbliżają się 75. Głodowe Igrzyska, które przyniosą dość nieoczekiwany zwrot akcji.

Igrzyska Śmiercito nie jest zwykła seria dla młodzieży. Porusza bowiem niezwykle aktualne problemy, takie jak walka z totalitaryzmem czy ostatnio bliższe demokratycznym krajom kwestie prawa do prywatności oraz manipulacje mediów. W pierścieniu ognia skupia się nie tylko na losach bohaterów, ale też ukazuje więcej problematyki politycznej i społecznej, dzięki czemu film staje się bardziej intrygujący. Widz z zapartym tchem śledzi losy protagonistów, coraz bardziej wciągając się w pełną kontrastów rzeczywistość Panem.

Fani książek powinni być zadowoleni. Ekranizacja drugiej części serii wypada dużo lepiej niż część pierwsza. Owszem, pokazano tylko najważniejsze sceny, lecz zrobiono to naprawdę bardzo dobrze. Jedyne, czego może brakować czytelnikom, to większej ilości informacji o tajemniczym, zniszczonym w przeszłości trzynastym dystrykcie – wzmianki o nim można było zdecydowanie lepiej wpleść w fabułę. Cała reszta została jednak zekranizowana wyjątkowo dobrze. Zaprezentowano pozostałe dystrykty, przyjrzano się polityce oraz podziałom społecznym. Choć książka jest pisana tylko z perspektywy Katniss, w filmie ponownie sprawdziło się ukazywanie kulis władzy, co dodaje filmowi realizmu i pogłębia charakterystykę niektórych postaci.

Igrzyska śmierci to również sprawdzona obsada. Pełno tu laureatów prestiżowych nagród filmowych: Jennifer Lawrence, Donald Sutherland, Stanley Tucci czy Woody Harrelson, więc gra aktorska stoi na naprawdę wysokim poziomie. Również młodzi aktorzy nie zawodzą – zarówno ci, których znamy z poprzedniej części, jak i ci, którzy pojawili się dopiero teraz. Tutaj warto szczególnie zwrócić uwagę na grającego Finnicka Sama Claflina oraz Jenę Malone, wcielającą się w bezczelną Johannę.

W sumie dobrze się stało, iż twórcy skupili się tylko na najważniejszych dla fabuły postaciach i nie rozwijali mniej istotnych wątków. Dzięki temu film niewątpliwie trzyma w napięciu tych, którzy nie znali książkowego oryginału, ale też nie pozwala się nudzić fanom powieści Suzanne Collins. Akcja cały czas prze do przodu, lecz należy podkreślić, iż twórcy nie zapomnieli o klimacie książki, nieraz nakłaniając widzów do przemyśleń.

Oglądając W pierścieniu ognia nietrudno zauważyć większy budżet filmu. Produkcja została nakręcona z prawdziwym rozmachem, a wiele lokacji oraz efektów specjalnych wypadło bardzo porządnie. Całość cudownie uzupełnia muzyka nagrodzonego Oscarem Jamesa Newtona Howarda, autora soundtracków do największych filmowych hitów (by wymienić tylko Szósty zmysł, Mrocznego Rycerza, Wodny świat, Ściganego czy Pretty Woman).

Igrzyska Śmierci, choć są skierowane przede wszystkim do młodych ludzi, niewątpliwie powinny zainteresować również starszych, poważniejszych widzów. To opowieść dla osób  świadomych problemów otaczającego ich świata, ukazana w sposób dość nietuzinkowy, choć trafiający do mas. Nawet problematyka miłości nie jest tutaj pokazana zbyt sztampowo, dzięki czemu stanowi ciekawe uzupełnienie filmu, ale go nie dominuje, pozostawiając miejsce dla prezentacji dużo ważniejszych kwestii. W skrócie Igrzyska śmierci: W pierścieniu ognia można scharakteryzować następująco: doborowa obsada, interesująca problematyka, dobry scenariusz, a to wszystko okraszone wartką akcją.

Film obejrzeliśmy dzięki:


blog comments powered by Disqus