Widz też się zbuntuje – recenzja wydania DVD filmu "Zbuntowana"

Autor: Dagmara Trembicka-Brzozowska
Korekta: Damian "Nox" Lesicki
25 września 2015

Igrzyska śmierci w każdej kolejnej odsłonie są zadziwiająco dobrym widowiskiem, które ogląda się z prawdziwą przyjemnością. Więzień Labiryntu, mimo nieścisłości i przewidywalności, przyciągał ciekawym pomysłem i nienajgorszą obsadą. Kolejnym młodzieżowym, dystopijnym przebojem została Niezgodna – trylogia o niezwykłej dziewczynie działającej w wyjątkowych okolicznościach. Teraz druga część jej historii – Zbuntowana – pojawiła się na DVD.

Akcja osadzona jest jakiś czas po wydarzeniach z Niezgodnej. Tris, Czwórka, Caleb i Peter ukrywają się w miasteczku Serdecznych. Dziewczyna zmaga się z wyrzutami sumienia po śmierci matki i zabiciu Willa. Ale nie dane jest im odpocząć – Nieustraszeni pojawiają się znienacka, zmuszając ich do ucieczki. Wszystko stanie się o wiele bardziej skomplikowane, gdy Tris i Czwórka zostaną sami i dołączą do bezfrakcyjnych. Szykuje się bunt – próba obalenia Erudytów. Do tego dochodzi tajemnicze urządzenie pozostawione przez ojców założycieli, w którym kryje się rozwiązanie wszystkich problemów mieszkańców miasta.

Jak widać, akcji w filmie znajdziemy aż nadto. Będą walki, pościgi i momenty dramatu. Ci, którym pierwszy film przypadł do gustu, powinni być zadowoleni, tym bardziej, że producenci podeszli zdroworozsądkowo do efektów specjalnych – Zbuntowana jest po prostu ładnie zrobiona. Do tego sceny walk nie pozostawiają za dużo do życzenia – są dobrze zaplanowane, nieźle zagrane. Pod tym względem film jest naprawdę na plus.

Na tym jednak zalety się kończą. Adaptując książkę na film, scenarzyści pominęli nieistotne ich zdaniem motywy i kwestie, co w efekcie dało niezły miszmasz. Wiele jest nieścisłości i fabularnych zawijasów, scen rodem z kina akcji klasy B i błędów logicznych, które wręcz proszą o dobicie ich z litości. Mimo że film został zaplanowany tak, żeby widz niezaznajomiony z książką i pierwszą częścią ekranizacji nie miał problemów ze zrozumieniem fabuły, to ostatecznie o pogubienie się jest niepokojąco łatwo. Dość szybko tracimy rozeznanie, o co tu w ogóle chodzi. Tris miota się i czasem podejmuje ważne decyzje zupełnie niezgodne z zasadami logicznego myślenia. Czwórka pojawia się znikąd, żeby ją ratować. Bezfrakcyjni okazują się nie osłabionymi, obszarpanymi i głodnymi wyrzutkami, ale grupą wytrenowanych, młodych ludzi w całkiem modnych ciuchach (oczywiście czarnych). Frakcja Prawych nie reaguje w żaden sposób na otwarte ataki Erudytów. Do tego masa drobnostek: dlaczego na test Tris wpuszczono widownię składającą się niemal wyłącznie z Nieustraszonych, skąd Erudyci znienacka wyciągają urządzenie, którym może identyfikować Niezgodnych w sekundę, gdy dotąd wymagało to licznych i skomplikowanych testów, jak działają te tajemnicze kable w laboratorium... Długo by wymieniać. Aktorzy też się nie popisują - trudno powiedzieć, żeby dawali z siebie wszystko, zwłaszcza pierwszoplanowi Shailene Woodley i Theo James, niestety. Na ich tle ciekawie wypadają Miles Teller, grający Petera oraz intencjonalnie manieryczna Kate Winslet.

Nie ma co się oszukiwać, że to dobry film. Miał potencjał, ale został on zmarnowany. Można go obejrzeć, jednak bez większego zaangażowania i bezrefleksyjnie. Jeśli widzieliście pierwszą część – druga oczywiście jest obligatoryjna, fabuła bowiem jest bezpośrednią kontynuacją, a jednak losy Tris i Czwórki ciekawią. Zainteresowanym ciągiem dalszym widzom na pomoc przychodzi wydanie DVD.

Jakość obrazu i dźwięku nie pozostawia tu nic do życzenia. Szkoda, że nie mamy możliwości większego wyboru – język wyłącznie angielski z opcją napisów lub lektora po polsku, dźwięk tylko w wersji 5.1 – ale przynajmniej wykonanie jest dobre. Dodatki też są skromne: wybór scen, trailer kinowy Zbuntowanej, wybór różnych zwiastunów na DVD i w kinie. Czyste podstawy. Producent najwyraźniej postawił na wersję podstawową filmu, wiedząc, że jest on skierowany raczej do widza spoza kręgu kinomanów.

Podsumowując: Zbuntowana na DVD to raczej zakup drugiej potrzeby. A nawet trzeciej. W sumie tylko dla fanów. Ocena całości: 5/10.




blog comments powered by Disqus