Życie odzyskane

plakat filmu Życie odzyskane

W Irinie Palm niemiecki reżyser Sam Garbarski pochyla się nad brytyjską klasą robotniczą w stylu jakiego nie powstydziliby się, słynący z jej portretowania, Mike Leigh i Ken Loach.

Główna bohaterka filmu to Meggie - starzejąca się wdowa z londyńskiej prowincji, której dotychczasowe życie wypełniały plotki i gra w karty. i dla której śmiertelna choroba wnuka i konieczność zdobycia środków na sfinansowanie jego operacji stały się impulsem do zmiany dotychczasowego sposobu funkcjonowania. W zderzeniu z rzeczywistością współczesnego rynku pracy Maggie okazuje się należeć do społeczności wykluczonych - nie posiada doświadczenia i umiejętności pozwalających jej podjąć jakiekolwiek zajęcie. Wyjściem z sytuacji okazuje się być desperacka próba zatrudnienia się przez nią w roli hostessy w wątpliwej reputacji lokalu Sexy World.

Zetknięcie ze światem grzechu i perwersji staje się w jej życiu momentem przełomowym. Oto wśród pracowników i klientów pornobiznesu znajduje coś, czego prawdopodobnie brakowało jej przez całe życie - uznanie, szacunek i zrozumienie. Jako Irina Palm staje się gwiazdą, a do jej kabiny, w której obdarza mężczyzn czułym dotykiem dłoni, ustawiają się gigantyczne kolejki.

Kierując kamerę na świat płatnego seksu Garbarski nie tylko unika epatowania dosłownością ale też stara się z ciepłem i szacunkiem przedstawić ludzi, którzy wybrali taki sposób zarabiania na życie. I, choć zdajemy sobie sprawę, iż w pornobiznesie nie brak patologii i przestępczych zachowań, to jednak Garbarskiego interesuje zdecydowanie bardziej ludzka twarz tej branży. Zaglądamy więc niejako za kulisy - poznając nie tylko prywatne życie i troski pracowników Sexy World, lecz także kontuzje, których mogą nabawić się w wyniku przepracowania.

Irina Palm to aktorski popis kreującej tytułową rolę Marianne Faithfull. To dzięki jej charyzmie ekranową przemianę Maggie ogląda się z hipnotycznym zacięciem. Początkowo niepewna siebie, źle umalowana i byle jak ubrana kobieta, z czasem zyskuje na pewności, a obskurną klubową kabinę zamienia w przytulne miejsce pracy.

W Irinie Palm nie brak humoru i ciepła, które sprawiają, iż film Garbarskiego unika pułapki nadmiernie wyegzaltowaniej historii o poświęceniu i staje się przede wszystkim opowieścią o życiu, którego sens można czasem odkryć tam, gdzie w ogóle człowiek by się go nie spodziewał.


blog comments powered by Disqus