"Liga Sprawiedliwości kontra Młodzi Tytani" - recenzja wydania DVD

Autor: Damian "Nox" Lesicki
Korekta: Agnieszka Bukowczan-Rzeszut
29 lipca 2016

Liga standardowości

Liga Sprawiedliwości kontra Młodzi Tytani DVD recenzjaWarner Bros. i DC Comics przyzwyczaiły już widzów, że filmy animowane z udziałem ich superbohaterów prezentują pewien standard po względem formy i treści. Animacje ze świata DC charakteryzuje podobna kreska, szybkie tempo i raczej nieskomplikowana fabuła oraz skromne wydanie DVD. Oczywiście z rzadka zdarzają się odchyły od tego formatu. Liga Sprawiedliwości kontra Młodzi Tytani zdaje się jednak potwierdzać regułę, niż przełamywać schemat. Czy to źle? Niekoniecznie.

Już w pierwszych minutach filmu zostajemy wrzuceni w sam środek starcia Ligi Sprawiedliwości (przy gościnnym udziale Robina) z Legionem Zagłady. Nie wiemy, o co toczy się walka, ale to nieistotne. Tak naprawdę liczy się widowiskowa akcja i pokazanie umiejętności tytułowych herosów oraz ich przeciwników. Sekwencja ma jeszcze jeden cel – zawiązanie głównej osi fabularnej. Pod koniec potyczki na horyzoncie pojawia się nowe, nieznane zagrożenie, z którym bohaterowie nie do końca umieją sobie poradzić. Za niesubordynację w starciu z dziwnym przeciwnikiem Robin zostaje wysłany na szkolenie w siedzibie Młodych Tytanów. Tymczasem Batman rozpoczyna śledztwo…

Justice League vs Teen titans DVD demon

Historia przedstawiona w najnowszej animacji DC jest całkiem interesująca, chociaż nie można nazwać jej nietypową ani wyznaczającą nowe trendy. Ze względu na metraż filmu zagadka rozwiązuje się dość szybko, a wiele odpowiedzi poznajemy dzięki retrospekcjom, którym towarzyszy narracja jednej z postaci. Mimo, że raczej nie można mówić tu o specjalnych zaskoczeniach czy niesamowitych zwrotach akcji, twórcom udało się uniknąć nudy.

Jego główny atut stanowi wprowadzenie Młodych Tytanów, którzy grają tym razem pierwsze skrzypce, spychając na dalszy plan Ligę Sprawiedliwości. To bardzo dobre posunięcie ze strony scenarzystów – Gacka i spółki mamy dostatecznie dużo w innych filmach. Twórcy dokonali również kilku modyfikacji w klasycznym składzie tytułowej grupy młodzików. Starfire (znana widzom polskiej wersji serialu animowanego jako Gwiazdka) jest już dorosła i pełni rolę lidera oraz mentora dla członków zespołu.  Cyborg, chociaż towarzyszy Tytanom w ich misji, formalnie należy do Ligi Sprawiedliwości. Jego miejsce zajmuje Blue Beetle – nowy bohater w animowanej serii DC o dość zbliżonych do Cyborga mocach. Ze względu na małą ilość czasu ekranowego osobowości bohaterów zarysowane są dość pobieżnie, co nie pozwala na pełne zaangażowanie się w ich losy.

Liga Sprawiedliwości kontra Młodzi Tytani DVD Blue Beetle Robin

Podobnie jak w przypadku pozostałych odsłon tej serii, największym mankamentem nowej produkcji z animowanego uniwersum DC jest właśnie stosunek czasu trwania filmu do liczby bohaterów i wydarzeń. Nieco ponad 70 minut nie pozwala na dostateczną eksplorację postaci, odpowiednie zarysowanie intrygi i zmusza do skrótów oraz przyspieszania tempa. Mimo wszystko jednak najnowsza Liga Sprawiedliwości pokonuje czasowe ograniczenia zdecydowanie sprawniej niż chociażby Batman: Mroczne czasy. Jeszcze lepiej byłoby, gdyby twórcy zdecydowali się na nieco bardziej kreatywną formę przedstawiania przeszłości niż toporna ekspozycja oraz skrócili trochę sekwencję w lunaparku z kuriozalną sceną pojedynku… w Dance Dance Revolution. Raczej się nie pomylę, jeśli napiszę, że większość widzów oczekuje od filmu o superbohaterach innego rodzaju potyczek.

Nie można jednak narzekać na brak prawdziwych starć superherosów. Chociaż ich umiejętności bojowe opierają się głównie na cięciu i strzelaniu promieniami z… różnych części ciała, bohaterowie w akcji cieszą oko. Reżyser i animatorzy postarali się jednak wycisnąć maksimum z materiału, nad którym pracowali. Dzięki ciekawie przedstawionym walkom i płynnej animacji, seans pozostaje interesujący.

Liga Sprawiedliwości kontra Młodzi tytani Raven

Wydanie DVD nie odbiega od standardu, do którego przyzwyczaił nas wydawca tej serii – Galapagos. Skromne menu daje nam możliwość rozpoczęcia seansu, wyboru języka oraz zobaczenia materiału dodatkowego. Podobnie jak poprzednie filmy, nową Ligę… możemy oglądać z lektorem lub napisami. W obu przypadkach mamy do czynienia z tym samym tłumaczeniem, zasadniczo poprawnym, lecz czasem zbyt skrótowym. Jasne, że tekst musi być na tyle zwięzły, żeby lektor bądź widz zdążył go przeczytać odpowiednio szybko, ale w przekładzie nie mogą w związku z tym „ginąć” dwie trzecie treści! Jak zwykle bonusowym materiałem jest zapowiedź kolejnego filmu. Krótki, ale ciekawy dokument prezentuje nam tym razem prace nad „Zabójczym żartem”, który trafi do dystrybucji już w sierpniu. Na marginesie warto wspomnieć, że będzie to pierwsza animacja DC, która pojawi się w Polsce nie tylko na DVD, ale również w kinach. Jest więc na co czekać.

Liga Sprawiedliwości kontra Młodzi Tytani stanowi niezłą rozrywkę, chociaż na pewno nie wyznacza nowych standardów wśród animacji o superbohaterach. Zarówno film, jak i jego edycja DVD podążają utartymi ścieżkami, czasem powtarzając błędy swoich poprzedników, czasem delikatnie je naprawiając. Produkcja jest skupiona na akcji, większość postaci zarysowując w minimalnym stopniu. Tytułowi Tytani stanowią pewien powiew świeżości, jednak nie ma tu mowy o żadnej rewolucji. Mimo swoich wad, nadal jest to jedna z ciekawszych superbohaterskich animacji DC ostatnich lat. Jeśli je lubicie, będziecie zadowoleni, jeśli nie – po tym seansie raczej nie zmienicie zdania.

Gildia.pl ocena 7/10



blog comments powered by Disqus