Recenzja serialu "Justified"

 

W amerykańskiej telewizji na przestrzeni ostatnich lat pojawiło się kilka doskonałych seriali kryminalnych, których akcja została osadzona na prowincji. Do tej grupy możemy zaliczyć takie produkcje jak: Banshee, Longmir i Justified.  Policyjne śledztwo zawsze posiada swój własny specyficzny klimat, szczególnie, jeśli akcja rozgrywa się w sennym miasteczku, którym rządzą podziemne układy. Serial Justifed z pewnością stanowi jedno z największych osiągnięć stacji telewizyjnej FX. Historia Raylana Givensa, szeryfa działającego według własnych, często dosyć surowych zasad urzekła wielu zwolenników seriali kryminalnych.

Fabuła serialu została podzielona na odcinki poświęcone pojedynczym zagadkom kryminalnym oraz na epizody skupiające się wokół głównego wątku. Akcja Justified rozgrywa się na głębokiej prowincji w stanie Kentucky. Szeryf Raylan Givens wraca do swojego rodzinnego miasteczka, w którym działa lokalna mafia. Większość jej członków stanowią ludzie, z którymi Givens się wychowywał. Do grona przestępców należy również jego ojciec – Aldo, co jest główną przyczyną ich patologicznej relacji. Wielu Amerykanów postrzega stan Kentucky jako prowincję klasy C i w taki właśnie sposób został on przedstawiony przez twórców serialu Justified. Większość akcji rozgrywa się w rozpadających się drewnianych domach w środku lasu należących do potocznie zwanych rednecków, którzy na co dzień zajmują się sutenerstwem i handlem narkotykami.

Jedną z największych zalet Justified jest z pewnością obsada, dzięki której serial odniósł imponujący sukces. Timothy Olyphant (Raylan Givens) jest doskonale znany z innej wyśmienitej kreacji, Setha Bullocka w serialu Deadwood stworzonym przez telewizję HBO w latach 2004 - 2006. Postać Bullocka w produkcji, której akcja rozgrywała się na Dzikim Zachodzie, charakteryzowała się lojalnością, odwagą oraz niewiarygodną pewnością siebie, dzięki której bohater awansował społecznie z właściciela sklepu z narzędziami na stanowisko szeryfa w nowopowstałym miasteczku. Kreacja Raylana Givensa wydaje się być kontynuacją tego, co Timothy Olyphant pokazał występując na antenie HBO. Akcja Deadwood rozgrywała się na dzikim zachodzie, więc postać Bullocka mogła zostać zbudowana według klasycznych wzorców, typowych dla gatunku, jakim jest western. W Justified sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Serial rozgrywa się w czasach współczesnych, a wizerunek Raylana Givensa (kowbojki i kapelusz rodem z westernu) jest częstym powodem drwin pod jego adresem. Bohater, w którego wcielił się Olyphant posiada dosyć odważne podejście do swoich obowiązków służbowych. Pod tym względem Raylan Givens reprezentuje najpopularniejsze cechy twardego amerykańskiego gliny, który jest bezwzględny, a przy tym niezwykle skuteczny i zawsze pracuje sam. Taka charakterystyka postaci może świadczyć o tym, że główny bohater Justified jest nową wersją pewnego symbolu, który od wielu lat widzimy w kolejnych serialach i filmach kryminalnych. Faktycznie posiada on pewne stałe cechy typowego szeryfa – indywidualisty, jednak twórcy serialu doskonale zestawili je ze współczesnością, co dodaje postaci Givensa sporo wiarygodności. Obie kreacje, Bullocka i Givinsa, przypominają kultowe role Clinta Eastwooda. Olyphant (podobnie jak Eastwood na początku kariery) najpierw wcielił się w mężczyznę o twardym charakterze rodem z Dzikiego Zachodu, a następnie w bezwzględnego gliniarza, który ma tylko jedną zasadę - brak jakichkolwiek zasad. W kinie i telewizji można zauważyć częściową modyfikację znanych amerykańskich wzorców, zgodnie z którymi powstało wielu męskich bohaterów w filmach i serialach akcji na przestrzeni drugiej połowy XX wieku. Przykładem może być trylogia Batmana w reżyserii Christophera Nolana, w której popularny super bohater nie z każdej potyczki wychodzi zwycięsko. Podobne rozwiązanie można zauważyć w przypadku postaci szeryfa Givensa, który w łatwy sposób wdaje się w barowe bójki nawet, jeśli musi się zmierzyć z dwoma większymi od siebie rywalami. Większość pojedynków zazwyczaj przegrywa chodząc z podbitym okiem przez kilka kolejnych epizodów. Dzięki podobnym zabiegom postać Raylana Givensa staje się wyjątkowo autentyczna.

Kolejnym odkryciem jest Walton Goggins, który wciela się w Boyda Crowdera, lidera grupy przestępczej. Scenarzyści serialu poświęcili mu sporo uwagi ukazując jego przemiany, począwszy od zapędów nazistowskich, przez całkowite nawrócenie, aż po zajęcie stanowiska szefa lokalnego gangu. Boyd Crowder i szeryf Raylan Givens znają się jeszcze z lat młodości. Ich relacje są dosyć skomplikowane, ponieważ jeden jest stróżem prawa, a drugi kryminalistą, pomimo tego często udaje im się znaleźć nić porozumienia w obliczu wielu ekstremalnych sytuacji. Walton Goggins przez wiele lat wspinał się po szczeblach hollywoodzkiej kariery grając mało znaczące drugoplanowe role w dosyć przeciętnych filmach. Świetnie zaprezentował się w serialu Shields, jednak dopiero Justified stało się prawdziwym polem do popisu dla tego genialnego aktora. Goggins ewidentnie próbuje wyrobić coś w rodzaju własnej metody, która polega głównie na nadaniu swojej postaci „oryginalnej niepoczytalności” przejawiającej się w tajemniczym sposobie komunikacji oraz specyficznym chodzie, co można zauważyć również w filmie Django. Goggins dzięki serialowi Justified odniósł gigantyczny sukces. W końcu został naprawdę odkryty, a jego talent w pełni doceniono, czego dowodem jest współpraca ze Stevenem Spielbergiem i Quentinem Tarantino przy Lincolnie i wspomnianym Django.

Serial Justified jest wypełniony świetnymi kreacjami. Na szczególną uwagę zasługuje także gościnny występ Carli Jimenez, która wcieliła się w despotyczną liderkę pseudogangu składającego się z jej niebyt rozgarniętego potomstwa, jednak najmocniejszą stroną serialu są z pewnością jego główni bohaterowie - Boyd Crowder i Raylan Givens, których łączy swoista więź, pomimo tego, że stoją po przeciwnych stronach barykady.


blog comments powered by Disqus