Różowe życie w PRL'u

Autor: Ariakan
plakat filmu Różowe życie w PRL

Świetna komedia sensacyjna korzystająca z autentycznej historii PRL'owskiego oszusta, który używał z życia i kpił z naiwności Polaków i komunistycznych władz na przełomie lat 60 i 70.

Różowe życie w PRL'u
Końcówka lat 70'tych, Czesław Wiśniak, po krótkiej odsiadce za handlowanie wynikami egzaminów na uczelni, wychodzi na wolność. Szybko przekonuje się, że uczciwe życie zupełnie mu nie leży a przekręty i oszustwa w szarej rzeczywistości PRL wydają się Wiśniakowi czymś zupełnie normalnym. Właściwie pomysły same się pojawiają i grzechem było by z nich nie skorzystać. Po zarobieniu sporej kwoty na prostym kancie na bazarze Różyckiego wyjeżdża na Śląsk gdzie przy pomocy fałszywego dyplomu inżyniera i kolejnych oszustw dostaje posadę głównego technologa w dużym zakładzie produkcyjnym. Dalej jest jeszcze ciekawiej, wyłudzenie tysięcy zielonych, podanie się za brata członka Biura Politycznego aż po numer życia, czyli jako konsul założenie fikcyjnego konsulatu austriackiego.

Życie pisze scenariusz.
No właśnie, najciekawsze jest to, że większość tych numerów wydarzyła się naprawdę. Scenariusz swojej debiutanckiej komedii Mirosław Bork napisał na podstawie autentycznych wydarzeń jakie miały miejsce u schyłku lat 60. Wtedy to sławny hochsztapler Czesław Śliwa dopuścił się wielu oszustw od sprzedaży w hurtowych ilościach rzeczy, których nie posiadał po otwarcie fikcyjnego niemieckiego konsulatu we Wrocławiu. Reżyser przeniósł film w czasie o dekadę, zmienił nazwisko głównego bohatera i dodał kilka wątków.
Konsula pamietam jeszcze z ekranów telewizyjnych wiele lat temu i dziś bawił mnie tak samo jak wtedy.

Materiały powiązane:


blog comments powered by Disqus