Zagubiony w La Manczy (DVD)

okładka
DVD Info
W sprzedaży od: 9 lutego 2012

Format obrazu: 4:3
Dźwięk:angielski (Dolby Digital 2.0), polski lektor (Dolby Digital 2.0)
Język menu: polski
Dostęp do: scen
Region: 2
Dystrybutor: 9th PLAN

Dodatki

  • Trailery

Reżyseria: Keith Fulton, Louis Pepe
Scenariusz: Keith Fulton, Louis Pepe
Muzyka: Miriam Cutler

Obsada:

Jeff Bridges jako Narrator (głos)
Terry Gilliam jako On sam
Johnny Depp jako On sam
Christopher Eccleston jako On sam
Pierre Gamet jako On sam
Vanessa Paradis jako On sam
Bill Paterson jako On sam
Miranda Richardson jako On sam
Jean Rochefort jako On sam

Film dokumentalny o tym, jak nie udało się Terry'emu Gilliamowi nakręcić filmu The Man Who Killed Don Quixote.

Johnny Depp, Terry Gilliam i 32 miliony dolarów w największej filmowej katastrofie w dziejach kina.

Zagubiony w La Manchy to zapewne jedyny istniejący "un-making of". To niezwykły dokument o filmie, który nigdy nie powstał i jednocześnie jedyny ślad po wielomilionowej superprodukcji w gwiazdorskiej obsadzie (Johnny Depp, Jean Rochefort, Vanessa Paradis) i reżyserii Terry’ego Gilliama (Brazil, Fisher King, Las Vegas Parano, Parnassus).

Zagubiony w La Manchy to niezbędnik każdego filmowca i miłośnika kina. To nie tylko przewodnik po sztuce filmowej, ale przede wszystkim sugestywna i przejmująca historia o kruchości marzeń i niezrównanej walce z filmowymi wiatrakami.

Filmu starcie z rzeczywistością - recenzja filmu "Zagubiony w la Manchy"

Dziwnie jest pisać o filmie, który nie powstał. Zwłaszcza, kiedy, o tym, że nie powstał, nakręcono… film. No, ale nie powinno to dziwić, kiedy za kamerą staje mistrz paradoksu Terry Gilliam.

Rzeczywistość filmowego świata jest nader brutalna. Mimo to niektórym udaje się zrealizować w niej swe odwieczne marzenia. Dla Gilliama takowym było (i nadal jest) nakręcenie adaptacji powieści Cervantesa, pod przewrotnym tytułem Człowiek, który zabił Don Kichota. Zważywszy na dotychczasowe dokonania reżysera, jego fascynację absurdem, pragnienie to, wręcz obsesyjne, dziwić nie może.

Praca przy tym obrazie już od początku jawi się jako szalona – niedostateczny budżet, choć i tak jak na europejskie warunki gigantyczny (32 mln euro); wygórowane oczekiwania artystyczne, gwiazdorska obsada (Johnny Depp, Jean Rochefort, Vanessa Paradis) oraz pracująca nieustannie, rozbuchana wyobraźnia reżysera. Wszystkie te elementy tworzą w jednym kotle wielki „twórczy chaos”, który widać na ekranie. Trudno powiedzieć, czy tak zawsze wygląda praca Gilliama, ale jeśli tak, to jest on mistrzem chaosu, który jakoś wiąże ze sobą masę obowiązków, rozwiązuje spory i problemy, ale też sam kreuje kolejne... Nie pierwsze to wszak tego typu przedsięwzięcie w jego życiu, przedtem zrealizował przecież równie „szalone” Przygody Barona Munchausena.

Z cała pewnością nie jest to film dla każdego. To kino dokumentujące mozolny, a tym wypadku także niezwykle bolesny – tym bardziej, że niezwieńczony sukcesem – proces twórczy. Proces spełniania marzenia, którego dokończyć się nie udało.

Dlatego denerwują nieco i wprowadzają w błąd towarzyszące mu głupawe recenzyjki w stylu: „Przezabawny”, „Potwornie śmieszny!”. Owszem nagromadzenie absurdów, nieustanne ścieranie wyrafinowanej wizji z przyziemną rzeczywistością dostępnych środków czy wreszcie cały splot komicznych wręcz zdarzeń sprawia, że cale narosłe napięcie rozładowuje się śmiechem. Jest to jednak śmiech przez łzy, bo wydany na DVD film stanowi w ostateczności właściwie taki sam „materiał dodatkowy”, bez „dania głównego”. Zatem nie sądzę, żeby pomimo świadomego podkreślania ironii całej sytuacji Gilliam był nim szczególnie ubawiony...

Reżyser uznaje swą porażkę przy realizacji Człowieka… za efekt splotu wielu czynników, jaki zbiorczo nazwać można pechem. Stąd też nie godzi się z nią. Już przy napisach końcowych z offu płyną słowa o kolejnych próbach realizacji tego filmu, również nieudanych. Ale cóż z tego? Terry Gilliam wydaje się niezłomny. Wszak gdyby uległ, nie byłby sobą, nieprawdaż?



Autor recenzji dvd: Tomasz Nowak

Obraz

Zbiór scen skręconych różnymi technikami, czasem jakby „przy okazji” w połączeniu z nielicznymi zrealizowanymi gotowymi ujęciami do filmu musi dawać specyficzny efekt. Zważywszy dodatkowo na to, iż zdjęcia te realizowano ponad dekadę temu, trudno spodziewać się ekranowych fajerwerków. To po prostu solidny dokumentalny zapis konkretnych wydarzeń, który jakością nie olśniewa, ale dla spełnienia swej roli zupełnie wystarcza
Ocena: 4.5/5

Dźwięk

Podobnie jak obraz – zgrywany niejako „przy okazji” w systemie Dolby Digital stanowiącym wówczas (początek poprzedniej dekady) standard przy realizacji wszelkich materiałów typu „Making of” dobrze spełnia swą rolę.
Ocena: 4.5/5

Dodatki

Trudno spodziewać się olśniewających dodatków na płycie z filmem, który sam w sobie jest w zasadzie dodatkiem… I tak też poza menu wyboru scen i dźwięku znalazły się tu tylko trailery do dwóch innych filmów dystrybutora. Trochę szkoda, że nie dodano sylwetek głównych „aktorów” całego przedsięwzięcia, bo być może znając ich dorobek twórczy niektórzy lepiej uświadomiliby sobie absurdalność całej sytuacji.
Ocena: 1.5/5

Podsumowanie

Wielki poklask należy się firmie dystrybucyjnej 9th Plan, że poważyła się wprowadzić płytę z tym unikatowym filmem na naszym na nasz dość płytki rynek. To wyjątkowy zapis porażki, która zdaniem reżysera nie jest ostateczną. Jednocześnie mamy tu ciekawe studium filmowej kuchni oraz interesujący wgląd w warsztat jednego z najniezwyklejszych filmowych twórców. Trochę dla wytrwałych, trochę dla ciekawych. Trochę dla szalonych, potrafiących smakować gilliamowski absurd.
Ocena: 4.5/5




blog comments powered by Disqus