Niebieskie jak Morze Czarne


plakat filmu Niebieskie jak Morze Czarne
Reżyseria: Jerzy Ziarnik
Scenariusz: Andrzej Bianusz, Jerzy Ziarnik
Muzyka: Jerzy Matuszkiewicz
Zdjęcia: Antoni Nurzyński
Montaż: Mirosława Garlicka-Jaworska
Scenografia: Tadeusz Kosarewicz
Charakteryzacja: Jadwiga Świętosławska

Obsada:

Marian Kociniak jako Adam, student szkoły filmowej, pilot wycieczki i narrator filmu
Wacław Kowalski jako dyrektor, uczestnik "młodzieżowej" wycieczki
Zdzisław Maklakiewicz jako dyrektor, uczestnik "młodzieżowej" wycieczki
Andrzej Szczepkowski jako dyrektor, uczestnik "młodzieżowej" wycieczki
Józef Nowak jako dyrektor, uczestnik "młodzieżowej" wycieczki
Tadeusz Pluciński jako dyrektor przedsiębiorstwa produkującego kąpielówki występujący w telewizji
Wiesław Michnikowski jako dyrektor fabryki samochodów występujący w telewizji
Bronisław Pawlik jako dyrektor fabryki obuwia występujący w telewizji
Krzysztof Kieślowski jako wypowiadający się w ankiecie o szefach

Rok produkcji: 1971
Tytuł oryginalny: Niebieskie jak Morze Czarne
Czas trwania filmu: 71 min.
Produkcja: Polska
Gatunek: komedia

Przez granicę Polski z Czechosłowacją przejeżdża autokar z napisem "wycieczka młodzieżowa". W rzeczywistości do Bułgarii jadą panowie, którzy młodość mają już dawno za sobą. Pilotem owej wycieczki jest student szkoły filmowej, który przy okazji uwiecznia na taśmie filmowej wypoczynek szefów urzędów i kierowników przedsiębiorstw, którzy właśnie tworzą ową młodzieżową grupę. Wycieczkowicze, skrępowani sytuacją, a także uśmieszkami celników postanawiają pozbyć się tabliczki "wycieczka młodzieżowa". Jednak jadący za autokarem życzliwy Węgier oddaje "zgubę". Dodatkowo nastrój kierownikom psuje ironiczne wobec nich zachowanie się pilota. Kiedy docierają do celu podróży, czyli do obozu młodzieżowego nad Morzem Czarnym okazuje się, że tak jak inni uczestnicy obozu muszą spać w namiotach. Stateczni panowie protestują, ale bezskutecznie. Piękna pogoda rekompensuje im jednak niewygody i w pełni korzystają ze słońca i pławią się w morzu. Decydują się nawet na udział w obozowych zawodach i zwyciężają w większości konkurencji. Jedynie pilot polujący z kamerą na chwile ich słabości psuje sielski nastrój. Wykorzystują więc swoje kontakty i student zostaje odwołany do Warszawy. Wypoczynek dobiega końca. Dopiero wtedy staje się jasne, że szefowie urlop spędzili nie nad Morzem Czarnym, ale nad Bałtykiem.



blog comments powered by Disqus